COVID-19 to nie pandemia a oszustwo medialne

Opublikowano: 29.07.2020 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2771

Amerykański dziennik „Washington Times” opublikował analizę, z której jednoznacznie wynika, że nie mamy obecnie do czynienia z żadną pandemią, a jedynie ze sztucznie rozdmuchaną medialną wrzawą. Wskazują na to między innymi dostępne dane dotyczące zachorowalności, liczby zgonów oraz działań podjętych w walce z chorobą. Jak podkreślono: „wirus SARS-CoV-2 to nie czarna śmierć, ani nawet grypa sezonowa”.

Do maja 2020 roku z powodu choroby COVID-19 miało umrzeć blisko 50 tysięcy Amerykanów. Gazeta wskazuje, że w porównywalnym okresie w latach 2017-2018 na grypę sezonową zmarło ponad 80 tysięcy osób. Dziennik przypomina także, że zaledwie kilka tygodni temu światowi eksperci ostrzegali, iż na chorobę wywoływaną przez koronawirusa umrze, co najmniej 1,7 miliona Amerykanów. Potem zmieniono modele wyliczeń i symulacje, i ogłoszono, że umrze od 100 do 240 tysięcy osób.

„Washington Times” wskazuje, że gdy koronawirus rozprzestrzeniał się w Chinach, a następnie w Europie „amerykańskie media informowały niemal z zapartym tchem, każdą przerażającą liczbę chorych i zmarłych”. Tym samym skutecznie wystraszono Amerykanów, z których wielu zdecydowało się pozostać w domu, nawet przez kilkadziesiąt dni, wychodząc jedynie sporadycznie po zakupy. Dziennik podaje kilka faktów, wskazujących, że mamy do czynienie nie z pandemią a z „wrzaskiem medialnym”.

Ostatnie badanie przeciwciał przeprowadzone na Uniwersytecie Stanforda sugeruje, że śmiertelność spowodowana wirusem wynosi prawdopodobnie od 0,1 do 0,2 proc. Światowa Organizacja Zdrowia oszacowała, że ​​śmiertelność jest od 20 do 30 razy wyższa i wezwała do wprowadzenia polityki izolacji. W Nowym Jorku, w amerykańskim epicentrum pandemii, śmiertelność osób w wieku od 18 do 45 lat wynosi 0,01 proc., co oznacza, że umiera 10 na 100 tysięcy zarażonych.

Jednak śmiertelność osób w wieku 75 lat i starszych jest 80 razy większa. W przypadku dzieci poniżej 18 roku życia wskaźnik śmiertelności wynosi 0,0. Ponad połowa zgonów z powodu COVID-19 w Europie miała miejsce w zakładach opieki długoterminowej lub w domach opieki społecznej. Do tej pory również na tego typu ośrodki przypada, co najmniej jedna piąta zgonów zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych. Według najnowszych badań, prawie wszyscy pacjenci hospitalizowani z powodu koronawirusa w Nowym Jorku cierpieli na inne schorzenia.

„Dane medyczne dotyczące 5 700 pacjentów hospitalizowanych w ramach systemu opieki zdrowotnej Northwell, w którym przebywało najwięcej pacjentów w kraju w trakcie pandemii, wykazały, że 94 proc. z nich miało więcej niż jedną chorobę inną niż COVID-19”, donosi Fox News. Badanie wykazało, że 42 proc. pacjentów miało nadwagę, a 53 proc. cierpiało z powodu nadciśnienia. Inni cierpieli na różne dolegliwości.

Ponad to wyniki badania przeprowadzonego w Los Angeles sugerują, że aż 442 tysiące mieszkańców hrabstwa Los Angeles mogło już zostać zarażonych koronawirusem do maja włącznie, co stanowi liczbę znacznie wyższą niż 10 tysięcy potwierdzonych wówczas przypadków. To też badanie sugeruje, że śmiertelność z powodu wirusa może wynosić zaledwie 0,18 proc., co oznacza, że ​​faktyczny wskaźnik zgonów w mieście jest znacznie niższy niż podano w raporcie. Podobny wskaźnik śmiertelności, to jest 0,19 proc., stwierdzono w badaniu mieszkańców w Helsinkach w Finlandii.

Dr Justin Silverman szacuje, że w Stanach Zjednoczonych w okresie od 8 marca do 28 marca miało miejsce 8,7 miliona zakażeń koronawirusem. A od 17 kwietnia 10 proc. Amerykanów zostało zarażonych, czyli około 33 miliony osób. „Washington Times” obwinia media za alarmistyczne doniesienia, które zdołały skutecznie przestraszyć obywateli do tego stopnia, że ​​dobrowolnie zgodzili się na zamknięcie całej gospodarki. Będzie to miało ogromne skutki prawdopodobnie w ciągu najbliższej dekady, a może i następnej.

Nawet, gdy obecnie Stany Zjednoczone zaczynają się ponownie otwierać, w oparciu o dane, które pokazują o wiele niższy wskaźnik śmiertelności niż zgłaszano i znacznie szersze rozprzestrzenienie się wirusa, media nadal straszą „przerażającą” śmiertelnością wirusa. „COVID-19 to w najgorszym przypadku zła grypa. Media powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności za mówienie nam, co innego, zanim poznają fakty” – puentuje „Washington Times”.

Na podstawie: WashingtonTimes.com
Źródło: Globalne-Archiwum.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 26, średnia ocena: 4,54 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
clanpapa
Użytkownik

Coronavirus istnieje ale……….To co podaja media to klamstwo!!! Osobiscie nikogo i nikt z naszej rodziny nie zna chorego na Coronavirusa!!!Jezeli ludzie tak umieraja lawinowo to wystarczy poröwnac zgony z roku 2018/2019 z rokiem 2020 i bedzie wszystko jasne.Ten wirus bedzie tak dlugo trwal jak dlugo beda tego potrzebowac rzady krajöw.Przepraszam za bledy sam nauczylem sie Polskiego.

Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

Smiertelnosc jest minmalna nie widzi sie smierci na ulicach ale to jest nieobliczalny virus ktory moze mutowac I lepiej dmuchac na zimne.

Skalp
Użytkownik
Skalp

@Dandi1981
Pozwolę sobie oszczędzić epitetów.Tak tylko chciałbym poinformować, że wirusów jest całe mnóstwo w powietrzu i nie tylko. HPV na ten przykład, nie wiem czy znasz, albo wirusowe zapalenie wątroby. Wiesz, na wirusy się nie leczy, ani nie zamyka krajów tak na wszelki wypadek. By zamykać granice, ograniczać działanie ludzi, zakładać na nich coś w kształcie aresztu domowego TRZEBA MIEĆ KONKRETNĄ PODKŁADKĘ!. Jak ktoś przyklaskuje takim pomysłom, to pewnie równie dobrze może się ubezpieczyć na spadnięcie ze schodów. Rozumiem, niektórzy są bojaźliwi. Sęk jednak w tym, że wirus przynajmniej z oficjalnych stron się dowiadujemy …. jest mało poznany, skutki takiego lock downu są znacznie bardziej przewidywalne. Problemy z bezrobociem, fala upadków firm, załamanie się łańcucha dostaw, spadek odporności populacji, wzrost depresji, samobójstw, spadek witaminy d we krwi, zgony ludzi, którym się odracza terminy zabiegów w kierunku innych problemów medycznych. Część z tego to dopiero dotrze do nas i wtedy się ludzie trochę obudzą.

Polecam jednak zamiast pisać takie bardzo pochopne zdania jak twoje, to się nieco dokształcić. Zakładam, że te numerki w nicku to rocznik, pewnie jako tako radzisz sobie z angielskim.
Sprawdź sobie jak komentują całe zagadnienie covid 19: corbettreport.com, londonreal.com. Tam się wypowiadają, bądź cytowani są lekarze, często też dokładnie zajmujący się tematem wakcynolodzy, immunolodzy.
Nie będę rzucał nazwisk specjalistów, dodam tylko, że jest kilku na prawdę szczególnie uznanych tęgi umysłów którzy kwestionują samo istnienie pandemii, będziesz chciał to znajdziesz, nie będziesz chciał, to nie znajdziesz.