7-osobowa rodzina zostanie bez dachu nad głową?

Opublikowano: 13.05.2018 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Przeczytano 39 razy!

Asif Naseem – ojciec piątki dzieci, sprzedał stary dom i wybudował w Stoke-on-Trent nowy – za bagatela 500 000 GBP. Teraz jednak rodzina może stracić dach nad głową, ponieważ dla bezwzględnych brytyjskich urzędników budynek jest za wysoki…

Budując dom dla 7 osób przy ulicy Sandwell Place w Stoke-on-Trent, Asif Naseem pozostawał w regularnym kontakcie z urzędnikami. Jeszcze w lipcu, gdy na budynek nie został jeszcze nałożony dach, miejsce budowy odwiedzili przedstawiciele biura ds. planowania przestrzennego. Stwierdzili oni, że zaprojektowany dach jest w porządku i poinformowali ojca 7-osobowej rodziny, że nie musi on wstrzymywać prac nad wykończeniem domu.

Jednak 2 miesiące po tym, jak rodzina wprowadziła się do nowego domu, lokalni planiści stwierdzili, że dom jest za wysoki o… 75 cm. Asif Naseem zawnioskował o wydanie zgody z mocą wsteczną na budowę odrobinę wyższego budynku, ale bezwzględni urzędnicy nie zgodzili się na taki ruch. Jeden z radnych stwierdził, że pozwolenie z mocą wsteczną na budowę domu wyższego, niż jest to dozwolone w tym rejonie Stoke-on-Trent, może stworzyć niebezpieczny precedens, który może doprowadzić do zalania miasta falą podobnych wniosków od deweloperów.

Urzędnicy Stoke-on-Trent widzą w tej sytuacji tylko dwa rozwiązania – albo Asif Naseem na własny koszt obniży dach o 75 cm, albo… dom będzie musiał zostać zburzony. Jednak rozwiązania te stawiają rodzinę pomiędzy przysłowiowym młotem i kowadłem, ponieważ rodziny nie stać już na wprowadzenie do projektu budynku jakichkolwiek poprawek. Zdjęcie dachu i pokrycie budynku dachem niższym o ok. 1 metr to koszt ok. 200 000 GBP, na który rodzina zwyczajnie nie może sobie pozwolić.

Na ten moment trudno jest powiedzieć, jak zakończy się batalia o dom rodziny Asifa Naseema. Nie sposób sobie jednak wyobrazić, aby rada miasta rzeczywiście nakazała rozbiórkę nowego domu z uwagi na nieznacznie przekroczoną wysokość budynku, czyli z uwagi na coś, co z poziomu ulicy nie jest nawet widoczne gołym okiem.

Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. W. 13.05.2018 10:36

    Jest trzecie rozwiązanie – obniżenie dachu na koszt przedstawicieli biura ds. planowania przestrzennego.

  2. Fenix 13.05.2018 10:54

    @W, popieram te rozwiązanie , to jest najlepsze rozwiązanie sprawy. Urzędnicza bezkarność zostaje „nagrodzona ” !

  3. PanOdkrywca 13.05.2018 11:01

    Czy Asif Naseem ma dokumentację po spotkaniu z przedstawicielami biura ds. planowania przestrzennego? Jeśli tak i wynika z nich, że zgoda została wydana, to w czym problem?

    Natomiast poniższe:

    „rzeczywiście nakazała rozbiórkę nowego domu z uwagi na nieznacznie przekroczoną wysokość budynku, czyli z uwagi na coś, co z poziomu ulicy nie jest nawet widoczne gołym okiem”

    to takie właśnie polskie. W nosie przepisy- moja racja jest mojsza.

    Równie dobrze możemy uznać, że skoro z poziomu ulicy nie widać, co jest „za budynkiem”, to zrobimy sobie np wysypisko śmieci, albo zabudujemy całą działkę- byle z ulicy tego nie było widać.

  4. belfanior 14.05.2018 07:14

    @PanOdkrywca
    Moim skromnym zdaniem sprwdzic by naledalo czy te 75 cm jest zgodne z zatwierdzonym przez urzednikow planem.Bo Pan Nasseem mogl podjechac troche wyzej,to sie zdarza.

    „Jeśli tak i wynika z nich, że zgoda została wydana, to w czym problem?”
    Dawno temu w oswiecimiu nieopodal obozu zaczela sie budowa malego supermarketu.Wszystkie wymagane pozwolenia otrzymano.Potem,gdy budowa byla juz w stadium zaawansowanym prac wykonczeniowych zabroniono…
    Spytaj jeszcze raz w czym problem…
    :)
    Wiem ze to inna bajka bo tu ajwaj sie odezwal ale wszystko sprowadza sie do braku odpowiedzialnosci urzednikow.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X