Ayaan Hirsi Ali wypunktowała błędy Zachodu

Opublikowano: 05.07.2022 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 838

Somalijsko-amerykańska działaczka na rzecz praw człowieka, wykładowczyni na amerykańskich uniwersytetach Ayaan Hirsi Ali zabrała głos na Szwajcarskim Forum Ekonomicznym w Interlaken. Mówiła o Ukrainie, Unii Europejskiej, zdradzeniu muzułmańskich kobiet, sytuacji Ujgurów w Chinach i absurdach ideologii gender. Poniżej prezentujemy tekst jej przemówienia.

Po pierwsze jestem zaskoczona, że poprosili mnie państwo o przybycie i wzięcie udział w dyskusji na temat „współpracy”. Niestety, mam opinię osoby, która ma tendencje do polaryzacji. Nie zgadzam się z takim obrazem siebie, ale trudno mi z nim walczyć. Wiem, że w tej społeczności przywiązujecie dużą wagę do relacji z innymi i wspólnej pracy, aby uczynić świat lepszym. „Reaching Out” („wyciąganie ręki”) nie jest dla was pustym hasłem. Podchodzą państwo do tego poważnie i w związku z tym mogę tylko wyrazić swój podziw. Wiem z własnego doświadczenia, jak wielkie i niesamowite osiągnięcia można mieć dzięki ludzkiej współpracy – w polityce, biznesie, nauce i technologii. To niemal prawo natury: im więcej ludzi pracuje razem dla wspólnego celu, tym więcej osiągają. Ale jest też odwrotnie: im bardziej podważamy wzajemnie swoje pragnienia, cele i poczucie wspólnoty, tym gorzej nam się żyje. Udane rodziny, firmy, partie polityczne, narody i regiony to te, które priorytetowo traktują rozwiązywanie konfliktów poprzez dialog i dyskusję oraz tworzą ramy konsensusu.

Z moich obserwacji wynika jednak, że ostatnio na Zachodzie nie zwracamy wystarczającej uwagi na rzeczywiste różnice – czynniki, które utrudniają lub całkowicie uniemożliwiają współpracę. Bardzo często deklarujemy chęć współpracy, zamiast ją faktycznie praktykować. Nie twierdzę, że Szwajcarskie Forum Gospodarcze jest winne temu zaniechaniu.

Pozwolę sobie podać kilka przykładów: w 1996 roku zachodni politycy przekonali Ukrainę do rezygnacji z broni jądrowej, obiecując jej pewnego dnia wstąpienie do NATO, a nawet do UE. W imię współpracy, handlu, pomocy, dyplomacji i tzw. soft power, przywódcy NATO i UE uwikłali swoje gospodarki w zależność od Rosji. Trwało to nadal, gdy Putin doszedł do władzy; pojawił się fenomen rosyjskich oligarchów, reżim Putina dopuszczał się łamania praw człowieka, korupcji, bezprawnego przejęcia władzy i groził krajom sąsiednim.

Inny przykład: Brexitowi można było zapobiec, gdyby przywódcy UE zwracali uwagę na potrzeby społeczeństw swoich krajów członkowskich. Deficyt demokracji, nadmierna ingerencja Brukseli i pozbawienie tych społeczeństw praw były przedmiotem dyskusji i debat aż do przesady. Przywódcy UE mówili o współpracy i konsensusie, ale zrobili dokładnie odwrotnie. To spowodowało, że 52 procent Brytyjczyków chciało opuścić UE.

Od dziesięcioleci islam i wpływ imigracji z krajów muzułmańskich na spójność społeczną i państwo opiekuńcze w Europie jest przedmiotem dyskusji, badań i raportów. Ciężar niezamierzonych konsekwencji tej specyficznej imigracji spoczywa wyraźnie na barkach klasy robotniczej. A jak radzą sobie z tym problemem liderzy establishmentu? Zignorowali oni bolesne koszty klasy robotniczej i nadal to robią, obrzucając ją inwektywami w rodzaju „ksenofobia” i „rasizm”. To tyle, jeśli chodzi o zdolność do słuchania innych.

Zachodni politycy lamentują nad uciskiem muzułmanek w ich ojczystych krajach i w społecznościach imigrantów. Kobiety pozbawione najbardziej podstawowych wolności cierpią, a ich własne społeczeństwa utrzymują się w dołku ekonomicznym, społecznym i moralnym, sprowadzając połowę populacji do roli „zwierząt domowych”. Historia emancypacji większości kobiet w krajach rozwijających się jeszcze się nie rozpoczęła lub wciąż się cofa. Spójrzcie na dzisiejsze kobiety w Afganistanie i przypomnijcie sobie składane im obietnice.

Spójrzcie na promocję najbardziej idiotycznej ideologii, jaką widział świat, która upiera się przy kontrolowaniu zaimków, całkowitym usunięciu terminu „kobieta” i używaniu absurdalnych określeń typu „ludzie, którzy miesiączkują”, „karmiący piersią” i innych bzdur. Tymczasem mężczyźni udający kobiety wdzierają się do schronisk dla kobiet, kobiecych klubów sportowych, a nawet do kobiecych więzień. Każdy, kto sprzeciwia się tym zmianom, nazywany jest „TERF”.

Podobną listę może się ciągnąć w nieskończoność. W imię współpracy i konsensusu zachodni przywódcy zapraszają tyranów na Światowe Forum Ekonomiczne, aby debatować i nawiązywać kontakty – ale co dokładnie osiągamy na tych forach? Czy mamy jakąś uczciwą odpowiedź na temat traktowania Ujgurów w Chinach lub złej, zero-owocnej polityki chińskiego rządu?

Możemy oczywiście znaleźć drogę powrotną do pojednania i pokoju, ale wymaga to odwagi, uczciwości i wiele wysiłku. Chcę jeszcze raz podkreślić, że nie oskarżam tej społeczności o hipokryzję czy złe intencje. Mówię po prostu, że jeśli poważnie myślimy o rozwiązaniu bardzo poważnych problemów, z którymi się borykamy, od zagrożenia wojną jądrową po rozpad rodziny, musimy uczciwie ocenić, co możemy osiągnąć i jakimi środkami. Mam nadzieję, że nie zepsułam wam dnia.

Autorstwo: Ayaan Hirsi Ali
Źródło: Euroislam.pl

14

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.