3000 chińskich głowic Fundacji Potomak

Opublikowano: 06.11.2021 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 977

Jak donosi agencja Associated Press, Chińska Republika Ludowa w ciągu najbliższych 6 lat może zwiększyć swój arsenał jądrowy do 700 głowic nuklearnych. Z kolei do roku 2030 liczba chińskich głowic może wzrosnąć do 1000. Liczby ta znacznie przewyższają szacunki amerykańskich urzędników. Według Pentagonu rok temu Chiny posiadały około 200 głowic. Wszystkie te liczby wyglądają i tak śmiesznie przy niemal 4 tysiącach głowic amerykańskich. Ale nie o tym będzie ten artykuł.

Już ponad 10 lat temu opublikowano raport, według którego Chińczycy mieli posiadać nawet 3000 głowic nuklearnych. Autorem raportu był zimnowojenny strateg Pentagonu Phillip Karber, który wytworzył go razem ze swoimi studentami z Georgetown University. Raport ten został jednak zmieszany z błotem przez amerykańskich naukowców.

Federation of American Scientists (Federacja Amerykańskich Naukowców) stwierdziła, że nie wiadomo ile dokładnie Chiny posiadają głowic atomowych ale na pewno nie 3 tysiące. Jako liczbę najbardziej zbliżoną podano około 240. Krótko mówiąc: mniej więcej tyle samo na ile Pentagon ją oszacował dokładnie 9 lat później.

Raport Karbera uznano za próbę uzasadnienia konieczności utrzymania oraz rozbudowy amerykańskiego potencjału jądrowego. Jak można się domyśleć, służyć on mógł także do utrzymywania wysokiego budżetu Pentagonu w momencie kiedy trwały dyskusje na temat redukcji zbrojeń. A więc także do napychania kieszeni koncernów zbrojeniowych kontraktami z rządem.

Gregory Kulacki z Union of Concerned Scientists uznał metodę prowadzenia badań nad raportem, zatytułowanym „Strategiczne implikacje Wielkiego Podziemnego Muru Chińskiego” niekompetencją i lenistwem. Wnioski takie wyciągnięto na podstawie tego, iż ów dokument powstawał w oparciu o źródła takie jak chińskie blogi, mapy z Google Earth czy nawet chińskie seriale fabularne. Trudno więc się dziwić, że raport ten został delikatnie mówiąc uznany za coś niewartego uwagi. Jednak badanie to zostało rozpowszechnione wśród amerykańskich urzędników wojskowych a w Kongresie ustanowiono w związku z nim przesłuchanie zanim jeszcze zostało ono opublikowane.

Pod koniec września 2021 roku amerykański dziennikarz Andrew Cockburn, redaktor Harper’s Magazine, jednego z najdłużej ukazujących się amerykańskich czasopism, wydał książkę pt. „Łupy wojenne” (ang. „Spoils of War”). W książce tej autor, bardzo dobrze zorientowany w amerykańskim kompleksie militarno-przemysłowym, zawarł tezę, że Polska oraz inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej zostały przyjęte do Paktu Północnoatlantyckiego (NATO) po to, aby amerykańskie koncerny branży wojskowej sprzedawały im broń oraz amunicję.

Cockburn wysuwa także tezy, iż w amerykańskich wojnach nie chodzi wcale o skuteczność ich prowadzenia czyli o osiągnięcie zwycięstwa lecz o prowadzenie wojny samej w sobie po to, aby wąska grupa ludzi związana ze zbrojeniówką mogła na tym „trzepać kasę”.

Z tematów obecnie znajdujących się „na tapecie” amerykański dziennikarz omawia rosyjską broń hipersoniczną. Stwierdza on przy tym, że Amerykanie wyolbrzymiają rosyjskie postępy nad tego typu uzbrojeniem po to, aby sami mogli przeznaczać pieniądze amerykańskiego podatnika na pracę nad tego typu bronią. Przy czym Cockburn wielokrotnie powtarza, że celem amerykańskim nie jest wyprodukowanie jak największej ilości uzbrojenia oraz jak najlepszej jakości lecz jak najdroższej. Jako przykład podaje zastąpienie produkcji samolotu A-10 samolotami B-1 oraz F-35 które technicznie nie dorównywały swojemu poprzednikowi jednak kosztowały o wiele więcej a więc generowały większe zyski dla prywatnych firm branży wojskowej.

Zatrzymajmy się jednak przy amerykańskich wojnach. Cockburn, tak jak już wcześniej napisałem, twierdzi iż amerykanie prowadzą wojny w celu zarabiania na nich, jako przykład podając wojnę w Afganistanie. Posługuje się przy tym wywiadami z ludźmi związanymi z armią Stanów Zjednoczonych oraz z firmami wojskowymi. I tak cytuje np. pułkownika Johna Boyda z sił powietrznych który stwierdził iż: “Ludzie myślą, że Pentagon nie ma strategii. […] Pentagon ma strategię. Jest nią: nie przerywaj dopływu gotówki tylko zwiększaj go”.

Cockburn określa amerykański kompleks militarno-przemysłowy jako coś w rodzaju żywego organizmu z odruchem samoobrony, który się wyzwala wtedy kiedy ktoś próbuje go odciąć od żywności – czyli od gotówki.

Muszę przyznać że są to śmiałe tezy, które de facto podważają wszystko to z czym mamy do czynienia w ciągu ostatnich 6 lat w Polsce, w związku z pewnym pracownikiem Fundacji Potomak, który stara się nam Polakom wmówić, że Stanami Zjednoczonymi kierują wybitni stratedzy, których każdy ruch jest przemyślany i odpowiednio wcześnie zaplanowany.

W filmie opublikowanym na youtubowym kanale „Układ Otwarty – Igor Janke” starszy pracownik Fundacji Potomak Jacek Bartosiak stara się nas przekonać, że kiedy Stany Zjednoczone idą na wojnę w Eurazji, podając za przykład okres przed pierwszą i druga wojną światową, to interes amerykańskich koncernów zbrojeniowych nie ma żadnego znaczenia (30:10). Nie stwierdził co prawda, że taka sama sytuacja miała miejsce przed wojną w Afganistanie i w Iraku, ale z kontekstu wypowiedzi można wywnioskować, że interesy amerykańskie w tej części świata musiały być zagrożone skoro poszły tam na wojnę. No chyba, że wojny te były prowadzone w celu np. realizacji interesów koncernów naftowych, Izraela tudzież właśnie koncernów zbrojeniowych. Ale w takim przypadku podważałoby to tezę o głębokim sensie geostrategicznym prowadzenia przez USA wojen. Bo partykularne interesy konkretnych grup nacisku mają się nijak do ogólnego interesu USA, co z resztą idealnie pokazują efekty tych dwóch wojen: amerykańskie państwo straciło na nich biliony dolarów, Afganistan i tak został przejęty przez Talibów, Irak został w interesie Izraela zniszczony na wiele dziesięcioleci, koncerny naftowe zarobiły co swoje… Tylko co z amerykańskim interesem? Przez 20 lat kiedy Amerykanie prowadzili bezsensowne wojny, Chińska Republika Ludowa się rozwijała w zatrważającym tempie i wkrótce stanie się pierwszą potęgą gospodarczą świata.

Dlaczego w ogóle wspomniałem o Fundacji Potomak? Otóż Philip Karber, twórca ośmieszonego przez amerykańskie środowisko naukowe raportu o 3000 chińskich głowicach atomowych jest … prezydentem Potomac Foundation. Od 2012 roku. Natomiast pracuje dla niej od początku jej istnienia a więc od 1988 roku.

Wcześniej był on specjalistą ds. oceny przyszłego potencjału wojskowego Układu Warszawskiego.

Andrew Cockburn w swojej pracy pt. „Łupy wojenne” stwierdza, że amerykańskie oceny potencjału radzieckiego przez cały okres zimnej wojny był wyolbrzymiane po to, aby karmić kompleks wojskowo-przemysłowy nowymi kontraktami. Taka sama sytuacja miała miejsce w ZSRR. Sowieci również zawyżali amerykański potencjał aby utrzymywać zatrudnienie w przemyśle zbrojeniowym i zapewniać zyski wojskowym klikom.

Jeżeli wiemy więc, że prezydent Fundacji Potomak zajmował się w przeszłości tworzeniem dokumentów o wątpliwej wiarygodności, uzasadniających potrzebę utrzymania wysokiego budżetu Pentagonu oraz rozbudowy amerykańskiego potencjału nuklearnego, jak możemy ocenić pracę na odcinku polskim starszego członka tej organizacji J. Bartosiaka, który ogrom swojego czasu poświęca na straszenie Polaków Federacją Rosyjską i który wypłynął na szerokie wody w Polsce akurat w momencie jak władze nad naszym krajem przejęła w 2015 roku opcja anglosasko-żydowska?

Nie należy rzecz jasna zapominać, że opcja niemiecka również wyolbrzymiała zagrożenie dla Polski ze strony Federacji Rosyjskiej. Chociażby brednie opowiadane przez niejakiego D. Tuska jakoby polskie dzieci miały 1 września 2014 roku nie pójść do szkoły bo wojna… Jednak dopiero Pan Bartosiak wyniósł zastraszanie polskiego społeczeństwa nieuchronnym konfliktem z Rosją na poziom równy paranoi.

Jeżeli ktoś ogląda występy tego naczelnego celebryty geopolitycznego III RP może się dowiedzieć np. że Polska już jest w stanie wojny z Rosją.

Nie istnieje rzecz jasna żaden dokument mówiący o tym, że Polska prowadzi jakąkolwiek wojnę z Federacją Rosyjską. Z resztą, wystarczy wybrać się pod ambasadę Federacji Rosyjskiej w Warszawie, aby przekonać się że żadnej wojny z Rosją nie ma (i nie będzie rzecz jasna).

W ciągu ostatnich tygodni modnym hasłem wśród geopolitycznych celebrytów z grupy starszego pracownika Fundacji Potomak, znanej jako S&F, jest Armia Nowego Wzoru.

Jak możemy się przekonać, słuchając wystąpienia Pana Bartosiaka, podstawowym interesem państwa polskiego jest wypychanie Rosji poza europejski system gry o równowagę (14:20). I właśnie w tym celu należy stworzyć Armię Nowego Wzoru, która, jak możemy się przekonać w dalszej części wystąpienia, ma być uzupełnieniem polityki amerykańskiej (2:12:00). Krótko mówiąc: polskie wojsko ma być realizatorem amerykańskiej polityki.

Ale jeszcze nie ten fakt najbardziej dyskredytuje starszego członka Fundacji Potomak. W innym wystąpieniu pan ten sugeruje, że w przypadku stworzenia europejskiego superpaństwa, Polska powinna stać się jego członkiem. Tak więc Pan Bartosiak wprost stwierdza, że Polska, rzekomo dla swojego dobra, powinna zrzec się własnej suwerenności (7:08). Co już jawnie zakrawa o zdradę stanu.

Przypomnijmy że zgodnie ze 127 artykułem kodeksu karnego: “Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.”

Ale to jeszcze nie jest najgorsza rzecz o jakiej nas informuje czy też o jaką postuluje starszy członek Fundacji Potomak Jacek Bartosiak. W innym występie stwierdza on, że polska armia może być użyta przez Amerykanów do wojny imperialnej z Chińską Republiką Ludową (27:50).

Przypomnijmy, że na dzień dzisiejszy nie mamy z Chinami żadnych terytorialnych kwestii spornych, żadnych zadr historycznych ani żadnego innego interesu żeby brać udział w wojnie z tym krajem (pomijając już zupełnie że mówimy o wojnie z mocarstwem termonuklearnym).

Co więcej, w XX wieku, w czasie kiedy reżim amerykański okładał nas sankcjami albo porzucał nas na pastwę Związku Sowieckiego, to Chińczycy przyszli nam w pomocą. W 1956 roku mieli istotny wkład w powstrzymanie Nikity Chruszczowa przed najechaniem Polski i zdławieniem protestów społecznych. W 1981 roku z kolei kiedy reżim moskiewski rękami generała Jaruzelskiego wprowadził w Polsce stan wojenny a Amerykanie wprowadzili sankcje, głodząc polskie społeczeństwo, Chińska Republika Ludowa wysyłała nam 50 tys. ton mięsa wieprzowego żebyśmy nie przymierali głodem. Mimo iż chiński naród cierpiał wówczas niedostatek.

Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione przeze mnie aspekty Armii Nowego Wzoru i wasalizacji polskich sił zbrojnych wobec USA o którą postuluje “spadochroniarz” Fundacji Potomak a także werbalne wsparcie dla zrzeczenia się przez Polskę suwerenności należy jednoznacznie stwierdzić, że podstawowym interesem państwa polskiego jest utrzymywanie Pana Bartosiaka poza polskim systemem politycznym, z dala od ośrodków kierowniczych państwa. Dla dobra tego kraju i jego mieszkańców.

Autorstwo: Terminator2019
Źródło: WolneMedia.net

Źródłografia

1. https://youtu.be/13pj8pARVBA

2. https://www.youtube.com/watch?v=bVEQzU2ypfo

3. https://youtu.be/XldiqxKuQzk

4. https://www.youtube.com/watch?v=nxz6rQYN-10

5. https://nuke.fas.org/guide/china/Karber_UndergroundFacilities-Full_2011_reduced.pdf

6. https://fas.org/blogs/security/2011/12/chinanukes/

5. https://apnews.com/article/china-united-states-beijing-nuclear-weapons-congress-5a8c5ceb9d248810b9dd513894f195f8

8. http://potomacfoundation.com/about/dr-phillip-karber/

9. https://theintercept.com/2021/10/27/pentagon-budget-book-spoils-war-andrew-cockburn/

10. https://www.washingtonpost.com/world/national-security/georgetown-students-shed-light-on-chinas-tunnel-system-for-nuclear-weapons/2011/11/16/gIQA6AmKAO_story.html

11. Cockburn A., „Spoils of War. Power, Profit and the American War Machine”, Londyn 2021.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 9 , średnia ocena wartości wpisu: 4,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Dandi1981 06.11.2021 11:29

    Blok wschodni nie tylko zostal wyzwolony do sprzedawania im amerykanskiej broni ale przedewszystkim do izolacji rosji, teraz ta zielona energia ma uderzyc w rosje 0 gazu i wegla eksportowanego z rosji a to zalamie ich gospodarke.
    Pozatym czy ktos moze sprawdzic czy jak 10 tys bomb atomowych wybuchnie w tym samym czasie to czy odra planete z atmosfery? Oraz czy planeta przetrwa taki eksperyment czy nie zmieni orbity lub nie peknie na pol o skazeniu globalnym nie wspominajac ktore przy 10 tys bomb atomowych powino wybic do szczetu cale zycie na naszej planecie, wiec pytanie po co komu tyle broni atomowej ktora jak urzyje zniszczy cala planete?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.