17 lat więzienia dla współpracownika Fujimoriego

Opublikowano: 22.11.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1066

Vladimiro Montesinos, najbliższy doradca Alberto Fujimoriego i szara eminencja jego dyktatury, usłyszał wyrok 17 lat pozbawienia wolności za kierowanie porwaniem i znęcaniem się nad dziennikarzem Gustavo Gorritim.

Gustavo Gorriti, pracując na początku lat dziewięćdziesiątych w gazecie Caretas, opisywał powiązania między administracją Fujimoriego a grupami handlarzy narkotyków, ze szczególnym uwzględnieniem roli Montesinosa w tym procederze. To spowodowało, że kiedy w kwietniu 1992 roku Fujimori rozwiązał Kongres i objął władzę dyktatorską, oddział komandosów z polecenia Montesinosa włamał się do domu Gorritiego i uprowadził go. Tylko natychmiastowe działanie jego żony, która od razu po porwaniu skontaktowała się z hiszpańskimi dyplomatami i międzynarodowymi organizacjami broniącymi praw człowieka, uratowało mu życie. Po naciskach zachodnich dyplomatów i zagranicznych mediów Gorriti (przetrzymywany w kwaterze głównej armii i torturowany) został uwolniony, ale musiał opuścić Peru.

W czwartek sąd uznał kierowniczą rolę Vladimiro Montesinosa w tej operacji i skazał go na 17 lat pozbawienia wolności. Wyrok ma jednak znaczenie głównie symboliczne, bowiem w Peru kary nie kumulują się, a sam Montesinos od 2001 roku odsiaduje już wyrok 25 lat za morderstwa na opozycjonistach, pranie brudnych pieniędzy i handel bronią. W sprawie Gorritiego wyroki wieloletniego pozbawienia wolności usłyszeli także inni wysocy rangą wojskowi: generał José Rolando Valdivia Dueñas (12 lat) oraz generałowie Julio Salazar i Alfredo Arnaiz (10 lat).

Vladimiro Montesinos, który po ustąpieniu Fujimoriego w listopadzie 2000 roku uciekł z Peru i ukrył się w Wenezueli, został wydany władzom peruwiańskim dzięki porozumieniu z ówczesnym prezydentem Hugo Chavezem. Jednak nawet wieloletni pobyt w więzieniu o zaostrzonym rygorze nie pozbawił go ambicji do zakulisowego mieszania się w politykę. W tym roku, po II turze wyborów prezydenckich, podczas półtoramiesięcznego oczekiwania na ogłoszenie ostatecznych wyników, poseł do Kongresu Fernando Olivera ujawnił nagrania rozmów, które Vladimiro Montesinos prowadził z więzienia z emerytowanym pułkownikiem – stronnikiem Fujimorich. Montesinos instruował go, jak powinien przekupić członków komisji wyborczej, aby zwyciężczynią wyborów ogłosili córkę dyktatora Keiko Fujimori. Podkreślał, że należy „znaleźć dojście” do trzech członków komisji i wręczyć im po milionie dolarów. Telefoniczne rozmowy odbywały się za wiedzą dyrektora więzienia i (prawdopodobnie) dowództwa marynarki wojennej, której podlega zakład karny w twierdzy morskiej Callao. Po wykryciu afery dyrektor został zwolniony. Cała sprawa nie wpłynęła na ostateczny rezultat i prezydentem (zgodnie z wolą wyborców) został lewicowiec Pedro Castillo.

Autorstwo: Dominik Pieniądz
Źródło: Strajk.eu


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.