Białoruska milicja spacyfikowała wiec emerytów

Opublikowano: 13.10.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 625

Milicjanci użyli w Mińsku na Białorusi gazu łzawiącego i amunicji ogłuszającej podczas nielegalnego wiecu emerytów z powodu agresji protestujących – powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy wydziału prasowego milicji w Mińsku Roman Laszkiewicz.

W stolicy Białorusi w poniedziałek po południu rozpoczęła się akcja protestacyjna, w której wzięli udział głównie ludzie w wieku emerytalnym. Początkowo demonstranci gromadzili się na Placu Niepodległości w pobliżu siedziby rządu, skąd w kolumnie ruszyli po centralnej alei – Prospekcie Niepodległości. Uczestnicy akcji chwilami wychodzili na jezdnię, przez co policja drogowa była zmuszona do częściowego blokowania ruchu i tworzyły się korki. Ostatnim celem protestujących była stacja metra „Akademia Nauk”, skąd stopniowo się rozchodzili.

„Użyto nabojów ogłuszających z pistoletu „Osa” i gazu łzawiącego w momencie, gdy obywatele zaczęli okazywać agresję wobec funkcjonariuszy organów ścigania” – powiedział Laszkiewicz. Jednocześnie rzecznik mińskiej milicji wyjaśnił, że agresję wykazywano zarówno w stosunku do funkcjonariuszy organów ścigania, jak i ich pojazdu, który został otoczony przez demonstrantów. „W związku z tym z minibusa wystrzelono w powietrze pocisk ogłuszający” – powiedział, zauważając, że z tego samego powodu użyto gazu. „Liczba zatrzymanych podczas protestu jeszcze precyzowana” – dodał Laszkiewicz.

Masowe protesty opozycji rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia, po wyborach prezydenckich, które po raz szósty wygrał Alaksandr Łukaszenka – według CKW uzyskał 80,1% głosów. Na początku działania były tłumione przez siły bezpieczeństwa, a przeciwko protestującym, którzy nie zgadzali się z wynikami, użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul.

Później organy ścigania przestały rozganiać wiece i używać siły oraz specjalnego sprzętu. Według oficjalnych danych w pierwszych dniach zatrzymano ponad 6,7 tysiąca osób. Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych republiki, podczas zamieszek rannych zostało kilkaset osób, w tym ponad 130 funkcjonariuszy organów ścigania. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć trzech demonstrantów.

Akcje protestacyjne na Białorusi nadal trwają – zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy. Odbywają się też wiece zwolenników Łukaszenki.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pikpok
Użytkownik
pikpok

A wystarczyłoby zastraszyć pandemią.

polantek
Użytkownik
polantek

I jeszcze mieć miliard w kieszeni (oraz kaganiec na m.dzie).