Wpływ ludzkości na klimat jest znikomy

Opublikowano: 14.07.2019 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 1982

Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Turku w Finlandii wykazało, że udział człowieka we wzroście temperatury o 0,1°C w globalnych temperaturach w ciągu ostatniego stulecia wynosi zaledwie 0,01°C.

Badanie zatytułowane „No experimental evidence for the significant anthropogenic climate change” („Brak eksperymentalnych dowodów na znaczącą antropogeniczną zmianę klimatu”) opublikowali Jyrki Kauppinen i Pekka Malmi.

Badanie wykazało, że z powodu dwutlenku węgla „w ciągu ostatnich stu lat temperatura wzrosła o około 0,1°C. Wkład człowieka wyniósł około 0,01°C.”

Kauppinen i Malmi dochodzą do wniosku, że globalne temperatury są kontrolowane głównie przez pokrywę chmur i że „tylko niewielka część” zwiększonego stężenia dwutlenku węgla ma charakter antropogeniczny.

Badanie kwestionuje również słowa ONZ-owskiego panelu IPCC, który stwierdzał, że globalne temperatury są w dużej mierze spowodowane działalnością człowieka.

Chociaż metody i wyniki badań można zawsze kwestionować, to po raz kolejny pokazuje, iż nie istnieje żaden przytłaczający konsensus w sprawie globalnego, spowodowanego przez człowieka ocieplenia, jak często to twierdzą media.

W rzeczywistości istnieją dziesiątki wybitnych naukowców, którzy uważają, że zmiany klimatu są napędzane przez naturalne siły jak również, że prognozy klimatyczne ONZ są niewiarygodne.

Autorstwo: Paul Joseph Watson
Źródło oryginalne: PrisonPlanet.com
Źródło polskie: PrisonPlanet.pl

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Polskie lasy pochłaniają rocznie do 40 mln ton CO2

20 wielkich firm odpowiada za 1/3 emisji CO2

Przez upór Francji europarlament generuje tysiące ton CO2



7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
nazizm to ideologia lewicowa

chociaz wplyw czlowieka na zmiany klimatu jest wyimaginowany, to pieniadze topione w rozne projekty klimatyczne sa jak najbardziej prawdziwe. i o to tutaj chodzi. kasa, kasa , kasa…

Szwęda

Chodzi o przejęcie kontroli nad państwami, w szczególności tymi, które dysponują jeszcze ogromnymi złożami paliw kopalnych, np węgla kamiennego (np. Polska). Na skutek potężnej propagandy i fałszowania badań naukowych, te państwa zapewne poddadzą się dyktatowi bandyckich organizacji (np. EU) i zrezygnują ze swoich własnych zasobów uzależniając się energetycznie od wrogich państw np. Rosja, Niemcy itd.

Tallis Keeton

nawet jeśli większość przyczyn ocieplenia klimatu jest pochodzenia naturalnego, a znikoma mniejszość przyczyn jest pochodzenia ludzkiego no to i tak ocieplenie już powoduje katastrofę dla gospodarki i przyrody. Poza tym, sądzę tak jak to jeszcze w latach 90tych podawali jacys badacze, naukowcy, w tv i w czasopismach popularnonaukowych, że po krótkiej fazie intensywnego ocieplenia trwającej np 50-100 lat zacznie się epoka lodowcowa. I to wlasnie z powodu tego ocieplenia. Wpierw oberwiemy przez ocieplenie a potem znacznie bardziej przez duże ochłodzenie. Problem dla mnie w tym, czy powinniśmy bronić się przed zmianami klimatu, które na nas wpływaja katastrofalnie, czy powinniśmy je powstrzymywać jeśli są głównie naturalne? Czy może nie powinniśmy się bronić przed przyrodą? Moim zdaniem powinniśmy je powstrzymać, jeśli nie w całości to w tym zakresie, w którym sami wpłynęliśmy na ich powstanie, nawet jeśli jest to znikomy procent. To powinniśmy próbować odwracać tą część zmian, którą sami wywołaliśmy przemysłem.
poz :)
tal

I mnie nie przekonują “naukawe dowody” na podstawowy i katastrofalny wpływ człowieka na klimat (aczkolwiek, jak jest możliwość, a jest, zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, np przez uruchomienie upraw roślin o dużym przyroście biomasy, która możemy później wykorzystywać, np. konopi indyjskiej, miskanta olbrzymiego, rozplenicy perłowej, ślazowca pensylwańskiego, paulowni drzewa tlenowego, słonecznika bulwiastego czy niby znanych ale nadal mało stosowanych: wierzby, robinii czy rdestu, to czemu tego nie robimy?!!!). Jest też wiele prac aby do wiązania CO2 i produkcji biomasy (i biopaliw) zaprzęgnąć glony. I co? Ano i nic! Mało tego! Są technologie aby elektrownie węglowe wyposażyć w filtry wyłapujące CO2 (np. w najprostszy sposób, przepuszczając spaliny przez H2O i produkcję kwasu węglowego, tu jednak mamy trochę problemów bo usuwanie kwasu węglowego z wody np. przez produkcję węglanu wapnia i usuwaniu go z wody jest energochłonne i pono nieopłacalne ale nie znam tych obliczeń i czy były one robione przy uwzględnieniu tych “durnowatych” opłat klimatycznych).

MrMruczek

Ten artykuł powstał na podstawie pracy panów “profesorów” J. Kauppinen’a i P. Malmi’ego z Uniwersytetu w Turku. Panowie chcieli zaistnieć na arenie międzynarodowej i się im udało. Tyle, że wnioski wysnuwane przez panów “naukowców” są kompletnie błędne. Poniżej wymienię główne zarzuty do pracy tych panów.

Na wstępie należy zauważyć, iż cytowana w artykule teza bazuje jedynie na zestawieniu w osi czasu pomiarów poziomu zachmurzenia najniższej warstwy chmur zalegającej na wysokości do 2000 metrów (stratocumulusy) z wynikami pomiarów temperatur na Ziemi.

Dotychczasowe obserwacje i pomiary jednoznacznie dowodzą wzrostu średniej globalnej temperatury o wartości wskazywane w raportach IPCC przy równoczesnej obserwacji systematycznych wzrostów stężeń gazów cieplarnianych, w tym CO2, proporcjonalnych do ilości gazów wtłaczanych do atmosfery za sprawą działalności cywilizacji przemysłowej.

Ilość zatrzymywanej energii w układzie klimatycznym Ziemi wynika wprost z różnicy radiacyjnej pomiędzy wpuszczaną energią w paśmie widma światła widzialnego a opuszczającą układ energią w paśmie podczerwieni.

Wpływ zachmurzenia na bilans energetyczny planety nie jest tak prostą zależnością jak usiłują to przedstawić w swojej pracy Kauppinen i Malmi. To jeszcze słabo poznany aspekt fizyki atmosfery i ten fakt wykorzystali autorzy pracy stosują trik odwróconego wnioskowania. Chmury w ciągu dnia stanowią naturalną zaporę odbijającą większość energii słonecznej w kosmos, ale w nocy stanowią dodatkową barierę dla energii opuszczającej układ. W całym tym bilansie na przebieg procesu pochłaniania i emisji energii przez układ klimatyczny największy wpływ mają: stopień zachmurzenia we wszystkich strefach atmosfery, odrębność lub jednoczesność występowania zachmurzenia w poszczególnych warstwach atmosfery, ilość pary wodnej w powietrzu pod i powyżej warstw chmur i pora roku i doby czyli kąt padania promieni słonecznych lub ich brak, a także wiele pomniejszych czynników. Panowie w swojej pracy kompletnie pominęli złożoność tego procesu.

Pomylili też przyczynę ze skutkiem obserwowanej zmiany temperatur. Zmniejszona ilość stratocumulusów nie skutkuje wprost podwyższeniem temperatur. Jest dodatnim sprzężeniem zwrotnym. Natomiast ciąg przyczynowo skutkowy jest następujący: emisje gazów cieplarnianych –> podwyższenie stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze –> zwiększenie energii układu za sprawą różnic radiacyjnych –> podgrzanie masy powietrza dolnej części atmosfery przenoszące punkt rosy powyżej wcześniejszych wartości –> obserwowane zmniejszenie zachmurzenia najniższej warstwy chmur (stratocumulusów).

gajowy

To skąd się bierze reszta ZWIĘKSZONEJ ilość dwutlenku węgl?. Nie mówcie mi że z Wulkanów bo te były od zawsze.

MasaKalambura

Można dodać jeszcze że gazy cieplarniane mają budowę niesymetryczną. CO2, H2O, CH4.

pl Polski
X