„Nie stać” nas na chore dzieci

Opublikowano: 14.05.2012 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 0

Sanatoria dziecięce w Suchym Borze i Jarnołtówku zostaną sprzedane. Zarząd województwa opolskiego nie ma pieniędzy, żeby przeprowadzić remonty konieczne do dalszego funkcjonowania placówek.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, sanatorium w Suchym Borze zajmuje się głównie leczeniem wad postawy i rehabilitacją, natomiast placówka w Jarnołtówku prowadzi terapię związaną ze schorzeniami górnych dróg oddechowych. W tym pierwszym może przebywać 85 dzieci z zagwarantowanymi noclegami i 40 na pobyt dzienny. W drugim jest blisko 50 miejsc i na ogół są one w pełni wykorzystane.

Sanatoria wymagają gruntownego remontu (zwłaszcza łazienek), a to wiąże się z kosztami ok. 8 mln zł. Możliwe, iż konieczne będzie wręcz wybudowanie nowego obiektu – pieniądze na ten cel byłby w stanie wyłożyć tylko inwestor z zewnątrz.

Zdaniem Romana Kolka, wicemarszałka województwa, odpowiedzialnego za ochronę zdrowia, w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie sprzedaż przedsiębiorstwa w całości. Zapewnia, że pojawili się już pierwsi zainteresowani, którzy pytali o cenę i warunki transakcji.

Wicemarszałek wierzy, że inwestor który zakupi sanatoria, utrzyma prowadzoną w nich działalność – chociażby ze względu na kontrakt z opolskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia w wysokości ok. 2,6 mln zł. Jak jednak sam przyznaje, stuprocentowej gwarancji na zachowanie działalności sanatoriów nie ma.

Żyjemy w kraju, którego na nic „nie stać”, nawet na opiekę nad chorymi dziećmi.

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
eLJot
Użytkownik

A Ja wierzę, UFO, krasnoludki i korpokrację.

shuang
Użytkownik
shuang

@eLJot: biurokracja jest “lekiem na całe zło”. Obecnie jesteśmy na etapie: robi małpę “i mam w domu cyrk”.

Il
Użytkownik

A czy te sanatoria nie są aby siedliskami i wylęgarniami bakterii ?
Trzeba zmienić warunki mieszkaniowe wielu rodzin co można dokonać poprzez stworzenie spółdzielni, stowarzyszeń, fundacji, organizacji pożytku publicznego itp

norbo
Użytkownik

Oczywiście, historia uczy nas przecież, że ośrodki dla dzieciątek najskuteczniej prowadzą siostry zakonne z jedynego-prawdziwego-kościoła – one to bowiem wirusy, bakterie i grzyby ogniem piekielnym wypalą… a jak się nie da to na trzy zdrowaśki do pieca….