Byłem w Albanii

Opublikowano: 06.09.2021 | Kategorie: Publicystyka, Turystyka i podróże

Liczba wyświetleń: 1362

Przez kilka dni miałem okazję być w Albanii, kraju, który kiedyś uchodził za zaścianek współczesnej Europy. Albania była krajem zapomnianym w Europie, pozostawionym sam sobie. Wiele się mówiło i słyszano o Albanii, a były to przeważnie rzeczy negatywne. Dzisiaj, po przekroczeniu granicy, uderza czystość porządek i bogate domostwa (pisze o wjeździe od strony Szkodry). W głębi kraju bieda jest większa a i kontrasty ogromne. Tuż obok bogatych rezydencji znajdują się rumowiska i stare lepianki. Oprócz wspaniałych samochodów z włoskim designem, po ulicach łażą woły, osły i barany. Wszyscy wszak są użytkownikami drogi. Burzliwe były ostatnie lata u Albańczyków.

Muszę wspomnieć też o ostatnim dyktatorze Albanii jakim był Enver Hodża (zmarł w 1985 roku w wieku 72 lat). Pozostawił po sobie kilkaset tys. schronów i innych zabezpieczeń przeciw imperialistom i ewentualnemu atakowi nuklearnemu. Całe swoje dorosłe powojenne życie związał, a to z Rosją Sowiecką, a to z Chinami Ludowymi. W końcu niezawodnym przyjacielem Hodży została Korea Północna. To z Korei Północnej Hodża przywiózł pomysł i projekty budowy schronów przeciwatomowych. Obawiał się wszystkiego i wszystkich. Miał też obsesje na punkcie swojego bezpieczeństwa. Albania była pierwszym i jedynym krajem na świecie w pełni ateistycznym. Jak to się skończyło wiemy to teraz. Możemy się na własne oczy przekonać do czego prowadzi taka polityka i „zamordyzm”.

Przez kilka dni miałem okazję przebywać również w Tiranie — wiadoma rzecz — stolica. Największe i najbogatsze miasto kraju. Choć biedy tam moc, to Albańczycy zakasują rękawy i zaczynają “od nowa”. Odbudowują swoją tożsamość, szukają swoich korzeni. Jedną z wielkich postaci współczesnej Albanii jest mała, filigranowa, lekko pochylona postać matki Teresy z Kalkuty (właśc. Agnes Gonxha Bojaxhiu). Urodziła się w 1920 roku w Skopje, dzisiejsza Macedonia Północna. Jej rodzice byli Albańczykami i pochodzili ze Szkodry a ojciec był znaną postacią w kraju i udzielał się politycznie. Dzisiaj Matka Teresa jest wielką dumą Albanii. Chociaż w wieku 18 lat na zawsze opuściła swoją ojczyznę, nigdy nie przestała być jej przedstawicielem. Odkryła w sobie powołanie. Najpierw nauka języka angielskiego w Irlandii, potem misja życia — pomoc biednym, ubogim, chorym i nieuleczalnie chorym w najbiedniejszych zakątkach świata. Wybrała Indie. Kalkuta była jej bazowym miejscem posługiwania. Założyła tu zgromadzenie Misjonarek Miłości. Zmarła w 1997 roku.

Podpuszczony podszeptem naszej wspaniałej przewodnik, p. Justyny pojechałem śladem do miejsca jej narodzin, do Skopje. W Skopje nie ma już jej domu rodzinnego. Został przed laty, na skutek zawirowań historii, zburzony. Jest natomiast dom w którym przebywała. Urządzono w nim Izbę Pamięci Matki Teresy. Dom — kaplica, dom — muzeum, bo takie pełni dziś ten obiekt funkcje znajduje się w centrum miasta. I coraz więcej turystów i pielgrzymów nawiedza to miejsce.

Ostatnio pojawiła się informacja, że władze Macedonii Północnej odszukały w starych planach i zapiskach miejsce gdzie się urodziła. Odnaleziono fundamenty domu rodzinnego Agnes Gonxhy Bojaxhiu. Fragmenty domu (fundamenty) znajdują się w niedalekiej odległości od tego obecnego domu pamięci. Planowana jest odbudowa i zagospodarowanie tego fragmentu fundamentów. W planach jest zbudowanie czegoś w rodzaju pomnika, mauzoleum domu rodzinnego, pamięci Matki Teresy. Fundamenty mają służyć jako podwaliny pod “Nowe Czasy”. Macedonia Północna też chce mieć coś z tego dla siebie. W końcu Matka Teresa była i jest czymś wyjątkowym w dzisiejszym świecie. Wszyscy chcą mieć jakiś udział w jej świętości. Warto nadmienić, że lotnisko w Tiranie nosi jej imię, a przed wejściem jest też poświęcony Matce Teresie pomnik.

Wspominałem poprzednio, że w 1967 roku Enver Hodża ogłosił Albanię pierwszym w pełni ateistycznym krajem na świecie. Tu pokażę kilka zdjęć ze Szkodry — z katedry. Otóż tę katedrę przerobił Hodża na… halę widowiskowo-sportową. Przecież to można sobie wyobrazić. Wcale nie musiał ponosić nakładów. Obecnie katedra powróciła do roli jaką powinna spełniać. Podobnie czyniono z cerkwiami i meczetami. Hale targowe, garaże, parkingi, etc. W Albanii wyznania żyją obok siebie całkiem przyjaźnie. Doświadczeni rządami poprzedników obecnie szanują wolność. W Tiranie jest obecnie pięć parafii katolickich.

Mieszkałem w okolicy miejscowości Divjaka. Tam znajduje się największa laguna w Albanii. Plaża o długości około 15 km i biały piasek. Woda tak ciepła… Raj dla setek pelikanów i innych ptaków, krabów, żab i żółwi błotnych. Często widać w płytkiej, lekko mętnej wodzie, jak wściekły krab siecze swoimi kleszczami “pyszną” meduzę… Morze wyjątkowo spokojne. Praktycznie nie ma w nim fal morskich (takich jakie my znamy). A szum morza słychać tylko w głowie i podświadomości przybysza… Kto poszukuje ciszy to tam ją znajdzie.

Oczywiście wszędzie wszechobecne są bunkry. A w Tiranie znajdzie się nawet kawałek muru berlińskiego i symboliczne stemple kopalniane (z kopalni niklu i chromu) symbolizujące niewolniczą pracę setek więźniów politycznych skazywanych w Albanii za czasów Hodży. Niedaleko od Tirany znajduje się miasteczko Kruje. Jest to pierwsza historyczna stolica Albanii. Ta miejscowość rozłożyła się na wysokim wzgórzu. Trudności z wyjazdem do góry i z powrotem nastręczają trochę emocji i adrenaliny. Ale pełne uroków miasto zupełnie odbiega swoim klimatem od biednej Albanii. To mekka dla artystów, malarzy i turystów. Oczywiście są też handlarze i tony pamiątek dostępnych po cenach… europejskich. Można by tak długo o Albanii. Jest to niewątpliwie nowy, jeszcze nie odkryty kawałek współczesnej Europy. Zdjęcia pełne kontrastów niech mówią same za siebie

Autorstwo tekstu i zdjęć: Andrzej Kalinowski
Współpraca: Maria Szpara
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 4,17 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Cami
Użytkownik
Cami

super , a jak drogi, czy juz takie jak w Rumunii? czy szutry i dziury ?

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

To po drodze trzeba było jeszcze odwiedzić Bośnię i Hercegowinę – wprawdzie ja nie byłem ale z dobrego źródła wiem, że to chyba jeden z najnormalniejszych krajów w Europie – ludzie nie ulegli takiemu “zeszmaceniu” jak w bogatszej części Europy – życie skromniejsze ale normalniejsze – ten kraje zdaje się żyje swoim rytmem a nie narzuconym przez komunistyczną zepsutą E-unię, która coraz bardziej ulega bioterrorowi zbrodniczych zyklonowych koncernów. Szkoda tylko, że B.H. poza maleńkim nadmorskim skrawkiem niemal pozbawiona dostępu do morza, bo bardzo poważnie rozważałbym emigrację.

Cami
Użytkownik
Cami

@szweda, a co na islam kolega przeszedl i do isis sie zapisac chce?

sga
Użytkownik
sga

gosciu jaja sobie chyba robi
przejechalem albanie prawie cala wzdluz i wszerz i takiego syfu jak tam jest to chyba nie ma wszedzie (w kosowie nie bylem i mam na mysli tylko europe)

i mam na mysli smieci smieci i jeszcze raz smieci.
przy kurortach i turystycznych miejscach cos sie zmienia na lepsze, ale poza to jest strasznie.

bih znacznie lepiej pod wzgledem czystosci, ale palenie smieci to norma.
czasem smrod przy wioskach gdzie pala od czasu do czasu smieci jest straszny (plastik)

lboo
Użytkownik
lboo

@Szwęda: Z ciekawowostek BiH składa sie z Federacji Bosni i Hercegowiny i Republiki Serbskiej, która zajmuje 49% BiH. Przypadek? Mieszkańcy Republiki Serbskiej w BiH mają powywieszane flagi serbskie i czują się Serbami, ale maja już dość wojny….