Barcelona w ogniu

Opublikowano: 16.10.2019 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1

Butelki z benzyną, barykady, szarże policyjne – wczoraj wieczorem i w nocy centrum stolicy Katalonii przeżywało sceny miejskiej partyzantki. To była druga doba protestów przeciw długim karom więzienia dla 12 polityków katalońskiego separatyzmu, którzy doprowadzili do proklamowania niepodległości Katalonii dwa lata temu. Rząd hiszpański mówi o „zagwarantowaniu bezpieczeństwa” i „zdecydowaniu” w walce z separatystami.

Socjaldemokratyczny rząd Pedro Sancheza wydał komunikat, w którym nazywa manifestacje „upowszechnieniem przemocy” w Barcelonie i innych katalońskich miastach: „Mniejszość chce narzucić przemoc na ulicach katalońskich miejscowości (…) Jest oczywiste, że nie chodzi o pokojowy ruch obywatelski, lecz koordynowaną przemoc, której celem jest zerwanie z pokojową koegzystencją w Katalonii.”

W Barcelonie na ulice wyszło wczoraj co najmniej 40 tys. ludzi. Wkrótce słynna, elegancka aleja Paseo de Gracia zamieniła się w terytorium ograniczone barykadami. Policyjne próby rozproszenia manifestantów były długo bezowocne, gdyż natykały się na salwy butelek z benzyną. Płonęły wszystkie śmietniki wypychane przez manifestantów w kierunku policji – 74 osoby odwieziono do szpitali.

Jeszcze przed manifestacją separatyści zablokowali regionalne drogi i tory kolejowe. W poniedziałek ok. 10 tys. manifestantów zablokowało barceloński lotnisko, odwołano ponad 100 lotów. 115 osób zostało rannych w starciach z policją. Jutro Katalonia ma „stanąć” – ogłoszono strajk generalny. Z dziewięciu katalońskich miast mają ruszyć pochody do Barcelony, gdzie ma dojść do wielkiej manifestacji.

Przyszły szef europejskiej dyplomacji Katalończyk Josep Borell, który dziś jest ministrem spraw zagranicznych Hiszpanii, nazwał zachowanie separatystów „totalitarnym”. Według ostatniego sondażu z lipca 44 proc. mieszkańców regionu chce niepodległości, a 48,3 proc. woli pozostać w Hiszpanii. Celem separatystów jest niepodległość, która zapewni m.in., że katalońskie podatki nie będą zasilać innych, uboższych hiszpańskich prowincji.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,75 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bestia
Użytkownik
Bestia

To jest właśnie lewacka demokracja. Katalonia zdecydowała w wolnych wyborach, że chce się odłączyć od Hiszpanii, a lewactwo im na to nie pozwala.

Z tego wynika, że demokracja jest tylko wtedy, gdy wygrywają partie z porozumienia pookrągłostołowego.