Liczba wyświetleń: 2689
Syryjski minister obrony oskarżył USA o wskrzeszenie działalności ISIS (Państwa Islamskiego) na Bliskim Wschodzie po tym, jak armia amerykańska uderzyła ponownie w obszar, na którym Syria toczy nadal walkę z ugrupowaniem terrorystycznym ISIS. Uderzenia nastąpiły w przygraniczne miasta położone we wschodniej części między Syrią i Irakiem. Są ofiary śmiertelne i ranni. Znacznym zniszczeniom uległy obiekty prywatne i publiczne.
Minister oświadczył, że agresja amerykańskich sił okupacyjnych nad ranem 3 lutego 2024 roku jest dowodem na chęć osłabienia armii syryjskiej oraz jej sojuszników walczących z terroryzmem. Armia okupacyjna USA zaatakowała 85 punktów w Iraku i Syrii, gdzie znajdują się ugrupowania wspierane przez Iran.
Źródła amerykańskie informują, że 26 z obranych celów zostało zbombardowane w różny sposób, między innymi z wykorzystaniem bombowców B-1. Brytyjski ośrodek kontroli na terenie Syrii podał, że zginęło przynajmniej 18 członków ugrupowania wspieranego przez Iran. Ataki amerykańskie mają być tymi, jakie zapowiedział Joe Biden w odwecie za śmierć 3 żołnierzy USA w Jordanii.
Na terenie Syrii przebywa aktualnie 900 żołnierzy amerykańskich jakoby z zadaniem „zapobiegania wznowienia działalności ISIS”.
W roku 2014 koalicja, pod przywództwem USA, przeprowadziła bombardowania na terenie Syrii w ramach kampanii rozszerzonej walki z ISIS poza terenem Iraku. Obecność Amerykanów w regionie postrzegana jest jako starania o zachowanie hegemonii.
Syria od lat zwalcza antyrządowych rebeliantów, których część ma korzenie we wspieranej przez USA Al-Kaidzie. Sojusznikami Syrii w zmaganiach są Rosja i Iran.
Tłumaczenie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net
No to przecież nie jest żadna wojna tylko operacja wojskowa z perspektywą rozwojową.
„…zaatakowała 85 punktów w Iraku i Syrii, gdzie znajdują się ugrupowania wspierane przez Iran.” – tzn żłobki, przedszkola i szkoły?