Liczba wyświetleń: 2257
Radczyni prawna zajmująca się sprawami z zakresu błędów medycznych poinformowała, że jest zaangażowana w sprawę śmierci pacjentki w 22 tygodniu ciąży. Informacja oburzyła polityków i zwykłych obywateli, którzy wiążą tragedię z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
„Konsekwencje wyroku TK z 22.10.2020 r., sygn. K 1/20 w praktyce. Pacjentka 22 tydz., bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjentka zmarła. Wstrząs septyczny. Piątek spędziłam w prokuraturze. Dobrego weekendu, czas na reset” – napisała Jolanta Budzowska na „Twitterze”.
Wpis radczyni skomentowała m.in. posłanka Barbara Nowacka i udostępniła na „Facebooku” post Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, w którym poproszono o zapalenie świeczki w intencji zmarłej kobiety oraz zainicjowano akcję pod hasłem #AniJednej Więcej. „Zmarła, bo pseudoTK, Kaczyński, fanatycy, politycy PiS i Konfederacji chcieli zmiany przepisów i do tych zmian doprowadzili” – stwierdziła Nowacka.
Do komentarzy odniósł się prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. W jego ocenie za bezczynność lekarzy nie można winić ustawy. „Nic prostszego niż obwiniać prawo za… błąd w sztuce medycznej. Czy bezczynność lekarza wynika w takiej sprawie z ustawy? Nie. Wyłącznie z naruszenia standardów opieki. I nie jest to konsekwencja obrony życia dziecka” – napisał na „Twitterze”.
27 stycznia Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie do wyroku ws. aborcji z dnia 22 października 2020 roku, stwierdzającego niekonstytucyjność przepisu, dopuszczającego aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby, zagrażającej jego życiu. Tego samego dnia wyrok pojawił się w „Dzienniku Ustaw”. Wywołało to falę protestów w całym kraju. Do tej pory obowiązywał tzw. kompromis aborcyjny z 1993 roku, który dopuszczał przerywanie ciąży, jeśli jest ona skutkiem przestępstwa, w przypadku zagrożenia zdrowia i życia kobiety oraz gdy płód jest ciężko uszkodzony.
Źródło: pl.SputnikNews.com
Hmm, dlaczego dzietność spada? Nie pomagają żadne plusy? A może babki nie chcą ryzykować cierpienia niepełnosprawności, w którym zostają same?!?
kompromis aborcyjny :
ad.1 poczete zycie nie moze byc winne dzialaniom osob trzecich i usmiercone :),
ad.2 hmm, duzo wiecej zycia przed tym poczetym zyciem niz tej kobiety co juz swoje pozyla – wiec po weryfikacji czy ma kto ten poczety plod wychowac (np. ojciec) – tez nie pownienin byc pretekstem do aborcji,
ad.3 wg mnie jedyny przypadek kiedy aborcje mozna by wykonac niestety, ale zeby nie bylo to pole do naduzyc /lapowek – napewno nie jeden lekarz moze o tym decydowac – wszyscy wiemy co maja w garazu i z czego to maja 🙁