Budynek WTC 7 uległ kontrolowanemu wyburzeniu

Opublikowano: 11.09.2017 | Kategorie: Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

Teorii spiskowych dotyczących katastrofy czy też zamachu terrorystycznego przeprowadzonego 11 września w USA jest bardzo wiele. Można czasem odnieść wrażenie, że każda kolejna teoria spiskowa wyprzedza poprzednie, a te już ujawnione ścigają się po między sobą o miano najbardziej prawdopodobnej a zarazem najbardziej szokującej. Powstaje pytanie, po co? Otóż zapewne jest to jakaś forma dochodzenia do prawdy, próba przybliżenia się do niej, jednak czy potrzeba nam teorii spiskowych, jeżeli w kwestii 11 września same fakty mogą porazić i zaszokować?

NIST (National Institute of Standards and Technology), czyli Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii będący federalną agencją spełniającą funkcję analogiczną do Głównego Urzędu miar wziął udział w kampanii dezinformacyjnej i manipulacyjnej związanej z tragicznymi wydarzeniami, do jakich doszło przed laty, a o które bardzo szybko został posądzony Osama Bin Laden i jego siatka terrorystyczna. Człowiek przebywający w jaskini gdzieś na terenie Afganistanu dokonał największego ataku terrorystycznego na najbardziej zabezpieczone państwo świata.

Dlaczego o tym piszemy, otóż nie zajmiemy się dziś dwoma bliźniaczymi wieżami WTC ale tak zwaną wieżą 7, lub też WTC 7, która również uległa zawaleniu. Tak wyżej wspomniana agencja, czyli NIST to próbowała wyjaśnić.

„Pierwsze lokalne załamanie się nastąpiło na niższych piętrach z powodu pożaru i uderzeń odpadkami. Doszło tam do uszkodzenia kolumny konstrukcyjnej o krytycznym znaczeniu, która podtrzymywała przęsło dużej powierzchni. Pionowa progresja tego początkowego, lokalnego załamania szła aż do wschodniego apartamentu na dachu i ponieważ duże przęsła podłogowe nie były w stanie rozdzielić ciężaru, zawaliła się konstrukcja wewnętrzna poniżej wschodniego apartamentu na dachu. Wywołana przez uszkodzenia spowodowane pionowym załamaniem się horyzontalna progresja załamań na niższych piętrach pociągnęła za sobą nieproporcjonalne załamanie się całego budynku.”

NIST w tym przypadku jest w błędzie otóż, jeżeli zewnętrzna rama była tak sztywna i mocna, to powinna była wstrzymać upadek, albo przynajmniej uwydatnić tak zwany efekt falowania, podczas, którego ogromne przeciwstawne siły walczyłyby ze sobą o dominację w określonym kierunku. Film ukazujący upadek WTC 7 wyraźnie wskazuje, że owa teoria propagowana przez rząd USA na bazie danych NIST jest fałszywa, jest dosłownie zakpieniem sobie ze zdrowego rozsądku, gdyż ewidentnie widać, że WTC 7 upada tak jak każdy budynek w trakcie tak zwanego kontrolowanego wyburzenia. Można napisać, że poszczególne kondygnacje złożyły się niczym naleśniki.

I wreszcie, dlaczego budynek w pełni upadł, całkowicie pogrążając się w gruzach, biorąc pod uwagę to, że grube konstrukcje belki powinny szybko zatrzymać częściowe zapadnięcie. Teoria zakładająca celowe i zaplanowane wyburzenie WTC 7 to teoria, która w znacznym stopniu tłumaczy całkowite wyburzenie tego budynku w tak szybkim czasie i w taki sposób, jaki miało to miejsce. Niestety NIST po raz kolejny udziela odpowiedzi w tej sprawie.

„Materiały zawierające nagrania wideo z momentu upadku WTC 7 zgłoszone przez świadków nie zawierają żadnych dźwięków wybuchowych.”

Czy aby na pewno? Istnieje wiele filmów ukazujących właśnie owe wybuchy. Ale tutaj już nie chodzi o to by je oglądać, bo sądzę, że bardzo duża ilość ludzi już widziała te filmy wiele razy i nie jest to żadna forma nowości, niemniej jednak należy przytoczyć oficjalne oświadczenie Oficera Bartmer’a z NYPD który słyszał eksplozje.

„Byłem naprawdę blisko Budynku nr 7, kiedy upadł. Jest wielu świadków, naocznych świadków, którzy podobnie jak i ja słyszeli eksplozje. Nie widzę powodu, żeby ten budynek upadał w dół tak, jak to zrobił.”

Prawda z pewnością kiedyś wyjdzie na jaw, wiele elementów owej prawdy dotyczącej wydarzeń z 11 września ujrzało już światło dzienne. Nie mniej jednak tutaj już nie tylko chodzi o ujawnienie prawdy, ale uznanie owych faktów za prawdę, ponieważ dziś wielu ludzi nie myśli samodzielnie. To też, jeżeli usłyszą oni informację prawdziwą, jednak uznaną za kłamstwo w oczach świata to i oni uznają je za kłamstwo. Taki jest ten XXI wiek – era Matrixa i manipulacji.

Autorstwo: Zespół „Globalnego Archiwum”
Źródło: Globalne-Archiwum.pl

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

33 komentarze

  1. MvS 11.09.2017 10:29

    Prawda już dawno wyszła na jaw. Przy pierwszym obejrzeniu filmu pokazujacego „zawalenie” siódemki widziałem, że to wyburzenie. i każdy inny inżynier budownictwa pewnie też. Co do wież: jeden i dwa nie jest to takie oczywiste ale… ale co to za niesamowity zbieg okoliczności, że dwa bardzo wysokie budynki uderzone z boku, o całkowicie nieprzewidywalnym schemacie pożaru (tak to z pożarami już jest ) upadają sobie grzecznie jak placuszki na własną działkę, akurat tak, by nie zniszczyć okolicznych obiektów ? Pewnikiem opatrzność czuwała nad właścicielami tych nieruchomości.

  2. MasaKalambura 11.09.2017 12:42

    I ubezpieczyli się na kilka miliardów na tydzień przed demolka.

    Jest jasne dla każdego kto widzial podziemna próbę jądrowa ( w latach osiemdziesiątych telewizja pokazywała takie co miesiąc) oraz sposób rozbiórki zaleczny w projektach WTC ze mamy tam do czynienia z rozbiórka atomowa ładunkiem dopuszczonym do cywila poniżej 50 kton.
    Zarówno 1, 2 jak i 7 położono w ten sposób. Wybuch ładunku nuklearnego tej mocy na głębokości 50m położy wszystko na powierzchni nie dając dźwięku wybuchu.

  3. MasaKalambura 11.09.2017 12:53
  4. realista 11.09.2017 13:11

    WTC7 – dla mnie to był od początku koronny argument, że „coś jest na rzeczy”.
    przekombinowali… .. .

  5. skyhigh 11.09.2017 14:16

    no i co z tego, że go wyburzyli ?

  6. skyhigh 11.09.2017 14:20

    no i co z tego, że podejrzewacie, że go wyburzyli ?
    co z tego, że są inżynierowie, którzy twierdzą, że budynek został wyburzony?
    co z tego, że został ubezpieczony?
    co z tego nawet, jesli się znajdą ewidentne dowody na youtube???

    nic, nic, nic, nic

  7. atos 11.09.2017 14:58

    Sprawa WTC 7 znalazła wyjaśnienie już dawno, a dywagacje na temat, czy był wybuch, czy nie było, nie mają sensu! Nie trzeba długo szukać, by znaleźć w sieci wypowiedź Larry’ego Silversteina, który wraz z FDNY (nowojorska straż pożarna) zdecydował o wyburzeniu budynku WTC 7.
    Larry Silverstein, będący właścicielem kompleksu World Trade Center w Nowym Jorku, w programie PBS „Ameryka się odbudowuje”  z 11 września 2001 roku powiedział: „Pamiętam telefon od dowódcy strażaków, który twierdził, że nie jest pewny, czy uda się opanować ogień. Powiedziałem, że skoro mamy ryzykować czyjeś życie, to najlepszym pomysłem będzie go wyburzyć. Podjęli więc decyzję o wyburzeniu, co właśnie mieliśmy okazję oglądać”…

    Senator John Kerry pytany o 11 września 2011 roku na spotkaniu w 2007 roku w bibliotece „Book People” w miejscowości Austin w Teksasie, na pytanie dotyczące budynku WTC 7 odpowiedział: 
    „Ta ściana, jak pamiętam, była w niebezpieczeństwie więc myślę, że podjęto słuszną decyzję, uwzględniając bezpieczeństwo innych – więc zrobili to w kontrolowany sposób” 

  8. realista 11.09.2017 15:48

    no to zastanówmy się – co oznacza, że możliwe było natychmiastowe, kontrolowane wyburzenie budynku WTC7?… .. .

  9. atos 11.09.2017 16:11

    Cyt: „no to zastanówmy się – co oznacza, że możliwe było natychmiastowe, kontrolowane wyburzenie budynku WTC7?”
    Zależy jaką wresję się wybierze, oficjalną czy spiskową.

  10. atos 11.09.2017 16:41

    Wersje nieoficjalne , zawsze są ciekawsze.
    Można pisać o tym , o czym się mało mówi.
    Długi post , ale inaczej nie powiaże się w całość.

    20 listopada 2008 roku opublikowano raport końcowy NIST (National Institue of Standards and Technology) w tej sprawie. Czytamy w nim m.in. że pożar, który wybuchł w budynku WTC 7, był następstwem zanieczyszczeń w wyniku zawalenia się Wieży Północnej World Trade Center. Tymczasem na taśmach, które zarejestrowały zdarzenie, widać, że obiekt złożył się bardzo symetrycznie. Jeszcze w feralnym dniu, podczas wywiadu dla kanału ABC7, jeden z uratowanych – Barry Jennings – mówił o eksplozji, która miał mieć miejsce w czasie, gdy przebywał on na 23. piętrze w WTC 7.
    Nowojorskie Biuro Zarządzania Kryzysowego zajmujące się na co dzień koordynacją działań podejmowanych po ważnych wypadkach w mieście, w tym po atakach terrorystycznych, znajdowało się w WTC 7. 8.46 – pierwszy z samolotów uderzył w Wieżę Północną WTC. Ówczesny komisarz biura John Odamatt myślał, że trzęsienie w WTC 7 to wypadek w wyniku przygotowań do ćwiczeń związanych z terroryzmem biologicznym, które miały się odbyć następnego dnia. Kiedy poznał prawdę, uruchomiono centrum zarządzania kryzysowego, które znajdowało się na 23. piętrze obiektu.W wyniku tych wydarzeń Barry Jennings, który pełnił funkcję koordynatora ds. sytuacji wyjątkowych, wraz z pracującym na co dzień w budynku Michaelem Hessem (jednym z bliskich współpracowników ówczesnego burmistrza Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego) udali się tam w celu rozpoznania sytuacji. Ku ich zdziwieniu, nikogo tam już nie było. – Kawa była wciąż ciepła, jej zapach unosił się wokoło. Nie wiedzieliśmy, co jest grane – mówił dla BBC w czerwcu 2008 roku.Wtedy miał zadzwonić do nieujawnionych jak dotąd osób, które natychmiast kazały mu opuścić obiekt. – Wygląda na to, że jesteśmy tu sami – powiedział Hess, po czym obaj czym prędzej zaczęli zbiegać na dół. Na wysokości 6. piętra usłyszeli potężną eksplozję. – To już koniec. Nie wydostaniemy się stąd. Zginiemy – relacjonował zdarzenie na gorąco 11 września 2001 roku Jennings dla ABC 7.Wrócili na 8. piętro, słysząc jeszcze kilka wybuchów po drodze. Stamtąd dobrze widzieli stojące jeszcze obie wieże. – Rozbiliśmy wtedy szybę. Nasz błagalny krzyk o pomoc usłyszeli będący nie tak daleko strażacy, ale nie mogli się do nas dostać – tłumaczył Barry.

    9.03 – drugi samolot uderzył tym razem w Wieżę Południową. Wtedy w budynku już nikogo nie było, a Jennings z Hessem walczyli o życie po uprzednich, ich zdaniem, eksplozjach. To sprzeczne z oficjalną wykładnią komisji 11 września (9/11 Commission) i raportem NIST. Według zapisów tej pierwszej ewakuacja nastąpiła o 9.30, w dokumencie NIST czytamy z kolei, że o 9.44. Tezę, że wszyscy pracownicy Biura Zarządzania Kryzysowego opuścili wcześniej budynek, zdaje się częściowo potwierdzać John Odamatt, mówiąc, że zostawił tam jedynie dwóch pracowników (Jenningsa i Hessa).

    Co więcej, według pierwszych raportów NIST, obaj zaczęli ewakuować się o 9.59, kiedy runęła pierwsza z wież. Kilka lat wcześniej, kiedy raporty jeszcze nie powstały, Jennings zapewniał jednak, że wraz z Hessem zaczął się ewakuować po drugim ataku, a zatem naturalnie – obie wieże jeszcze stały. Kontrowersje budzi jednak nie tylko sposób prezentacji wydarzeń oraz rozbieżności odnośnie godzin i minut ewakuacji Barry’ego i Michaela.

    Tajemnicą jest również to, co stało się z hallem budynku. Z relacji Jenningsa wynika, że kiedy pojawił się tam pierwszy raz już po pierwszym ataku samolotu na Wieżę Północną, pomieszczenie było w stanie niemal nienaruszonym, w którym znajdowało się kilka oddziałów policji. Kiedy jednak pojawił się tam drugi raz, w momencie gdy ratowali go strażacy, nie potrafił już tego miejsca rozpoznać, gdyż w niczym nie przypominało ono tego sprzed kilkudziesięciu minut.

    To miałoby, jego zdaniem, świadczyć o eksplozjach w budynku. – Uciekając, czułem, jak stąpam między zwłokami – mówił Jennings, który później jednak się z tych słów wycofał.

    Dlaczego to zrobił? Czy faktycznie doszło do wybuchów? Jeśli tak, to w jaki sposób? Skąd wzięły się tam ciała, skoro nikogo w budynku już miało nie być? A może jednak byli?

    Jennings nigdy tych pytań nie zada ani na nie odpowie. Zmarł w szpitalu w wieku 53 lat z przyczyn dotąd niewyjaśnionych, niedługo przed publikacją ostatecznej wersji NIST, zgodnie z którą budynek WTC 7 runął w wyniku pożaru powstałego wskutek zanieczyszczeń po zawaleniu się Wieży Północnej. Co było przyczyną śmierci koordynatora ds. sytuacji wyjątkowych? Tego do dziś nie wiadomo. Historia ta została owiana tajemnicą.
    Wkrótce potem Jennings zmarł. Ktoś się zemścił? był niewygodnym świadkiem wydarzeń w WTC 7 i mógł obalić teorię twórców raportu, zgodnie z którą obiekt był pierwszym i jedynym (nie licząc Bliźniaczych Wież, w które uderzyły samoloty, a które, zdaniem wielu, zawaliły się po wtórnych eksplozjach), wieżowcem o konstrukcji żelbetowej, powalonym przez pożar.
    Zdeklarowanym zwolennikiem teorii, zgodnie z którą to eksplozje w WTC 7 przyczyniły się do zawalenia budynku, był również Daniel Jowenko.

    – Warto zwrócić uwagę, że to najpierw dół opada, a nie góra budynku. W tym miejscu umieszczono ładunki. Wysadzono kolumny, a następnie całość runęła. Doszło do kontrolowanej detonacji. Jestem o tym przekonany. To była robota zawodowców – ekspert ds. ładunków wybuchowych nie miał wątpliwości. Co ciekawe, Holender przyznał, że nie wiedział wcześniej, że pytający go dziennikarz pokazuje mu obrazy walącego się budynku WTC 7.

    Podobnego zdania jest dr Alan Sabrosky, weteran oddziałów marines i absolwent elitarnej US Army War College, twierdząc, że zawalenie się Bliźniaczych Wież („Twin Towers”) nie miało wpływu na stan WTC 7 i fakt, że obiekt runął zaledwie po kilku godzinach od tragicznego uderzenia samolotów w sąsiednie budynki. Jak sam przyznaje, swoje głębsze zainteresowanie tematem wyraził po wysłuchaniu rozmowy dziennikarza z Jowenko, który nie będzie miał jednak możliwości obronić swojej tezy. W czerwcu 2009 roku zginął bowiem w wypadku samochodowym na lokalnej drodze w Holandii.

    Jennings zmarł w wieku 53 lat niedługo przed publikacją oficjalnego raportu końcowego NIST m.in. w sprawie budynku WTC 7, Jowenko z kolei zginął w wypadku samochodowym, nie zdążył obronić swojej śmiałej tezy o kontrolowanej detonacji obiektu. Mających odmienne zdanie niż głosi oficjalna wykładnia ws. zamachów z 11 września było jednak jeszcze więcej.

    Wśród 19 opublikowanych zdjęć domniemanych wykonawców ataków, stomatolog dr David Graham rozpoznał co najmniej dwie twarze osób, które 10 miesięcy wcześniej wydawały mu się podejrzane, bo podszywały się pod studentów medycyny. Wtedy powiadomił o tym FBI. Drugi raz uczynił to po tym, jak zobaczył zdjęcia tej dwójki w telewizji. Swoje spostrzeżenia opisuje w dostępnym w internecie raporcie. Pisze w nim, że agencja federalna zabroniła mu interesować się tematem. On sam, jak twierdzi jego rodzina, został otruty. Kto i dlaczego to zrobił ?

    Jaka była przyczyna śmierci Barry’ego Jenningsa? Czy dr David Graham został otruty? Czy Daniel Jowenko podjąłby się obrony swoich tez dot. zawalenia się budynku WTC 7? Co doprowadziło do katastrofy lotniczej, w której zginęła Beverly Eckert? Oraz kilku innych próbujących rozwikłać zagadkę. Wiele pytań wciąż pozostaje i być może pozostanie bez odpowiedzi. 

  11. atos 11.09.2017 16:55

    Konkluzja z tego taka, że był to zamach przygotowany wcześniej i za zgodą służb.
    Mogę się mylić.

  12. Fenix 11.09.2017 19:03

    @atos nie mylisz się , czy Bush i Kwaśniewski o o tym wiedział , fałszywe szuje, pod sąd !
    Poparcie świata dla wojny NATO przeciwko Irakowi.
    Broni, wymyślonej przez nich samych, nie znaleziono.

  13. belfanior 12.09.2017 07:28

    @atos
    Larry Silverstein powiedzial cyt:” Pamiętam telefon od dowódcy strażaków, który twierdził, że nie jest pewny, czy uda się opanować ogień. Powiedziałem, że skoro mamy ryzykować czyjeś życie, to najlepszym pomysłem będzie go wyburzyć. Podjęli więc decyzję o wyburzeniu, co właśnie mieliśmy okazję oglądać”…
    Stalo sie to po zawaleniu WTC 7…Przygotowanie ladunkow wybburzajacych trwa ok 2 tygodni przy tej wielkosci budynku…
    to tak na marginesie bo nie chce za specjaliste uchodzic-budowlancem nie jestem
    :)

  14. realista 12.09.2017 08:52

    otóż to.
    aby możliwe było natychmiastowe ściągnięcie WTC7, budynek musiałby być już „zaminowany”. nasuwa się więc kolejne pytanie – a skoro był, to czy wieże też mogły?… .. .

  15. Fenix 12.09.2017 09:09

    Wieże były zaminowane, wyburzenie kontrolowanie, zapadanie do środka . Ogłupienie świata ludzi ,Matriks się udał. Czas wypowiedzieć wojnę terrorystom , wojna trwa nadal.
    Ustawki i dobra zabawa degeneratów ,ciekawe jakie były stawki w ich grze?
    Jedna to ofiara,
    miliony to statystyka !
    film pt. „Wyścig szczurów „

  16. piosk2 12.09.2017 11:08

    Zgodnie z prawem WTC musiało mieć plan wyburzenia już w momencie ich stawiania.
    Stawiano je w latach 60-tych kiedy panował „boom” nuklearny.
    Plan wyburzenia wieżowców zakładał detonację małej głowicy nuklearnej 50kton 50-100 metrów pod budynkiem.
    Fala uderzeniowa od wybuchu przechodząca przez elementy konstrukcyjne spowodowała sproszkowanie materiału: betonu, stali, nawet ludzi którzy byli w pobliżu.
    Budynek nie bez powodu wali się jakby był z piasku. Pojawia się pył sypiący się na boki, nawet część pyłu z dachu zostaje podbita w wyniku podmuchu co widać na filmie

  17. atos 12.09.2017 13:18

    @belfanior. To jest oficjalna wersja.
    Konkluzję piszę w 11 post.
    Dwa: Ci co chcieli rozwikłać zagadkę i coś wiedzieli, zamilkli na zawsze.
    Nam zostały przypuszczenia.Zresztą cały system światowy to , tylko przypuszczenia.
    Partię „szachów”, rozgrywają inni jak my myślimy.
    Ludziom pozostał „wyścig szczurów”

  18. MasaKalambura 12.09.2017 13:28

    A ja budlowlanka zajmuje się na codzień. W dodatku Inż. Dlatego nie znajduje innej techniki dzięki której tak ślicznie położono te budynki. Minowanie odpada. Zajęło by to miesiąc dwa może trzy. Wszyscy musieli by to zauważyć. Eksplozje były by widoczne.

    Ale kluczowe z inzynieryjskiego punktu widzenia jest badanie pyłu po WT C. Więcej niż 50% (o Ile dobrze pamietam 80%) to stal. Niech mi ktoś podsunie technikę inna od atomowej skruszenia stali do postaci pyłu.

  19. atos 12.09.2017 13:38

    @Masa.
    Rousseau, Docteur d’État, jest emerytowanym naukowcem z CNRS, gdzie zajmował się związkami pomiędzy charakterystyką progresywnych fal mechanicznych i geologią. Opublikował wiele recenzowanych artykułów na temat geofizyki i brał udział w licznych konferencjach, z komisjami rekrutacyjnymi włącznie. W tym artykule Rousseau przedstawia dowody na to, że fale sejsmiczne zarejestrowane 11 września 2001 w Nowym Jorku powstały wskutek podziemnych i nadziemnych eksplozji, będących częścią akcji kontrolowanego wyburzenia obu wież Twin Towers oraz budynku WTC7.
    https://pracownia4.wordpress.com/2010/06/10/nowe-badania-sygnalow-sejsmicznych-z-11-wrzesnia-2001-w-nowym-jorku/

  20. atos 12.09.2017 13:51

    @Masa. Link b.db.wyjaśnia .Ażeby zrozumieć, trzeba cały artykuł przeanalizować. .

    W skrócie, podziemnego wybuchu nie będzie słychać w powietrzu, ale ziemia się zatrzęsie i zainicjuje serię fal (objętościowych i powierzchniowych), a jeśli słyszymy wybuch, to dlatego, że albo jest „powietrzny” i nie wytwarza sygnałów sejsmicznych, albo jest nadziemny i mogą zostać wygenerowane fale powierzchniow.
    Układ fal dużo mówi zarówno o lokalizacji źródła jak i o wielkości energii przenoszonej na podłoże. Podziemne źródło fal emitowanych podczas zawalania się WTC1 jest potwierdzone przez obecność fal objętościowych P i S oraz przez powierzchniowe fale Rayleigha, które pojawiają się przy wszystkich pięciu eksplozjach. Położenie źródła czterech pozostałych wybuchów jest nadziemne, co potwierdza sama obecność fal Rayleigha. 
    Powietrzne eksplozje widoczne na nagraniach wideo z wyższych pięter Twin Towers nie wytwarzają fal sejsmicznych 34 km od źródła.
    Nuklearne wyburzenie.
    https://youtu.be/Vmy8k_k91tc

  21. MasaKalambura 12.09.2017 14:44

    Plus do tego jeszcze sproszkowana stal.
    Plus jeszcze dym unoszący się nad wieżami przez kilka miesięcy dokładnie jak to ma miejsce po podziemnej eksplozji nuklearnej kiedy stygnie lawa wytworzona ekspozją.
    O atomowym wyburzeniu WTC mówimy jako pewniku. Nie można tego wytłumaczyć inaczej. Cała reszta tłumaczeń to zwyczajne kłamstwo. A każdy je powtarzający (obecnie wszystkie media i rządy) to kłamca i świadomy lub nie dezinformator.

  22. atos 12.09.2017 14:57

    Przypomnę tylko, że już w 1993 r. sam główny inżynier konstrukcyjny John Skilling powiedział dla gazety The Seattle Times: „Przyjrzeliśmy się każdej możliwej rzeczy jaka mogłaby się przydarzyć budynkom, nawet ewentualności uderzenia samolotu, mimo, iż w tamtych czasach ludzie nie myśleli za wiele o atakach terrorystycznych” dalej Skilling mówi: „Nasza analiza zawierała również problematykę faktu, iż całe paliwo (z samolotów) znalazłoby się w budynku. Przyczyniłoby się to do przerażającego pożaru. Wielu ludzi zginęłoby. Budynek wciąż stałby. Jednak nie twierdzę, że odpowiednie zastosowanie materiałów wybuchowych nie wyrządziłoby ogromnych szkód. Mogę sobie wyobrazić, gdyby zatrudnić najlepszych ekspertów od tego typu roboty, dając im za zadanie wyburzenia tych budynków, to założę się, że mogliby tego dokonać.”

  23. atos 12.09.2017 15:00

    W książce Propaganda, Edward Bernays, ojciec public relations pisał:
     „Świadoma i inteligentna manipulacja przyzwyczajeniami oraz opiniami publicznymi mas jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidzialnym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą.
    Jesteśmy rządzeni, nasze umysły są modelowane, nasze gusta formowane, nasze idee sugerowane, w dużej mierze przez ludzi, o których nikt nie słyszał.”

    Czy chęć dominacji i uporządkowywania reguł panujących na świecie jest dyktowana jedynie chciwością i ogromnymi pieniędzmi? To zdecydowanie to za mało. Istotną rolę odgrywa tutaj przekonanie o wyższości genetycznej jednego człowieka nad drugim, znanej z darwinizmu społecznego. Ideologiczne szablony z czasów IIWŚ nie wyparowały nagle z naszej cywilizacji. Są nieco głębiej ukryte z lepszym PRem.

  24. MasaKalambura 12.09.2017 15:11

    Dodam może ze to nie tylko jad medialny ale coś więcej.
    Pamietam dokładnie moment kilka lat temu kiedy ostatecznie porzuciłem jakiekolwiek wątpliwości o innym niż nasze wytłumaczeniu 9/11. Kilka dni potem poczułem jak odrywa się ode mnie czarna energia powtarzających się zaklęć w stylu magii kabalistycznej. To dopełniło obrazu z kim mamy to do czynienia. I skąd ta wszechmedialna zgoda.

  25. atos 12.09.2017 15:21

    @Masa. Tylko idioci wierzą, że elity rządzące nie są powiązane z magią.
    Ostatni przykład otwarcie największego tunelu w Szwajcarii.
    Ps.
    Ha..ale skąd muzułmanie mieli ładunki nuklearne do wysadzenia WC??.
    Ah t’en terroryzm muzułmański w wykonaniu euro-amerykańskim

  26. atos 12.09.2017 15:24

    Bush dowiedział się o uderzeniu pierwszego samolotu w WTC kiedy odwiedzał szkołę podstawową na Florydzie.
    Kiedy został poinformowany o pierwszym uderzeniu, nie zareagował tylko kontynuował sesję z fotoreporterami i uczestniczył na lekcji razem z uczniami. Po poinformowaniu go o  skoordynowanym ataku na USA, gdyż kolejny samolot uderzył w drugą wieżę, ten chwile się zastanawiając wziął książeczkę i kontynuował uczestnictwo w klasie!
    Ha, miał rację, ważniejsze jest wychować młode pokolenie „wilków „

  27. MasaKalambura 12.09.2017 15:28

    Dopiero od tego momentu można mówić o właściwym poszukiwaniu przyczyn terroru na świecie.
    1. Wysadzić wieże.
    2. Zaatakować Islam.
    3. Spowodować kataklizm społeczny i socjalny na terenach muzułmanów.
    4. Wpuścić biedny zniszczony wojna i często pełen słusznej nienawiści tłum na własne terytorium.

    Ot przyczyna terroru

    Nie Islam. Nie religie. Władza i bogactwo. My sami.

  28. atos 12.09.2017 15:34

    „My sami” nie wszyscy @Masa.
    My to wiemy , a inni?
    Oficjalna wersja.
    Lista muzułmanów odpowiedzialnych za atak na WC.

    https://ripsonar.wordpress.com/2014/09/16/911-analiza/

  29. MasaKalambura 12.09.2017 15:48

    Kolejny klucz. Większość z Arabii Saudyjskiej s zaatakowano Afganistan Irak Libie Syrie.

    O największych tajemnicach na dvachach się wola.
    Kolejne proroctwo spełnione.

  30. atos 12.09.2017 16:01

    To nie tak.
    Elity tak robią, ażeby się proroctwa spełniły.
    Kolejna manipulacje ludzkimi umyslami, ażeby później oznajmić, widzicie :biblia i koran prawdę pisze.
    Przmyśl sobie.

  31. MasaKalambura 12.09.2017 16:33

    Tak i nie. Proroctwa wypełniają manipulanci i. Bóg. Wspaniałym zajęciem jest wyszukanie i porównanie obu. Jakaż to pyszna zabawa obserwować jak Bóg z nich robi idiotów.

    Oni knuja podstępy i Bóg to robi. A Bog jest w tym najlepszy.
    Koran z pamieci

  32. atos 12.09.2017 17:37

    „Panowanie nad ludźmi jest możliwe tylko wtedy jeśli ludzie na to panowanie nad sobą wyrażą zgodę. Ze swojej natury jesteśmy wolnymi, więc ażeby utracić wolność trzeba wyrazić zgodę na służenie komuś. Człowiek zatem otrzymaną od Boga wolność oddał za służenie temu kto użył myśli do oszukania.
    Nigdy złoczyńcy nie przejęliby władzy nad światem gdyby nie mieli sobie oddanych służących i wykonawców do czynienia zła.
    To nie Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, czy Polacy są złymi, tylko ludzie żyjący w tych krajach, którzy postanowili czynić zło.
    To wydana przez człowieka decyzja jest dowodem na to kim on jest z własnej woli.”

  33. atos 12.09.2017 17:47

    Ludzie, którzy ustanowili na ziemi prawo narzucili swoją wolę innym, że ma być tak jak oni chcą.
    Wydanie decyzji o wykonywaniu woli złoczyńcy jest decyzją o funkcjonowaniu na woli złoczyńcy.
    Zatem zło się dzieje tak długo jak w człowieku jest decyzja o służeniu złoczyńcy.
    Złoczyńcą jest się tak długo jak długo w mózgu człowieka jest decyzja narzucająca wolę innym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.