1 trawienia (maja) – święto pracy?

Opublikowano: 01.05.2018 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

1 trawienia (maja) ludy pracujące obchodzą święto pracy…

Czy aby na pewno święto to ma rodowód miłościwie panującego sprawiedliwie ustroju społecznego (socjalistycznego)?

Zacznijmy od początku. Dawno, dawno temu żyli sobie pogańscy Słowianie. Mieli swoje zwyczaje i swoje święta. Jednym z nich było obchodzone w 1 trawienia (polska nazwa maja) Święto Welesa. W tym dniu Słowianie składali dary Welesowi, bogowi czarów, przysiąg, rzemiosła, kupców, bogactwa i bydła, opiekunowi zmarłych i pól przed wypędzeniem bydła na pastwisko. Przyjmował on postać czarnego, kudłatego kozła i wszelkiego dzikiego zwierzęcia. Nazywano go też Rogatym Ojcem.

Międzynarodowe Święto Pracy – Święto to zostało ogłoszone w 1899 roku przez stowarzyszenie partii i organizacji socjalistycznych zwanych II Międzynarodówką. Data została wybrana na 1 maja aby upamiętnić strajk robotników w Chicago 1 maja 1886 roku.

Jak bogiem komunistów został wujek Stalin święto stało się dla ludu pracującego na rzecz dobrobytu ZSRR i jego bratnich, przyjaznych krajów obowiązkiem.

Tak więc gdy miłościwie i litościwie panujące państwa oddały w opiekę Polskę w ręce wujka – również w PRL-u było to jedno z ważniejszych świąt państwowych. W tym dniu, zwanym także Świętem Robotniczym organizowało się huczne pochody, wiece i zgromadzenia, w których obecność była często obowiązkowa aczkolwiek dobrowolna (zależy jak nastawiony był obywatel). Przechodzących pozdrawiali najwyżsi działacze nastawionej ludowo i propolsko PZPR.

Tak więc widzimy, że robotnicze święto zostało wzięte z wierzeń naszych przodków. Welesa – Rogatego Ojca zastąpił kochany wujek Stalin. Był on podobnie jak Weles bogiem czarów (jest człowiek – nie ma człowieka), przysiąg (zaklinał się że będzie dobrobyt), rzemiosła (czołgi T-34), kupców (zwłaszcza tych na Sybirze), bogactwa (bolszewików) oraz bydła (zdrajców wszystkich ujarzmionych narodów). Ten bóg zaświatów (niektóre podania ludowe mówią, że słowiańska nawia jest na Sybirze), zsyłał również wieszcze natchnienie (np. Wisławie Szymborskiej). Przyjmował on postać kochanego ojca narodu i wujka Zachodu. Był w każdym człowieku. Jak nie w sercu to w tylnej części ciała ale zawsze oczy i uszy dzieci boga Stalina były jego znamionami władzy.

Wracając do 1 trawienia (maja) – w dniu gospodarze państw objętych braterstwem broni i wieczną przyjaźnią z ZSRR oraz samo serce najlepszego ustroju wypędzali radośnie ulicami bydło (żeby nie urazić – mówię tylko o tych utożsamiających się z socjalizmem) na pastwiska (żeby wiedziało, że w pracy się pracuje), oraz składało dary posłańcom wujka i wieńce na pomniki braterstwa broni.

Niestety zwyczaj zanikł. Po 100% upadku PRL-u, przypieczętowanym suto przy wódce w Magdalence i przy Okrągłym Stole, Święto Welesa-Stalina nagle straciło na znaczeniu. Jednak po krótkiej zadyszce lewacy powtórnie w sposób widoczny organizują wiece, zebrania i pochody, choć nie tak liczne już jak kiedyś.

Także ta Międzynarodówka, bita na świętach niepodległości przez narodowo nastawionych obywateli polskich pałkami służby porządkowych, znalazła sobie spokojną przystań w Eurokorycie.

Od 2001 roku w Europie organizuje się tak zwany po polsku EuroMayDay.

Ze łzami w oczach muszę stwierdzić, że to nie to samo. Bóg Stalin okazał się śmiertelny i zdechł prawdopodobnie z prawdziwie bożą pomocą. A kolejnego boga zmarłych nie widać. Lud robotniczy został jak sierota w polu. Weles-Stalin trwa w nas jedynie w postaci pamięci o jego dobrych uczynkach, a lud pracujący ze łzami wspomina jego chwałę.

Kończąc proszę was o wyłączenie wszelkich środków przekazu w dniu 1 trawienia (maja) i udanie się wzorem przodków „świętować” na łonie przyrody. Zostanie w mieszkaniach grozi trwałą tępotą i podatnością na prawdy w nich głoszone.

Autor: Grzech
Nadesłano do „Wolnych Mediów”

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. grzech 02.05.2013 09:24

    jak święto ma złe korzenie to nie powinno się go obchodzić, bo od początku jest spaczone i zawłaszczone przez komunistów czy jak ich tam zwał. I ma złą podstawę – rocznicę burd z podburzenia komuchów

  2. Paracelsus 02.05.2013 16:16

    A może dlatego: „Niektórzy występujący przy tej okazji mówcy, wspominają tzw. “męczenników z Chicago” i przypisują ustalenie obchodu Dnia Pracy na dzień pierwszego maja, jako rzekomą datę zajść w tym mieście. Otóż jest to jakieś nieporozumienie, gdyż odnośny pomnik w Chicago oddaje hołd nie robotnikom, lecz policji, a głównie kapitanowi Ward, który w zajściach tych stracił życie. Przypomnijmy jak to było…”
    Gdyby ktoś się zainteresował, to tutaj są fragmenty książki opisującej częściowo te zdarzenia.
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/09/05/nowy-swiatowy-lad-ks-prof-michal-poradowski/

  3. mariusz 01.05.2018 14:11

    1 maja miało ogromne znaczenie dla robotników w krajach kapitalistycznych gdy powstawało. Oznaczało wywalczenie skrócenia dnia pracy do 8 godzin z 12-16 godzin dziennie. Później miało mniejsze znaczenie bo w Zachodniej Europie i innych wysoko rozwiniętych krajach kapitalistycznych gospodarka rozwinęła się tak szybko, że w latach 1970-tych pracownicy mieli stosunkowo niezłą sytuację w zamian za godziwe zarobki. To prawda, mogli oni wtedy walczyć o dalsze skrócenie dnia pracy, ale byli zbyt chciwi swoich zarobków. W PRL 1 maja w ogóle nie miał nic współnego ze świętem robotników. Była to tylko propaganda istniejącego wtedy systemu podobnego do totalitarnego. Natomiast bardzo źle się stało, że w raz ze zmianą systemu w roku 1989 w Polsce nastąpił KULT KAPITALIZMU. W przeciwieństwie do dawnych krajów kapitalistycznych Polacy nie widzieli w kapitalizmie żadnego zła. Z tego powodu pracownicy stracili całą kontrolę nad pracodawcami i dali się wykorzystywać jak w prawdziwym systemie totalitarnym. Ta sytuacja trwa do dzisiaj. Bardzo trudno jest w Polsce wywalczyć jakiekolwiek godziwe warunki pracy jakie są w Europie Zachodniej, bo nikt nie uważa takiej walki za stosowną. Z tego powodu, pomimo tego że są potrzebne, strajki organizowane są w Polsce w wyjątkowych wypadkach. Podobnie protesty polityczne praktycznie w ogóle nie są w Polsce organizowane. Gdyby nie było PRL, ludzie pamiętaliby jakim złem jest kapitalizm i sytuacja wyglądałaby podobnie jak we Francji. Gdy tam rząd ogłasza coś złego dla społeczeństwa, samochody są podpalane w Całym Paryżu. A u nas? Gdy w roku 1990 rząd ogłosił likwidację dotacji do spółdzielni mieszkaniowych nie było żadnych protestów pomimo tego, że oznaczało to, że każdy starający się o mieszkanie musi dodatkowo (w porównaniu z PRL) zapłacić ponad dwieście tysięcy złotych. Zamiast protestować, zamiast zrobić strajk generalny, żeby nie dopuścić do wprowadzenia tej ustawy, od tego momentu Polacy wyrywali sobie włosy z głowy żeby zebrać te pieniądze.

  4. sowa84 02.05.2018 13:04

    HEHE. Dobry artykuł. XD

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.