Były milicjant wygrał z dezubekizacją

Opublikowano: 24.05.2019 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 2670

Kolejny przykład na to, że z antykomunistycznym szaleństwem władzy można skutecznie walczyć i liczyć przy tym na obecny wymiar sprawiedliwości, nie do końca jeszcze przejęty przez PiS. Sędzia z Lublina nie miała wątpliwości, że decyzja o zmniejszeniu emerytury byłemu szeregowemu funkcjonariuszowi postrzelonemu na służbie jest skandalicznym nadużyciem.

W środę Sąd Okręgowy w Lublinie uznał skargę złożoną przez Wojciecha Raczuka, byłego milicjanta, któremu na mocy tzw. ustawy dezubekizacyjnej obniżono rentę, z której się utrzymywał, z 3493,28 zł brutto na 1000 zł brutto, czyli 854 zł na rękę. Stało się tak, bo posiłkując się kontrowersyjną ustawą z 2016 r. IPN i MSWiA uznały, że Raczuk służył “systemowi totalitarnemu” – tak jak 40 tys. ludzi, którym w ten sposób “hurtowo” odmówiono prawa do godnych emerytur.

Sąd nie miał jednak wątpliwości: byłego funkcjonariusza potraktowano rażąco niesprawiedliwie – przede wszystkim dlatego, że nigdy faktycznie nie wykonywał pracy na stanowisku, które wzbudziło podejrzliwość dyżurnych antykomunistów na państwowych etatach.

Fakty wyglądają następująco: Raczuk pracował w Milicji Obywatelskiej od 1972 r., a w lutym 1982 r. został kilkakrotnie postrzelony przez bandytę podczas pościgu. Przeżył dosłownie cudem, trafił do szpitala, a potem leczył się m.in. w sanatoriach przez ponad rok, bo aż do lipca 1983 r. Komisja lekarska przyznała mu drugi stopień inwalidztwa, do służby już nigdy nie wrócił. W tym jednak czasie przełożeni w MO awansowali go na stanowisko zastępcy kierownika Komisariatu MO ds. Polityczno-Wychowawczych, mimo że sam Wojciech Raczuk nigdy się o nie nie ubiegał. W związku ze stanem zdrowia nigdy nie podjął czynności w ramach nowej funkcji. Pełnił ją wyłącznie “na papierze” przez pięć miesięcy, po czym formalnie i trwale opuścił służbę w milicji.

– Nigdy nie byłem esbekiem, całe życie łapałem przestępców (…) pomagałem zwykłym ludziom – twierdzi sam poszkodowany.

Sąd w Lublinie zdecydowanie przychylił się do jego wniosku i nakazał przywrócenie wcześniejszej wysokości renty. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślono, że Raczuk nigdy nie pełnił czynności, które zarzuciło mu IPN. Poza tym stanowisko, które uznano za “służące systemowi totalitarnemu”, nie w ogóle nie znajdowało się w wykazie dołączonym do ustawy dezubekizacyjnej. Ma ona karać wszystkich tych, którzy choć jeden dzień przepracowali w SB lub służbach specjalnych PRL. Wojciech Raczuk po prostu do nich nie należał – antykomunistyczni tropiciele z IPN popisali się w tym przypadku groteskową, choć jednocześnie krzywdzącą nadgorliwością.

– Samo wydanie zaświadczenia przez IPN nie może być podstawą do drastycznego obniżenia świadczenia, jak w tym wypadku. Zanim podejmie się decyzję, należy wziąć pod uwagę okoliczności w każdej indywidualnej sprawie – wyjaśniła sędzia.

Co charakterystyczne, to samo podkreślał sam Raczuk, który wcześniej słał odwołania do IPN i do samego szefa MWSiA Joachima Brudzińskiego – bezskutecznie. Skończyło się więc na skardze do sądu.

W ramach lubelskiego procesu opinię przedstawiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która uznała, że “rozliczenie się z przeszłością” w Polsce nie może dokonywać się z naruszeniem postanowień konstytucji i praw człowieka, a ograniczanie uprawnień i przywilejów, w tym emerytalnych, byłych funkcjonariuszy służb, powinno odbywać się z uwzględnieniem zasady proporcjonalności, która zakładałaby indywidualną ocenę konkretnej sytuacji danej jednostki.

– W końcu wygrałem – powiedział po rozprawie były milicjant – Niestety, 50 moich kolegów, którzy w wyniku dezubekizacji popełnili samobójstwo, sprawiedliwości już się nie doczeka.

Obecnie na rozpatrzenie w sądach czeka aż 27 tys. skarg na decyzje o drastycznym okrojeniu emerytur byłych funkcjonariuszy. Jednocześnie ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego.

Autorstwo: PJ
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

KE chce podwyższyć Polakom wiek emerytalny

Mniej niż mało

Jak ograbiono polskich emerytów



5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Brev

Zaprawdę wzruszająca historia. W milicji służył więc nie powinno być litości.

MvS

A ilu Polaków zostało wykończonych przez tych właściwych Ubeków to już misiaczka nie interesuje. Akurat do tego człowieka pretensji nie mam ale jego koledzy swoje za uszami mają. Szybko się zapomina o tym kto był i jest suwerenem i żywicielem. Niektórzy mają takie renty bez obniżki.

gajowy

Problem w tym, że z perspektywy czasu obecny system może być równie źle oceniany (ja obstawiam że będzie jeszcze gorzej) co poprzedni. Więc trzeba trochę rozwagi i dystansu do rozliczeń.
Komuś oczywiście dawna milicja może się tylko kojarzyć z esbecją. Ale, na przykład, mi milicja kojarzy się przede wszystkim z kierowaniem ruchem na skrzyżowaniach i rozładowywaniem korków gdy te się pojawiały. Stojąc we współczesnych dużo większych korkach można tylko pomarzyć by współczesna policja chciała się czymś takim zająć.

MvS

@gajowy
Coś Waść przesadzacie. Jakie korki za milicjanta, jak wtedy piątej części aut nie było w porównaniu do obecnej chwili. Ja pamiętam jedną rzecz nawet i z lat 90-tych- płynny ruch samochodowy i możliwość zaparkowania praktycznie wszędzie. Ojciec miał dużo samochodów od Malucha poczynając i zawsze mówił: podrzucę Was bo będzie szybciej i wygodniej. I gdzie byśmy nie pojechali ZAWSZE można było przejechać i zaparkować. Czas dojazdu do znajomych na drugim koniec miasta- 20 minut. Autobusem- 45. A z wliczonym czasem czekania na niego i godzina.
A teraz policja generowałaby tylko dodatkowe zamieszanie. Lepiej włączyć Google Maps i objechać.

FreeMan2020

Ja to się zastanawiam kiedy w końcu odbiorą tytuły tym wszystkim którzy pokończyli szkoły w systemie totalitarnym. W końcu nie skończył studiów ktoś kto nie miał “właściwych” poglądów a i do studiowania nikt go nie zmuszał! Ale chyba nie doczekam już sprawiedliwości ;(

pl Polski
X