Czas zrozumieć HAARP!

Opublikowano: 30.01.2010 | Kategorie: Nauka i technika

Liczba wyświetleń: 3

Już od dłuższego czasu, z niedowierzaniem czytam komentarze na przeróżnych portalach, w których niewiara, czy też wręcz negacja, miesza się z cynicznym wyśmiewaniem (jak zwykle w takich sytuacjach) naszej podejrzliwości względem technologii militarnej – HAARP.

Z niedowierzaniem, ponieważ tylko kompletnie niedoinformowany człowiek może przeczyć jego istnieniu i opisywanym możliwościom, w sytuacji kiedy istnieje oficjalna strona programu HAARP oraz kiedy filmy z nagranymi wypowiedziami głównych przedstawicieli tego programu, nota bene potwierdzających większość opisywanych na tych portalach faktów, są powszechnie dostępne.

Nawet w Wikipedii można odnaleźć, ostrożny co prawda, zapis na temat programu HARRP, lecz już w tym zapisie można wyczytać logiczne sprzeczności, jak np. że przedmiotem badań programu jest “Zrozumienie, symulowanie i kontrola procesów zachodzących w jonosferze, które mogą mieć wpływ na działanie systemów komunikacji i nadzoru elektronicznego”, kiedy zaraz potem czytamy, iż “W 2005 naukowcy pracujący w HAARP opublikowali informację o wytworzeniu sztucznej zorzy polarnej za pomocą silnych, zogniskowanych fal radiowych wysokiej częstotliwości..”.

Co wywoływanie zorzy polarnej przy użyciu potężnych energii ma wspólnego z badaniem wpływu jonosfery na urządzenia elektroniczne?

Wikipedia podaje przy tym, że badania są jawne, powołując się na publikacje pracujących tam naukowców. Nie podaje jednak, iż duża część programu jest objęta ścisłą tajemnicą i że nikt postronny (dziennikarze, naukowcy, itp.) nie może wejść na teren ośrodka, ani się do niego nawet zbliżyć.

HAARP jest niby programem cywilnym, sponsorowanym jednak i nadzorowanym przez marynarkę wojenną i siły powietrzne USA. HAARP omija w ten sposób wszelkie umowy międzynarodowe, dotyczące kontroli zbrojeń oraz kontroli rozwoju nowych (zakazanych) technologii militarnych. Od kiedy to jednak Armia USA sponsoruje czysto cywilne projekty badawcze?

W zamieszczonym na naszym portalu filmie “Dziury w niebie…” wypowiadają się, między innymi także przedstawiciele programu HAARP. Jak zwykle są oni w miarę dobrze wyszkoleni. Używają ogólnych określeń, w gruncie rzeczy potwierdzających niesamowite moce tej instalacji, zapewniając przy tym że ani ziemia, ani też atmosfera nie są zagrożone. Proszę jednak uważnie obejrzeć ten film. Fakty w nim zawarte pokazują jednoznacznie, iż nie jest to niewinna zabawka naukowców.

Już tylko powołując się na oficjalne wypowiedzi tych przedstawicieli, natychmiast nasuwają się podstawowe pytania:

Jak można bezkarnie i niewinnie wysyłać gigawatowe energie w górne warstwy atmosfery, tworzące gigantyczne (wielokilometrowe) bąble jonosferyczne, tworzące soczewki optyczne, wywołując przy tym tak samo gigantyczne zjawiska meteorologiczne? Jak można bezkarnie i niewinnie używać atmosfery do odbijania fal o potężnej mocy, w kierunku ziemi, nie szkodzac przy tym atmosferze ani tez ziemi, wraz z całym życiem na niej?

W ww. filmie, specjalista od odwiertów naftowych tłumaczy w prosty sposób, iż właśnie tak można wywołać gigantyczne trzęsienie ziemi. Specjalista ten używa tylko kilkuwatowego urządzenia do wytworzenia drobnych drgań ziemi (mikrowstrząsów), które dochodzą do setek metrów w jej głąb. Wszystko to po to, aby na zasadzie zwrotnego odbicia fal, zbadać jej strukturę i ocenić, czy może się tam znajdować złoże ropy naftowej (odpowiednik sonaru). Co może zatem zdziałać wysłanie w podobny sposób fal o mocy kilku gigawatów w głąb ziemi? Tam mówimy o mikrowstrząsach, lecz w tym wypadku o potężnych trzęsieniach!

Odpowiedź jest tak samo prosta jak proste było pytanie: takich rzeczy nie można robić bez straszliwych wręcz skutków – zamierzonych czy też ubocznych. Nawet gdyby ten program nie realizował celów militarnych, co biorąc wszystkie fakty pod uwagę jest po prostu niemożliwe, to tylko opisywane przez przedstawicieli tego programu testy, są już niebezpieczne dla naszej atmosfery oraz naszego zdrowia i życia.

Po tym wszystkim co się ostatnio wydarzyło (afera związana z nielegalną inwazją na Irak, afera z pandemią, czy też afera dot. globalnego ocieplenia), tylko bardzo naiwny człowiek może jeszcze uwierzyć, iż tego typu projekt, który jest sponsorowany przez armię USA, jest jednocześnie niewinnym projektem badawczym.

Niestety, ale prawda jest dużo gorsza. Instalacja HAARP ma o wiele większy i o wiele bardziej przerażający potencjał, który został pokrótce tylko opisany w poniższym artykule, opracowanym przez pana Adriana Dudkiewicza.

Większość z was już dość dobrze się orientuje, jak wielkie znaczenie i szerokie zastosowanie ma możliwość operowania wszelkiego typu falami elektromagnetycznymi.

Falami akustycznymi burzy się domy. Policja amerykańska rok temu otrzymała broń elektromagnetyczną do rozbijania demonstrujących tłumów (wywoływanie silnego bólu, bez uszkadzania witalnych organów). Falami można niszczyć urządzenia elektroniczne. Wszyscy chyba znamy przykład niszczenia płyt kompaktowych, w przypadku znajdowania się blisko transformatorowni. Falami można też wpływać na pracę mózgu, co jest przedmiotem wieloletnich badań wielu instytutów naukowych na świecie i zostało całkiem nieźle udokumentowane. W ww. filmie, przedstawiciele tego programu sami przyznają, iż poprzez HAARP można sterować nawet interkontynentalnymi prądami powietrznymi. Całkiem niedawno administracja Obamy przyznała, iż geoinżynieria, czyli modyfikacja pogody na globalną skalę, jest możliwa (czytaj: w użyciu). Przy jej stosowaniu nie mogą się oni obejść bez wspomagania technologią HAARP.

Istnieją poważne przesłanki ku temu aby podejrzewać iż HAARP został już użyty w celach militarnych oraz geoinżynieryjnych. Nie ma też podstawy wątpić, iż będzie jeszcze nie raz używany. To nie chodzi tutaj o to żeby się bać tej broni. Powinniśmy jednak wiedzieć jakiego typu jest to broń, jak ona działa i jak rozpoznawać jej działanie. Dzięki temu będziemy mogli możliwie jak najlepiej się przed nim chronić, kiedy zajdzie taka potrzeba.

Jak na razie powinniśmy uświadomić sobie, iż powstała straszliwa broń , na miarę XXI wieku, której władze USA nie wahają się użyć, tak jak niegdyś nie wahali się zrzucić bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, uśmiercając setki tysięcy ludzi. Tak, jak nie wahali się spreparować dowody, na podstawie których zaatakowali Irak i uśmiercili, jak do teraz ponad milion Irakijczyków.

Nie wiem, czy protestami coś tu wskóramy. Mocno w to wątpię, choć nie należy rezygnować. Nie znaczy to, że mamy pozostawać w niewiedzy. Mamy prawo wiedzieć i mamy prawo chronić tak siebie, jak i naszych najbliższych.

Na koniec pragnę przypomnieć wszystkim wątpiącym, iż przed zrzuceniem bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki, żadne społeczeństwo nie przejmowało się jej potencjalnym istnieniem, ani tez jej straszliwa mocą. Dopiero kilka lat później, kiedy to rozpętano kampanię straszącą ludzi możliwością ataku nuklearnego strony przeciwnej, wszyscy masowo zaczęli o niej mówić i się jej bać.

Zwróćcie proszę uwagę, jak irracjonalne jest to postępowanie. Broń nuklearna istniała już wiele lat i NIKT się tym nie przejmował! Reakcja społeczeństw na świecie nastąpiła dopiero wtedy, kiedy media zajęły się tym tematem. Czy teraz postąpimy podobnie? Czy to prawda, czy też media panują nad naszymi umysłami i emocjami? Kiedy nauczymy się niezależnie myśleć?

Autorstwo i źródło: Globalna Świadomość

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
che
Gość
che

Gigawaty. To się wiąże z dedykowaniem mocy jakiejś wielkiej elektrowni na te nadajniki. I tak jak można stwierdzić przepływ dużej mocy elektrycznej po dużym polu elektromagnetycznym wokół przewodów – jakimś małym miernikiem. Tak można to samo wywnioskować odserwując i mierząc z satelity natężenie pola elektromagnet. wokół HAARPa. Rosja pewnie monitoruje to. Jeżeli w grę wchodzą gigawaty to tego nie da się ukryć.

soco
Gość
soco

Jedyna szansa to dużo o tym pisać i uświadamiać że historia może się powtórzyć.Oby nie ….Ameryka to jeden wielki totalitaryzm w stylu Orwella…..

Goska
Gość
Goska
fd
Gość
fd

Z tego co pamiętam to Rosjanie oficjalnie wyrazili zaniepokojenie tą technologią, czyli można wnioskować, że Rosjanie doskonale wiedzą czym ona jest.

Gość
Gość
Gość

W jaki sposób płyty kompaktowe ulegają zniszczeniu, jeśli znajdą się zbyt blisko transformatorowni?

obserwator
Gość
obserwator

Projekt “Deep Shield” tu jest wykorzystany haarp http://andrzej3838.webs.com/projektdeepshield2.htm

pi
Gość
pi

@soco
spokojnie, poczekaj na totalitaryzm chiński, to dopiero będzie frajda…

ARH
Gość
ARH

Do komentatora “5” – autor arykułu jest widocznie w wieku, w którym jeszcze nie nie ma w programie szkolnym fizyki. A swoją drogą to ci amerykanie to chyba jacyś debile. Takie mają możliwości manipulowania pogodą, a tu jak nie totalna powódż w Nowym Orleanie to jakieś niszczycielskie tornada, paraliżujące wszystko opady śniegu…. głupi, czy co?

Devilek
Gość
Devilek

ARH – przecież o nic innego nie chodzi… taki sprzęt nie służy szczytnym celom – dziwne że mało kto to zauważa… jeszcze…

ARH
Gość
ARH

@Devilek. Chyba bredzisz. Taki sprzęt może i nie służy szczytnym celom, ale narażać siebie na niebezpieczeństwo i ponoszenie gigantycznych strat…? Mogąc się przed tym (choćby częściowo) obronić? Jeśli jest to dla Ciebie dowód inteligencji, no to ..sorry.

anita
Gość
anita

@ARH
Przeciez Ci co przy tym majstruja, nie sa w zadnym stopniu narazeni.Sprawdz gdzie odbyly sie grozne w skutkach trzesienia ziemi lub huragany czy tsunami,wybuchy wulkanow i kto w nich ginie.To chyba Ty masz klopot z logicznym mysleniem na podstawowym poziomie,albo udajesz Greka.

Murphy
Gość
Murphy

@ARH “…ale narażać siebie na niebezpieczeństwo i ponoszenie gigantycznych strat…”

Jakich strat? Myślisz że ta garstka ludzi co to się tym zajmuje ponosi jakieś straty? Czy to raczej ludność USA ponosi straty, bo płaci za utrzymanie armii i temu podobnym projektom?

Równie dobrze można by się zapytać po co były wojny w Iraku, Afganistanie, Wietnamie skoro (jak widać na dole strony WM) zysków to nie przynosi.