2-letni chłopiec zmarł przez pleśń w domu

Opublikowano: 19.11.2022 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 944

Szef spółdzielni mieszkaniowej w Rochdale odpowiedzialny za mieszkanie, w którym z powodu pleśni zmarł dwuletni chłopiec, odmówił rezygnacji ze stanowiska. Pod jego kierownictwem do Rochdale Boroughwide Housing (RBH) wpłynęło wiele skarg od rodziny chłopca dotyczących zagrzybionego lokum.

2-letni Awaab Ishak zmarł z powodu choroby układu oddechowego wywołanej przez zapleśniałe mieszkanie w grudniu 2020 r. Jego rodzice wielokrotnie skarżyli się spółdzielni mieszkaniowej na złe warunki panujące w mieszkaniu, ale byli ignorowani.

W tym tygodniu koroner stwierdziła, że chłopiec „zmarł w wyniku ciężkiej choroby układu oddechowego spowodowanej długotrwałym narażeniem na pleśń w jego środowisku domowym”.

Gareth Swarbrick, dyrektor naczelny RBH, od tego czasu spotkał się z rosnącą ilością wezwań do odejścia, w tym także od ministra ds. mieszkalnictwa, Michaela Gove’a, który pytał, dlaczego nadal pełni tę rolę po zakończeniu dochodzenia.

Jednak w oświadczeniu na stronie spółdzielni mieszkaniowej Swarbrick potwierdził, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska i przeprosił rodzinę 2-letniego chłopca. „Chcę zacząć od tego, jak bardzo jest mi przykro z powodu straty rodziny Awaaba – żadne przeprosiny nigdy nie będą wystarczające. Rozmowa, która toczy się wokół tematu mojego stanowiska zaczęła przyćmiewać najważniejszą część tego wszystkiego, czyli to, że rodzina straciła dziecko. Po rozmowie z zarządem mogę potwierdzić, że nie będę rezygnować. Dali mi pełne wsparcie i zaufanie, aby nadal nadzorować ulepszenia i zmiany potrzebne w RBH. Rozmawiałem z ministrem mieszkalnictwa, Michaelem Gove, aby omówić sprawę Awaaba i problemy, z jakimi mamy do czynienia w mieszkalnictwie. Popieramy zobowiązanie rządu dotyczące wzmocnienia standardu godnych domów (Decent Homes Standard) i znaczenia głosu najemcy, co zawiera projekt ustawy o mieszkalnictwie socjalnym” – oświadczył dyrektor spółdzielni.

Po śmierci 2-letniego Awaaba w spółdzielni mieszkaniowej wprowadzono „wiele zmian”, w tym obowiązkowe szkolenia, lepsze połączenie systemów informatycznych i technologię tłumaczenia wideo – dodał Swarbrick.

Z kolei przewodnicząca zarządu RBH powiedziała: „Jako organizacja chcielibyśmy ponownie złożyć najgłębsze wyrazy współczucia i przeprosić Faisala i Aishę. Zawiedliśmy ich. To tragedia najwyższej rangi i jesteśmy zdruzgotani, że wydarzyła się w jednym z naszych domów. Popełniliśmy błędy i staramy się je naprawić. Po rozmowie z zarządem mogę potwierdzić, że mamy pełne zaufanie do przywództwa Garetha. Ma on zaufanie zarządu. Ma rozległą wiedzę na temat sektora i społeczności Rochdale. Razem będziemy pracować, aby przywrócić zaufanie mieszkańców Rochdale i pokazać, że jesteśmy wspólnym właścicielem, który troszczy się o swoich najemców”.

Oświadczenia pojawiły się po tym, jak gazeta „Manchester Evening News” ujawniła, że całkowity pakiet wynagrodzeń Swarbricka, w tym składki emerytalne, wzrósł ze 144 000 funtów rocznie do 185 000 funtów od końca marca 2019 r. do kwietnia 2021 r.

W czasie gdy najemcy muszą mieszkać w domach pokrytych pleśnią, pięciu członków kadry kierowniczej spółdzielni mieszkaniowej RBH otrzymało łączne pakiety wynagrodzeń w wysokości ponad 100 000 GBP. Cztery z tych osób pozostaje w spółdzielni mieszkaniowej i skorzysta z kolejnej podwyżki płac w następnym roku budżetowym.

Wśród tych osób znalazła się Nadhia Khan, dyrektor ds. klientów i społeczności, która odpowiada za zespół odpowiedzialny za naprawy i współpracę z najemcami. Jej całkowity pakiet wynagrodzeń wzrósł z 90 000 funtów w latach 2019-2020 do 108 000 funtów w latach 2021-2022. Była ona najwyższym rangą pracownikiem firmy, który składał zeznania w śledztwie dotyczącym Awaaba.

We wtorek ogłoszono ustalenia koronera, Joanne Kearsley w sprawie śmierci chłopca. Opisała ona Awaaba jako „interesującego, żywego i ujmującego dwulatka”. Powiedziała, że pan Abdullah (ojciec chłopca) zgłosił rozwój pleśni w mieszkaniu w 2017 roku i kazano mu ją zamalować.

W czerwcu 2020 roku pan Abdullah zdał się na prawników i zgłosił skargę w związku z powtarzającym się problemem, ale zgodnie z polityką, wykonanie wszelkich napraw miało zostać przeprowadzone dopiero wtedy, gdy zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie.

Pielęgniarka środowiskowa również skontaktowała się z RBH, aby poruszyć ten problem w lipcu 2020 r., a podczas inspekcji w tym miesiącu stwierdzono, że pleśń w kuchni, łazience i szafce w sypialni wymaga podjęcia odpowiednich działań.

Stwierdzono także, że ​​pleśń była spowodowana „normalnymi codziennymi czynnościami” i brakiem skutecznej wentylacji. „W rzeczywistości stwierdzam, że nie podjęto żadnych działań, a od lipca 2020 r. do grudnia 2020 r. Awaab nadal był narażony na szkodliwą pleśń” – powiedziała koroner. Odnośnie przyczyny śmierci 2-latka, koroner stwierdziła medyczną przyczynę ostrego obrzęku dróg oddechowych z ciężkim ziarniniakowym zapaleniem tchawicy i oskrzeli, spowodowanym ekspozycją na pleśń środowiskową.

Autorstwo: Paulina Markowska
Źródło: PolishExpress.co.uk

3

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Irfy 19.11.2022 21:56

    Przepraszam, ale to jakiś absurd. Pleśń może pojawić się wszędzie. U mnie raz na kilka lat pojawia się na suficie w łazience. Nie zapobiegnę temu, bo mieszkanie jest szczytowe a projektant nie przewidział kaloryferów w łazienkach ani możliwości ich zamontowania. Dlatego kiedy pojawiają się czarne kropki, udaję się do sklepu, kupuję grzybobójczy spryskiwacz za 15 złotych, farbę ze środkiem grzybobójczym za jakieś 40, wieczorem proszę rodzinę o wcześniejsze umycie się, spryskuję.

    Rano oglądam wynik pracy, jeśli jest OK, maluję farbą. Jeśli nie, poprawiam, czekam aż wyschnie i wtedy maluję. Problem z głowy na kilka lat. Co robią bohaterowie tego artykułu? Skarżą się! A potem wracają do swojej nory i żyją w niej, wdychając pleśniowe zarodniki. I jeszcze każą mieszkać w tym syfie swojemu dziecku! O co tu chodzi, nie mam pojęcia. Że to nie ich mieszkanie? I co? Wolą żyć w zagrzybionej ruderze, zamiast wydać 10 funtów na środek grzybobójczy?

    Przecież to jakaś paranoja. “Abdullah”, zamiast pozbyć się pleśni “zdaje się na prawników”. Jakby się zdał na grzybobójczy rozpylacz, to wszyscy byliby zdrowi. Na jakim świecie żyjemy?

  2. kufel10 20.11.2022 06:06

    Kolego pleśń jest wynikiem głównie podwyższonej wilgotności wskutek braku wentylacji. Upychasz szmatami nawietrzaki w oknach i wyciąg w łazience żeby przyoszczędzić pińdziesiont złotych to masz efekt. A bloki i familoki mają ogrzewane łazienki głównie pionami świecowymi dlatego “projektant nie przewidział”.

  3. Irfy 20.11.2022 08:34

    @kufel10
    Wentylacji ani “nawietrzaków”, czymkolwiek by to nie było, nie upycham żadnymi szmatami. W ogóle niczego nimi nie upycham, wentylacja działa. Wilgoć owszem, jest. Jak to w łazience, przy kobietach, które lubią się godzinami polewać wodą pod prysznicem. Ale artykuł nie jest o mnie, bo ja pojawiające się raz na kilka lat problemy z pleśnią rozwiązuję w jeden dzień.

    Jest o jakimś Abdullahu czy innym Faisalu, który woli żyć w zagrzybionej norze i wzywać prawników, zamiast użyć grzybobójczego spryskiwacza. Oraz od czasu do czasu przewietrzyć tę swoją ruderę. Przecież nie mieszka w Omsku, tylko Wielkiej Brytanii. Gdzie temperatura rzadko spada poniżej 10 stopni. Tu jest problem. Typ będzie wdychał pleśń i żył w norze, dopóki “za niego nie zrobią”. To może niech wraca tam, gdzie wszyscy nazywają się Faisal albo Abdullah i problemów z wilgocią nie ma żadnych?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.