Liczba wyświetleń: 1973
Bez wystrzału można przeciwnika odesłać, gdzie raki zimują. Ekspansja amerykańskich firm szybkich barów kierując się umiejętnym marketingiem, podbijała świat. Przez lata żerując na taniej sile roboczej, kształtowała gust nowych konsumentów. Sieci KFC, Starbucks, Burger King, McDonalda, w błyskawicznym tempie wyparły rodzime bary i restauracje na lata.
Los importowanych marek amerykańskich odmieniła rzeczowa analiza składu i technologii wytwarzania chemizowanej żywności. Mówią o niej, że wypełnia żołądki bez walorów odżywiania organizmu. Skutkiem tego zjawiska jest poczucie ustawicznego głodu, więc ludzie jedzą bez opamiętania i tyją szybko, ponad miarę popadając w stany chorobowe. Od lat znana firma Kellog’s (oferent płatków śniadaniowych) bazując nie tylko na genetycznie modyfikowanej kukurydzy, chemicznie doprawia smak, wygląd i woń produktów kusząc konsumenta kłamliwą i krzykliwą reklamą. Inni wtórują.
Zakazane przez długi czas substancje w Europie, Australii, Kanadzie, przestały być szkodliwe z pojawieniem się wymienionych firm na ich rynku. Jednak zjawisko ociężałej klienteli, a co za tym w parze idzie – choroby wieku każdego, potwierdziły, że marki uprawiają wciąż to samo. Ujawnianie korupcji stojącej za „wspomaganym wejściem niezdrowego kapitału” doprowadziło konsumentów do unikania jedzenia w stylu amerykańskim – w pośpiechu, byle czego, naprędce przygotowanego. Pierwszym krokiem firm tracących zaufanie i znaczenie na rynku była zmiana nazwy własnej. Kolejnym – zwalnianie kierowników, następnym zmniejszenie punktów sprzedaży. Dynamika procesu gwałtownie wzrosła od kiedy w świat poszła wieść, że owe firmy usłużnie wspierają Izrael w prowadzonej wojnie.
Trwający od roku bojkot Starbucksa zmniejszył obroty o 2% w Ameryce, a o 7% na świecie; zyski globalne firmy zmniejszyły się o 23%. McDonald idący armii z pomocą w aprowizacji utracił 2 miliardy dochodów liczonych na koniec 2024 roku, choć zazwyczaj kontrakty z wojskiem są sposobem na przetrwanie jeśli nie żyłą złota.
Punkty McDonalda w Turcji w godzinach szczytu świecą dosłownie pustkami, choć na ulicach są tłumy ludzi. Bojkot nabrał sensu jako wojna cywilna z podłym obcym biznesem. Niskie obroty również w Izraelu zmuszają amerykańskie firmy do zamknięcia 225 swoich punktów. KFC zamyka ponad 100 punktów w Malezji, podobna sytuacja zaistniała w Algierii, a Coca-Cola traci popularność w Europie, toteż zamykane są wytwórnie tego napoju w Niemczech w liczbie 5. Razem z Pepsi firmy odnotowały 7% spadek sprzedaży w Europie i Azji. W Bangladeszu nastąpił spadek sprzedaży Coca-Coli o 23%. Pakistański producent opakowań dla Pepsi odnotował spadek o 11%.
Badania rynkowe przeprowadzone na 15000 klientów w 15 państwach wykazały, że 30% konsumentów świadomie zrezygnowało z korzystania z usług i produktów tych firm, motywując sytuacją w Gazie. Palestyńczycy popierają bezpośredni wpływ konsumentów na określone firmy, który okazuje się skuteczny. Bojkot konkretnie skierowany na określone firmy przynosi oczekiwany skutek. Podobnie działa skierowany przeciwko dostawcom technologii i sprzętu wojskowego, uderzając pośrednio w gospodarkę izraelską.
Intel, który zapowiedział inwestycję w produkcję chipów w Izraelu, stoi u progu zamknięcia firmy. Powód prosty i zasadniczy, chipy – jako niezbędny element w rozwoju izraelskiego programu AI wspiera działanie armii Izraela. 45000 przedsiębiorstw izraelskich powiązanych z tą gałęzią zamknięto właśnie za sprawą bojkotu. Ponad 80% tzw. start-up’ów przyniosło straty, a jedynie 50% z nich dysponuje środkami niezbędnymi do działalności na okres 6 miesięcy.
Niemiecka Puma nie zamierza przedłużyć kontraktu z Izraelem, który wygasa z końcem 2024 roku. Spadek zaufania do państwa toczącego wojnę powoduje także wycofanie się lub zakończenie kontraktów Korei i Japonii (odpowiednio – Samsung i Hitachi).
Praktyka wojenna Izraela stworzyła dużo wyższy poziom świadomości konsumenckiej na świecie. Działania legislacyjne w USA, zabraniające bojkotu firm stały się martwe.
Tłumaczenie: Jola
Źródło zagraniczne: YouTube.com
Źródło polskie: WolneMedia.net
Dobry artykuł, w mediach o tym nikt nie powie.
Ale kłopoty intela wynikają z czego innego, oni w ostatniej generacji procesorów wypuścili całe serie bubli. Nie będę się tu rozpisywał o co chodzi, łatwo znaleźć informacje w internecie, z grubsza chodzi o to że po kilku miesiącach procesory uszkadzają się i tracą stabilność. Sprawa dotyczy głównie segmentu desktop ale podobno w wersjach serwerowych i mobilnych również zdążają się defekty.
Więc będą mieli wieeelka akcje reklamacyjną, która może objąć kilkadziesiąt milionów chipów.
Do tego AMD produkuje aktualnie ciekawsze procesory które w dodatku są wykonane w lepszym procesie technologicznym i ciągną wyraźnie mniej prądu w przeliczeniu na moc obliczeniową.
Stąd takie spadki na akcjach Intela.
Tylko szkoda pracowników którzy najpewniej zostaną zwolnieni po likwidacji zakładów, w artykule właśnie zabrakło tej empatii poprzez wzmiankę o nich
Intel od dawna strzelał sobie w stopę – wystarczy wspomnieć liczne backdoory i podatności jakie dziwnym trafem od wielu lat trapią właśnie procesory Intela ale to co teraz zrobili to już jest odstrzelenie sobie całej nogi .. niby winny poddostawca ale jak traktować poważnie firmę która mimo ewidentnej wpadki (i to mega) usiłuje spuścić własnych klientów na drzewo?
@Szurnięty Mędrzec – w samo sedno. Teraz mamy przykład jakie skutki mogą przynieść zagraniczne inwestycje, gdy polskim przedsiębiorcom system podkłada nogę a hołubiąc i dotując obcych. Inwazja obcego kapitału kontra polski bieda kapitał. Jak zagraniczniak zwija żagle polski pracownik nie wiele ma ofert. Ot mentalność polityczna morawiecko i tusko podobnych.
lelos2 mam zainstalowanego na płycie głównej Intela 13K, montowany był u specjalisty razem z podkładkami pod socket 1700, mija półtora roku czasu i nie zauważyłem żadnych problemów z procesorem, przynajmniej takich o których byłoby mi wiadomo. Może te awarie procesorów wynikają z za mocnego ścisku przez socket 1700, nie wiem przydadzą się dalsze badania
Co do AMD, może i mają tańsze procesory ale to nie taka technologia jak Intel, a ja mogę i wolę trochę dopłacić za jakość