Amerykanie szykują się do podpisania kapitulacji

Opublikowano: 26.02.2020 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1164

Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo nazywa to „historyczną umową procesu pokojowego” a znaczy to, że po 19 latach wojny, której celem było odsunięcie talibów (tzn. głównie Pasztunów) od władzy, USA grzecznie oddadzą im władzę i wrócą do domu. Afgańscy górale pokonali po prostu imperium i NATO. Negocjacje Amerykanów z talibami trwały półtora roku, w Katarze. Tam też okupanci mają podpisać kapitulację w najbliższą sobotę.

Układ miał być podpisany już w ubiegłym roku, ale Trump w ostatniej chwili wpadł na pomysł, że lepiej będzie, kiedy efekt kapitulacji – wycofanie amerykańskiego wojska – wypadnie już po jego powtórnym wyborze na prezydenta USA. W efekcie po podpisaniu układu Amerykanie pozostawią jeszcze 8600 żołnierzy (z ok. 13 000), którzy mają chronić przez jakiś czas zainstalowany przez nich rząd kolaboracyjny, by wycofywać ich stopniowo.

Właśnie ten rząd stanowi teraz pewien problem. Amerykanie nim pogardzają, a sam Pompeo ostrzegł, że gdyby robił jakieś trudności w związku z „procesem pokojowym” z talibami, „Stany Zjednoczone na to nie pozwolą”. We wrześniu ubiegłego roku rząd kolaboracyjny urządził wybory w niewielkiej części kraju, w której ma jeszcze jakieś wpływy i po czterech miesiącach liczenia głosów obaj kandydaci do prezydentury – premier Abdullah Abdullah i prezydent Aszraf Ghani ogłosili swe zwycięstwa. Obaj chcieli w ubiegły czwartek złożyć przysięgi prezydenckie, lecz zostali powstrzymani przez Pompeo. Teraz jednak i tak każdy z nich chce mieć własny rząd i oba te rządy mają rządzić właściwie tylko stolicą – Kabulem.

Talibowie musieliby więc podwójnie negocjować z nimi przejęcie władzy w mieście, a muszą jeszcze walczyć z resztkami ustanowionej przez USA Al-Kaidy i Państwem Islamskim. Amerykanie obiecują, że zrobią porządek z poddanymi im strukturami lokalnymi, lecz Afgańczycy pozostają nieufni, wiedzą też jak wygląda przestrzeganie układów przez Amerykę. Jej kapitulacja w terenie może się przeciągnąć, a nawet jeśli nie, „proces pokojowy” może być dalszym ciągiem wojny w Afganistanie. Byłby on jednak zdecydowanie krótszy od tego, co zafundowali temu ubogiemu krajowi przegrani Amerykanie.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Łukasz Enki
Użytkownik
Łukasz Enki

Trump zaprosi a podpisanie umowy glowę talibów nastepnie wyelilinuje go przed podpisaniem umowy. Xd przyzwyczajmy sie.