Białoruś szuka alternatywnych dostaw ropy

Opublikowano: 01.01.2020 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 782

Przez ostatnie dwa dni prezydenci Białorusi i Rosji, Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin, toczyli kolejne telefoniczne rozmowy na temat pogłębienia integracji obu państw w ramach Związku Białorusi i Rosji. Według oficjalnych komunikatów do uzgodnienia pozostało już tylko kilka kwestii, a wśród nich sprawa dostaw ropy. Właśnie dlatego nasz wschodni sąsiad zaczyna poszukiwanie alternatywnego źródła dostaw tego surowca.

Przedwczoraj białoruski wicepremier Dzmitry Krutoj powiedział państwowym mediom, że w kwestii zacieśnienia białorusko-rosyjskiej współpracy pozostało jeszcze kilka nieuzgodnionych spraw. Wśród nich wymienił przede wszystkim dostawy ropy i gazu oraz podatki. Ponadto Białoruś i Rosja uzgodniły, że nie powstanie wspólna waluta obowiązująca w obu państwach, natomiast pozostałe kwestie miały stać się tematem rozmów telefonicznych Łukaszenki i Putina.

Przedwczoraj i wczoraj obaj przywódcy rozmawiali ze sobą, lecz najwyraźniej wciąż nie doszli do porozumienia. Tymczasem Białoruś wciąż nie ma podpisanej nowej umowy na dostawy ropy naftowej, dlatego Łukaszenka spotkał się wczoraj z kierownictwem białoruskiego sektora petrochemicznego. W trakcie rozmów nakazał on koncernowi Biełnieftiechim zakończenie odpowiednich rozmów, a także poszukiwanie alternatywnych źródeł dostaw na najbliższych kilka dni.

Chodzi przede wszystkim o możliwość pozyskania ropy naftowej z portów znajdujących się nad Morzem Bałtyckim, oraz na rewers tego surowca za pośrednictwem rurociągu Przyjaźń. Tego ostatniego manewru Łukaszenka nie wykluczał już w ubiegłym tygodniu, gdy mówił o możliwości przestawienia dwóch z trzech nitek rurociągu naftowego, dzięki czemu Białoruś otrzymałaby dostawy ropy z łotewskiego portu Windawa.

Na podstawie: Belta.by, Sb.by
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 1,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Hugo
Gość
Hugo

Autonom produkuje ostatnio same bzdury. Konflikt na Białorusi ma prosty powód i umowa będzie niedługo podpisana.Nie ma żadnych pomysłów żeby importować rope z regionu bałtyckiego bo to też głupota.Białoruś dostała bardzo niską cene zakupu ropy.Praktycznie najniższą w regionie. Przy tak niskiej cenie było im jeszcze mało więc uprosili Rosje o dodatkową zniżke.Potem zaczęło się cwaniaczenie i Białoruś zaczęła przerabiać rope na produkty ropopochodne kasując ogromne zyski z ich eksportu.Rosja poniosła straty a Białoruś zaczęła sie niewspółmiernie bogacić.W ten sytuacji Rosja wprowadziła specjalny podatek co spowodowało wzrost cen ropy do poprzednich a więc i tak bardzo niskich.Białoruś zachowała swoje zyski ale już nie tak ogromne a Rosja wyrównała swoje straty.Obecnie rozmowy toczą się nad uzgodnieniem wspólnego klucza żeby uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji.