Burmistrz Portland żąda wycofania oddziałów federalnych

Opublikowano: 21.07.2020 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 370

Po kolejnej nocy manifestacji i zamieszek, burmistrz Portland Ted Wheeler domaga się wycofania federalnych oddziałów wojska i policji, które według niego są główną przyczyną utrzymywania się bardzo napiętej sytuacji w mieście. Administracja federalna utrzymuje z kolei, że „ochrona porządku i budynków publicznych” jest „nakazem chwili”. Od dwóch miesięcy oddziałom tym nie udało się jednak uspokoić protestów, mimo represji i porwań manifestantów oraz zwykłych przechodniów.

Burmistrz Wheeler powiedział w wywiadzie dla CNN, że „obecność tych oddziałów powoduje wzrost przemocy i wandalizmu. Nie pomaga ani trochę w pacyfikacji rozruchów. Chcemy, żeby wycofały się z miasta.” Każdy zalążek manifestacji antyrasistowskich jest od razu bombardowany gazami łzawiącymi, co irytuje mieszkańców. Mało tego, masowe aresztowania przeprowadza nie tylko policja, ale i funkcjonariusze ubrani po cywilnemu, poruszający się w banalnych samochodach z wypożyczalni, bez podawania jakichkolwiek powodów, co ludzie uważają za faktyczne, antykonstytucyjne porwania.

Burmistrz Wheeler podkreślił, że „mieszkańcy są dosłownie porywani z ulicy, nie wiedząc kto ich umieszcza w samochodach, bo policjanci nie chcą się identyfikować”. Prokurator generalna północno-zachodniego stanu Oregon, którego Portland jest największym miastem, Ellen Rosenblum, złożyła skargę przeciw „taktyce strachu” sił federalnych. To nie wzruszyło szefa departamentu bezpieczeństwa wewnętrznego Kena Cuccinellego z Waszyngtonu, który przyznał, że chodzi o tajniaków. Wyjaśnił, że „zabierają one osoby podejrzane w miejsca, gdzie mogą być przesłuchane” i że ta metoda „będzie kontynuowana”.

Zareagował też prezydent Donald Trump, według którego oddziały federalne „chronią mieszkańców”, podczas gdy kierownictwo miasta „straciło kontrolę nad anarchistami i innymi wywrotowcami”. W nocy z soboty na niedzielę manifestanci próbowali podpalić siedzibę związków zawodowych policjantów. Skończyło się to uliczną bitwą i kolejnymi aresztowaniami. Protesty w Portland, podobnie jak w innych miastach, wybuchły zaraz po śmierci George’a Floyda, pod koniec maja.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 4 , średnia ocena wartości wpisu: 2,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. dagome12345 21.07.2020 14:21

    W takiej sytuacji wycofałbym wszystkie siły, pod jednym warunkiem: każdy akt wandalizmu , każde zniszczenie mienia , każde pobicie , uszczerbek na zdrowiu , każde morderstwo i idące za nim roszczenia będzie na konto władz miasta Portland , a zadośćuczynienie będzie pochodziło wprost z prywatnych majątków włodarzy miasta.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.