Bajki trzeciomajowe

Opublikowano: 04.05.2018 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 568

Wśród bzdur wykładanych dzieciom w szkołach i dukanych z kartek przez oficjeli – konstytucja 3. maja zajmuje czołowe miejsce.

Weźmy pierwsze bajki z brzegu…

“Konstytucja stworzyła pierwszy rząd w Polsce” – nonsens, sejm czteroletni właśnie ZNIÓSŁ pierwszy sprawny rząd Rzeczypospolitej, czyli Radę Nieustającą.

“Konstytucja dała Polsce władzę wojskową”. Bzdura – sejm czteroletni ZLIKWIDOWAŁ efektywną władzę wojskową, w postaci Departamentu Wojskowego wspomnianej Rady, próbując armią zarządzać za pomocą… komisji sejmowej. Z oczywistym skutkiem.

“Konstytucja zniosła liberum veto”? Nieużywane od przeszło ćwierć wieku, w związku ze skonfederowaniem sejmów, na które to rozwiązanie jakoś nikt wcześniej nie wpadł i które uniemożliwiło, niestety, także zerwanie tego nieszczęsnego zgromadzenia.

“Konstytucja unowocześniała strukturę i organizację państwa” – w tym zakresie kopiowano tylko jakobińskie pomysły z Francji, chcąc zniszczyć historyczną tożsamość ziem polskich.

“Konstytucja była wyrazem woli narodu” – to już w ogóle kłamstwo wyjące w ustach demokratów, skoro tę nieszczęsną ustawę poparła zgromadzona w trybie spiskowym ledwie 1/5 składu sejmu i tak wyłanianego w sposób nader zmanipulowany.

“Konstytucja zabezpieczała niepodległość Polski” – to kłamstwo największe, bowiem cały ten projekt polityczny służył wyłącznie interesom Prus i Wielkiej Brytanii i od początku ukierunkowany był wyłącznie na ZABÓR ziem polskich.

Reasumując – konstytucja 3. maja była zamachem stanu dokonanym pod płaszczykiem patriotyzmu i wraz z całym Sejmem 4-letnim stanowiła element osłabiania i destrukcji państwa pod hasłami jego radykalnej naprawy. Znamy to, prawda?

Pamiętajmy zatem tę rocznicę jako jedną z cyklu wybitnie antypolskich – i przez to pouczających.

Nie chodzi jednak tylko do – przeważnie nietrafione i błędne – zmiany ustrojowe. Czynnikiem, który determinuje całą… konstytucję organizmu politycznego – jest bowiem geopolityka. Z tej pozycji widać więc dokładnie, że przed 3 Maja król popełnił błąd (zresztą już drugi w swej karierze, pod koniec lat 1960. w podobny sposób wmontowując się w nieodpowiedzialną niby to reformatorską gierkę Czartoryskich) wybierając pozorną zbieżność programową z “reformatorami” w miejsce geopolitycznego sojuszu ze stronnictwem hetmańskim.

Tymczasem: jeśli ma się do wyboru niby to podobnych ideowo, ale głupich bądź szkodliwych geopolitycznie i bardzo nawet programowo odmiennych, ale geopolitycznie świadomych osób – przeważnie, dla większego dobra – należy wybrać tych drugich.

Oczywiście, w polskich realiach oznacza to niemal na pewno poświęcenie, skazanie na niebyt historyczny, lub spotwarzanie, ale niekiedy staje się to wyborem po prostu nieodzownym.

Przy okazji rocznicy ogłoszenia konstytucji gubiącej Rzeczpospolitą – wspomnijmy tych, którzy usiłowali ją uratować, trzech głównych sygnatariuszy Konfederacji w Targowicy: Branicki był Europejczykiem pełną gębą, cynicznym umysłem, za młodu zwłaszcza nieco zwariowanym, jednak zdolnym do nauki realiów, a przy tym utalentowanym dowódcą, po prostu wiedzącym co ma sens, a co nie, nieco wreszcie odpowiadał charakterystyce zdeklasowanego polityka głównego nurtu. To mózg. Szczęsny Potocki był człowiekiem idei. Zdolnym myślicielem, twórcą programu, wizji ustroju Rzeczypospolitej, na wskroś uczciwym, rzymskim. To była cnota. A trzecim był Rzewuski, dawny konfederata radomski, ex-zesłaniec, przerażony, rozchwiany, czujący, że coś się dzieje źle, lecz niewiedzący co dokładnie, szczery, niepewny, niewątpliwie patriotyczny. To była polskość. Z którym z tych trzech historia obeszła się najłagodniej?

Z Rzewuskim.

Tylko głupotę jesteśmy w stanie usprawiedliwić. Zdradę zaś i oczywiste szkodnictwo, które triumfowały 3. maja 1791 roku – wprost wynosimy na pomniki.

Autorstwo: Konrad Rękas
Źródło: NEon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
janpol
Użytkownik

Konstytucja 3-Maja była wprowadzona nie zamachem stanu, tylko umiejętną “manipulacją” w ramach prawa (w dzisiejszych czasach np. znane jest powiedzenie “falandyzacja prawa”) w celu wykluczenia przeciwników Konstytucji (w tym, co jest raczej pewne, tych “na garnuszku” zaborców). Zresztą zyskała poparcie, jak wynika z badań, ok. 70% ówczesnego społeczeństwa RP (co ciekawe większe poparcie miała w WKL niż Koronie). Miała też ogromne znaczenie propagandowe! Kilka kolejnych pokoleń miało się do czego odwoływać i głosić, że RP by nie zginęła z map, gdyby pozwolić na dokończenie reform państwa, zgodnie Z WOLĄ WIĘKSZOŚCI ale nie pozwolili na to ONI (tu się pewnie toto “ONI” zaczęło lub utrwaliło) czyli zdrajcy i wrogowie.

Natomiast tzw. bajki 3-majowe są i owszem:
– tak naprawdę Konstytucja 3-Maja nie została NIGDY wprowadzona w życie w kształcie przewidzianym ustawą, bo np. jej wrogowie natychmiast wszczęli działania to uniemożliwiające, czyli naprawdę nie wiemy jak i czy w ogóle by “zadziałała” zgodnie z wolą jej twórców;
– nie jest wcale “drugą” czy “pierwszą”, bo za pierwszą (i to wprowadzoną w całości i działającą realnie ok. 10 lat) nowoczesną republikańską (wprowadzającą równość, demokrację i trójpodział władzy) ustawę konstytucyjną była Konstytucja Republiki Korsyki z 1755 r.;
– podstawowe “dobro” tej ustawy, czyli zniesienie podstawowego “zła” czyli “liberum veto” to oczywiście bzdura, bo liberum veto nie było tym co doprowadziło do upadku tzw. IRP (były możliwości wyjścia z impasu i paraliżu ustawodawczego np. sejmy konwokacyjne, elekcyjne, skonfederowane ale nie było WOLI do tego w klasie rządzącej, czyli w ówczesnej szlachcie i senatorach RP) tylko słabość gospodarcza, polityczna i społeczna państwa w kontraście do “bajecznego” wręcz bogactwa niektórych jego członków (którzy to po zapewnieniu “ochrony majątków” przez tych, którzy mogli to zagwarantować czyli “ościennych władców” chętnie się na to zgodzili). Czyli gadki o “ochronie praw nabytych” i “wolności” to zwykła propagandowa ściema.

Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

Nie można zapominać ze chłop orał panszczyzne za darmo 7 a nawet 14 dni w tygodniu, czyli jak poszedł z synem to naliczylo 14 dni i tyle miał na tydzień, nie mówiąc o tym ze za zabicie chłopa można było tylko grzywnę dostać, prawo 1 nocy, liderem veto 1 isię nie zgodził i ustawa nie przeszła, ni chil novil czy jakoś tak i nic nowego nie wprowadzono. Wiec nie wydaje mi się ze konstytucja 3 maja była be a uchwalono ja jak większość darmozjadow była na wczasach. Problem polski była szlachta nic za darmo idziemy na wojnę za przywileje w dupie mamy Polskę, elekcje wybieramy tego kto nam zapłaci a nie będzie dobrze rządził