Andrzej Duda się podpisał, ale się nie popisał

Opublikowano: 23.09.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 4541

Zdjęcie prezydentów USA i Polski wywołało w internecie wielką burze i słusznie. Winny tej fatalnej wpadki też zapewne jest do ustalenia. Nie wiadomo tylko, kto bardziej naraził swoją twarz na szwank.

Prezydent Polski, bo wyszedł jak petent, a nie partner? Czy Donald Trump, który wrzucił na swojego Twittera taką fotografię? Czy przedstawiciele Białego Domu? Czy Kancelarii polskiego prezydenta? A może po prostu to zwyczajne partactwo?

Wyszło jak wyszło, gromy się posypały i z tekstu „wstawania z kolan” zrobiła się szopka. Teraz sympatycy partii rządzącej będą przekonywać, że nic się nie stało i że takie sytuacje są normalne. Przeciwnicy będą sobie dworować do woli i trudno się dziwić.

Andrzej Duda trochę się podłożył. Pewnie bardzo chciał, żeby się udało a tu klops. Oczami wyobraźni widzę już reakcję Jarosława Kaczyńskiego, kiedy zobaczył jak Andrzej stoi przy prezydenckim biurku. Jestem pewny, że uśmiał się jak norka, bo Andrzej na zdjęciu wyszedł jak Adrian i sam postawił się do kąta.

Inna sprawa jest taka, że taka sytuacja wydarzyła się na nasze – polskie – życzenie. Podpisania umowy nie było w programie wizyty w USA, zatem nie należy się dziwić, że strona amerykańska nie była do niej przygotowana.

Jeśli myślicie, że to jedyna porażka związana z ta umową, to jesteście w błędzie. Ale od początku.

Umowa miała traktować o współpracy wojskowej polsko – amerykańskiej. Potocznie mówi się, że chodziło o utworzenie tzw. Fort Trump, gdzie stacjonowałoby około 16 tys. żołnierzy amerykańskich. Taki był pomysł Andrzeja Dudy.

I tu przechodzimy do drugiej porażki. Dzień po tym jak prezydent na stojaka podpisywał “umowę” (cudzysłów dlatego, że to raczej niezobowiązująca deklaracja o współpracy a nie konkretna umowa), Mark Esper, sekretarz do spraw sił lądowych w Pentagonie (odpowiednik polskiego wiceministra obrony) ocenił publicznie, że nikt w USA nie bierze takiej możliwości pod uwagę.

Powodów jest kilka – od spraw administracyjno-prawnych (chodzi między innymi o swobodne przemieszczanie się wojsk amerykańskich po Polsce i pomiędzy bazami w Polsce i w Niemczech) – do tak prozaicznych jak infrastruktura, która najzwyczajniej w świecie, nie jest przygotowana do transportu wojskowego sprzętu.

Esper podał przykład pociągu z wojskowym sprzętem Amerykanów, który utknął w Polsce, bo… w szynach zauważono rozstępy i pociąg nie może się ruszyć z miejsca. Nie mówiąc już o tym, że wielkość terenu, którą Polacy chcieli przekazać pod bazę dla Amerykanów, jest najzwyczajniej w świecie za mała.

Z jednej porażki zrobiły się dwie i wyszło tak, że Polacy widząc zdjęcie stojącego Dudy po prostu usiedli z wrażenia…

Autorstwo: Piotr Dobroniak
Źródło: Cooltura24.co.uk


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.