1200 zł kary za antyaborcyjny banner

Opublikowano: 11.01.2020 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1514

1200 zł grzywny za zawieszenie antyaborcyjnego bilbordu – taki wyrok usłyszał w Nowym Sączu Bawer Aondo-Akaa, działacz Nowej Prawicy i Fundacji Pro-Prawo do Życia. Orzeczenie jest prawomocne.

Bawer Aondo-Akaa, syn Polki i Nigeryjczyka, zdobył największy rozgłos, gdy w 2016 r. brał udział w Marszu Niepodległości. Jego organizatorzy bardzo nagłaśniali tę obecność, by udowodnić, że na polskiej nacjonalistycznej prawicy nie ma rasistów. Jednak w roku następnym prawicowy aktywista z Krakowa odciął się od Wszechpolaków, gdy ich ówczesny rzecznik prasowy Mateusz Pławski zadeklarował, że organizacja propaguje „separatyzm rasowy”, a na „Twitterze” Młodzieży Wszechpolskiej pojawiły się stwierdzenia, że czarnoskóry nigdy nie będzie Polakiem.

Obecnie Aondo-Akaa jest najbardziej aktywny w ruchu anti-choice, wśród zwolenników absolutnego zakazu aborcji. Jak sam podliczył, w tej chwili toczy się przeciwko niemu sześć spraw dotyczących wywieszania w miejscach publicznych drastycznych bannerów z martwymi płodami. Inne już się zakończyły. Za każdym razem sądy rozstrzygają, czy zawieszenie banneru wyczerpuje znamiona umieszczenia w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku.

Aondo-Akaa bywał uniewinniany, jak w 2018 r. w Krośnie. Sąd w Nowym Sączu był innego zdania. Wyrok 1200 zł kary jest już prawomocny. Kolejne sprawy mają być rozpatrywane w Zakopanem, Krakowie, Wrocławiu i ponownie w Nowym Sączu.

Według Aondo-Akaa jego problemy są efektem działalności „skrajnej lewicy” z partii Razem i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. To aktywistki tych organizacji zgłaszały na policję i do prokuratury bilbordy rozwieszane po kraju przez antyaborcyjną Fundację Pro-Prawo do Życia.

„W przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla takich obrazów. To makabryczne, krwawe plakaty, które przekazują nieprawdziwą i nieaktualną wiedzę o aborcji (nie pokazują płodów po aborcji, ale płody po naturalnych poronieniach – przypis). Do oglądania tego zmuszone są dzieci, kobiety w ciąży zagrożonej, kobiety po poronieniach. Pokazywanie takich obrazów to zwykła przemoc!” — mówiła o bannerach Fundacji Pro-Prawo do Życia Marcelina Zawisza w marcu tego roku, gdy we Wrocławiu zapadł wyrok w bardzo podobnej sprawie. Wtedy działaczom antyaborcyjnym wymierzono grzywny po 5 tys. złotych.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. majkel 11.01.2020 12:46

    Co te kobiety wyprawiają?. Wrzeszczą, że płód po aborcji wygląda inaczej niż płód po poronieniu. Jaki trzeba mieć mały mózg, żeby nie rozumieć, że chodzi tu o życie człowieka

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.