Białoruska milicja spacyfikowała wiec emerytów

Opublikowano: 13.10.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 763

Milicjanci użyli w Mińsku na Białorusi gazu łzawiącego i amunicji ogłuszającej podczas nielegalnego wiecu emerytów z powodu agresji protestujących – powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy wydziału prasowego milicji w Mińsku Roman Laszkiewicz.

W stolicy Białorusi w poniedziałek po południu rozpoczęła się akcja protestacyjna, w której wzięli udział głównie ludzie w wieku emerytalnym. Początkowo demonstranci gromadzili się na Placu Niepodległości w pobliżu siedziby rządu, skąd w kolumnie ruszyli po centralnej alei – Prospekcie Niepodległości. Uczestnicy akcji chwilami wychodzili na jezdnię, przez co policja drogowa była zmuszona do częściowego blokowania ruchu i tworzyły się korki. Ostatnim celem protestujących była stacja metra „Akademia Nauk”, skąd stopniowo się rozchodzili.

„Użyto nabojów ogłuszających z pistoletu „Osa” i gazu łzawiącego w momencie, gdy obywatele zaczęli okazywać agresję wobec funkcjonariuszy organów ścigania” – powiedział Laszkiewicz. Jednocześnie rzecznik mińskiej milicji wyjaśnił, że agresję wykazywano zarówno w stosunku do funkcjonariuszy organów ścigania, jak i ich pojazdu, który został otoczony przez demonstrantów. „W związku z tym z minibusa wystrzelono w powietrze pocisk ogłuszający” – powiedział, zauważając, że z tego samego powodu użyto gazu. „Liczba zatrzymanych podczas protestu jeszcze precyzowana” – dodał Laszkiewicz.

Masowe protesty opozycji rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia, po wyborach prezydenckich, które po raz szósty wygrał Alaksandr Łukaszenka – według CKW uzyskał 80,1% głosów. Na początku działania były tłumione przez siły bezpieczeństwa, a przeciwko protestującym, którzy nie zgadzali się z wynikami, użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul.

Później organy ścigania przestały rozganiać wiece i używać siły oraz specjalnego sprzętu. Według oficjalnych danych w pierwszych dniach zatrzymano ponad 6,7 tysiąca osób. Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych republiki, podczas zamieszek rannych zostało kilkaset osób, w tym ponad 130 funkcjonariuszy organów ścigania. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć trzech demonstrantów.

Akcje protestacyjne na Białorusi nadal trwają – zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy. Odbywają się też wiece zwolenników Łukaszenki.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pikpok
Użytkownik
pikpok

A wystarczyłoby zastraszyć pandemią.

polantek
Użytkownik
polantek

I jeszcze mieć miliard w kieszeni (oraz kaganiec na m.dzie).