15 lat po wodnej rewolcie w Cochabambie

Opublikowano: 10.05.2015 | Kategorie: Gospodarka, Historia, Prawo, Publikacje WM, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 359

Piętnaście lat temu w kwietniu 2000 roku mieszkańcy boliwijskiej Cochabamby odnieśli niezwykłe zwycięstwo w konfrontacji z jedną z najbardziej wpływowych międzynarodowych korporacji na świecie i polityką ekonomiczną dyktatora Hugo Banzera Suáreza. Zajścia jakie rozegrały się po zamachu na dobrostan lokalnej społeczności przeszły do historii pod nazwą Wodnego Powstania w Cochabambie lub po prostu „Wojny o wodę”. Próba prywatyzacji zaopatrzenia w wodę, a nawet zbieranej na prywatny użytek deszczówki podjęta przez inżynieryjną korporację Bechtel i jej gospodarczych sojuszników odwróciła się przeciw niej, kiedy mieszkańcy Cochabamby, w przeważającej części Indianie i Metysi, stawili opór siłom rządowym, wypędzili firmę ze swojej ojczyzny i odzyskali nadrzędne prawo do biologicznie niezbędnego zasobu egzystencji ludzkiej.

Philippa de Boissière, która współpracuje z Centrum Demokracji w Cochabambie uważa, że „dla osób na całym świecie, te wspaniałe zwycięstwo nad korporacyjną pychą w Andach nie tylko stanowi nadzieję, na rzeczywiście możliwy inny świat” ale także fundamentalny przykład dla toczącej się szerszej walki z nadużyciami korporacji w Ameryce Południowej.

Dla Bechtelu droga do Boliwii i jej systemu wodnego została wybrukowana przez konsensus waszyngtoński, który umożliwił nowe warunki kredytowania. Pod  koniec lat 1990. Bank Światowy nakazał boliwijskiemu establishmentowi prywatyzację zasobów wodnych Cochabamby jako warunku dalszego kredytowania inwestycji związanych z rozwojem gospodarki wodnej. W 1999 roku boliwijski rząd uzgodnił i podpisał umowę na czterdziestoletnią dzierżawę zasobów wodnych z tajemniczą spółką Aguas del Tunari zależną od Bechtelu. Ceny wody wzrosły o 50%, a w niektórych przypadkach podwójnie. Rezultat podwyżki był katastrofalny dla przeciętnego mieszkańca Cochabamby. Wiele rodzin zostało zmuszonych do wstrzemięźliwości i wyboru między tak podstawowymi zasobami koniecznych do przetrwania jak woda i żywność. Na nowe porządki, zaprowadzone ponad ich głowami członkowie lokalnych społeczności odpowiedzieli solidarnie, zamykając całe miasto, urządzając blokady, marsze i strajki generalne. Pomimo ciężkich represji zastosowanych przez boliwijskie siły bezpieczeństwa, rezultatem których była jedna ofiara śmiertelna i setki innych rannych, Bechtel zostały wydalony z kraju, mieszkańcy odzyskali zaopatrzenie w wodę, a zwycięstwo które odnieśli – jak podkreśla de Boissière – rezonuje na całym świecie do dziś.

Po przewrocie i utracie kontraktu jaki nastąpił po sukcesie wodnej rewolty w Cochabambie, Bechtel nie zamierzał kapitulować rozpoczynając prawne postępowanie przeciw Boliwii w sądzie handlowym Banku Światowego. Żądając 50 mln dolarów odszkodowania firma domagała się nie tylko zwrotu kosztów swojej niewielkiej inwestycji, ale i uiszczenia pokaźniej sumy na poczet „utraconych przyszłych zysków”, które Bechtel by uzyskał gdyby przedsięwzięcie nie zostało zablokowane. Zarząd Bechtelu i wynajęci przez niego prawnicy przegrali tę prawną batalię, okrywając ponownie imię swojej firmy niesławą. Do dnia dzisiejszego postawa mieszkańców Cochabamby stanowi inspirację z historii najnowszej dla wszystkich społeczności walczących o swoją suwerenność gospodarczą i zachowanie dostępu do podstawowych zasobów naturalnych. Silne grupy lobbystyczne dążące do uprzedmiotowienia i urynkowienia wszystkich tworów natury nie rezygnują z poddania chimerom giełdy tak fundamentalnych zasobów jak woda. Prezes Nestle Peter Brabeck-Letmathe uważa, że woda pitna nie jest prawem człowieka i powinna być sprzedawana tak samo jak każdy inny produkt. Jednocześnie śledztwo z kwietnia 2015 roku wykazało, że Nestlé przez 27 lat nielegalnie czerpało i butelkowało wodę na sprzedaż z obszaru Parku Narodowego San Bernardino w Kalifornii.

W 15. rocznicę wojny o wodę w Cochabambie minister pracy Boliwii, Gonzalo Trigoso, odznaczył i przekazał nagrody 180 osobom i organizacjom społecznym z Cochabamby, które wzięły udział w wydarzeniach z przełomu wieku. Wydarzenia z Cochabamby zostały wplecione w fabułę głośnego hiszpańskiego filmu fabularnego „Nawet deszcz”.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Na podstawie: upsidedownworld.org, democracyctr.org, boliviaentusmanos.com, brudnyzysk.pl, desertsun.com
Dla: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
luzak1977
Użytkownik
luzak1977

Woda powinna być dla każdego za free.