“Ukraińska” grypa – suma wszystkich strachów

Opublikowano: 02.11.2009 | Kategorie: Zdrowie

Liczba wyświetleń: 856

Sensacja. W sezonie jesienno-zimowym ludzie chorują na grypę, a niektórzy na jej odmianę, zwaną świńską. Na Ukrainie zmarły 53 osoby na całkowitą liczbę chorych szacowaną na 185 tysięcy. Trzeba zaznaczyć, że w podawanych danych nie ma rozróżnienie na ofiary „zwykłej grypy” i „świńskiej grypy”. Umieralność – jak dotąd – wynosi 0,03%. Epidemia dżumy z XIV wieku, podczas której umarła 1/3 populacji Europy, to przy tym pikuś. Tytuły w polskich gazetach, takie jak „Epidemia u polskich bram” (pewnie inspiracja została zaczerpnięta z produkcji „Wróg u bram” opisującej walki z Leningradzie – idealna analogia!), czy „Świńska grypa już w Polsce!”, też świadczą o nadciągającej apokalipsie.

To, że grypy zwykła i niezwykła uderzą w sezonie jesienno-zimowym jest równie zaskakujące, jak zaobserwowania śniegu w alpejskich kurortach narciarskich. Wirus A/H1N1 nie zaatakował Ukrainy dlatego, że jest wybitnie inteligentny i przewidział, iż właśnie w tym państwie epidemia rozpowszechniać się będzie równie szybko. Ukraina na przyjęcie gościa była po prostu całkowicie nieprzygotowana, co można było przewidzieć. Nie widzę paniki we Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytani, gdzie A/H1N1 zaatakował m.in. drużyny piłkarskie (Olimpique Marsylia, Betis Sevilla, Blackburn Rovers). W Polsce jak dotąd zdiagnozowano 170 przypadków tzw. świńskiej grypy i 0 zgonów. Zwykła grypa oraz A/H1N1 są groźne, ale dla państw gorzej rozwiniętych. Stany Zjednoczone z ewentualnym zagrożeniem poradziły sobie bardzo dobrze, Meksyk już zdecydowanie gorzej.

Na samej Ukrainie sytuacja też nie jest dramatyczna. Nie ma, czego zazdrościć, ale grypy ani nie zniszczą ukraińskiego narodu, ani nie zabiją jej gospodarki, bo – parafrazując znanego filozofa i byłego polskiego wicepremiera – jak można zabić trupa? Problemem związanym z epidemią grypy nie jest jego śmiertelność, a szybkość rozpowszechniania, która może sparaliżować państwo. Dlatego podjęte przez rząd Julii Tymoszenko środki, takie jak kwarantanna, odwołanie imprez masowych, zamknięcie szkół, nie są radykalne, a po prostu rozsądne. Grypa nie budziłaby tez takiej sensacji, gdyby nie brakowało lekarstw i rzeczy chroniących, takich jak maseczki. Panika jest najgorszą możliwą reakcją, bardzo charakterystyczną dla tłumów. To nienormalne, gdy premier rządu musi tłumaczyć swoim rodakom, ze Ukrainę zaatakowała grypa, a nie dżuma. Kwarantanna ma potrwać trzy tygodnie. Być może Ukraińcy będą musieli nauczyć się żyć ze swoją epidemią za pan brat. Albert Camus w „Dżumie” pokazuje, że społeczeństwo jest w stanie poradzić sobie w dużo gorszej sytuacji, niż znajduje się współczesna Ukraina.

Funkcjonowanie mediów w tej całej operacji jest bardzo proste. W Polsce lepiej sprzedają się tytuły katastroficzne, takie jak wymieniłem w pierwszym akapicie. Na Onecie, gdy piszę ten tekst, na samej górze widnieje news mówiący o wypowiedzi Juszczenki, który uważa, że zagrożone jest “bezpieczeństwo narodowe Ukrainy” i prosi o pomoc. Nastrój pogarszają też kolejne informacje, a czasem plotki, o następnych ofiarach. W tej całej paranoi jest plus. Gdy na ten sam temat pisałem w maju („Świńska ściema”, „Gorszego końca świata nie będzie”) nie byłem w stanie znaleźć publikowanych przez media wypowiedzi specjalistów uspokajających i zastrzegających, iż grypy nie należy się bać, ale nie wolno jej lekceważyć. Tym razem dokopałem się. Filozofia jest jednak nadal ta sama – im większa sensacja, tym lepsza. Zadaniem rzetelnych mediów jest informowanie o zagrożeniu, ale nie straszenie. Relacje „na żywo” sprzed szpitala i informacja na pasku, że u 2 kolejnych osób zdiagnozowano grypę, nie są zbyt poważne. Ufam, że tym razem nasze telewizje nie zamienią się w Szpital24.

Najgłośniej „na zdrowie” będą mówić szefowie firm farmaceutycznych, takich jak Roche czy GlaxoSmithKline (RSK). Brytyjczycy zgromadzili ilość leków, pozwalających leczyć połowę swoich obywateli (!). Pracownicy PR tychże firm zasłużyli na bardzo wysokie premie, bo zarówno Tamiflu, jak i Relenza są złotym dzieckiem, przynoszącym miliony dolarów. Wykupowanie leków zaleciła już Światowa Organizacja Zdrowia, w związku z możliwą pandemią. „The Times” w lipcu podawał, że do końca roku Roche sprzeda Tamiflu za kwotę 2 miliardów franków szwajcarskich. Zarobi również GSK, która zajmuje się produkcją leku Relenza oraz – co ważniejsze – szczepionki przeciwko A/H1N1 o dźwięcznej nazwie Pandemrix. Poza produktem firmy GSK, Komisja Europejska dopuszcza też stosowanie szczepionki o firmy Novartis oraz Baxter AG. Portal money.pl podaje, iż dotarł do dokumentu Ministerstwa Zdrowia, które szacuje, iż aby zabezpieczyć 20% Polaków przeciwko grypie, należałoby wydać 400 milionów złotych (w tym 210 na same szczepionki).

Pozostaje jeszcze kwestia – poruszana ostatnio w „Rzeczpospolitej” – bezpiecznego stosowania szczepionek. Oficjalnie doktryna głosi, iż są bezpieczne, ale znana jest historia amerykańskiej szczepionki z lat 70-tych, która spowodowała śmierć większej liczby osób niż sama choroba! Kontrowersje w Niemczech budzi tez fakt, że szczepionki podawane zwykłym ludziom będą miały inną zawartość, aniżeli te przeznaczone dla rządu i Bundeswehry. Więcej szczegółów na ten temat znajduje się ww. artykule. Lek przeciwgrypowy, Tamiflu, ma też niedobrą historię. Cytuję za swoim artykułem z maja:

„W Japonii i Korei Południowej uznano, że lek firmy Roche powoduje myśli samobójcze i nadpobudliwość. Dwoje nastolatków po zażyciu Tamiflu popełniło samobójstwo, skacząc z bloku.” (źródło: „Dziennik”).

Panika to najgorszy doradca. Grypa Polski nie ominie i trzeba się liczyć i przygotować na zagrożenie. Zamiast jednak oczekiwać najgorszego i wykupować zapasy leków, może lepiej przed nią chronić się za pomocą starych, dobrych, sprawdzonych i tanich sposobów – mycia rąk i zdrowej diety? Fachowcy zalecają też szczepionkę przeciwko normalnej grypie, by nie dopuścić do sytuacji, gdy walczy się z dwoma wirusami naraz.

Autor: Patryk Gorgol
Źródło: Kącik Dyplomatyczny

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agent70
Gość
Agent70

Mała uwaga, ale ważna z perspektywy demografii czy epidemiologii umieralność to nie to samo co śmiertelność.
Autor zapewne miał na myśli śmiertelność, wyraził nawet ją w procentach.

to_sem_ja
Gość
to_sem_ja

Na Ukrainie ponoć nie jest to świńska grypa(mam znajomych ukraińców) bo ten wirus atakuje m.in płuca i wygląda jak jakaś ostra sezonowa grypa.Oni się o wirusie najpierw dowiedzieli z serwisów zagranicznych :( teraz nagłośniono sprawę.
Osoby z Mielca które przeszły ś.grypę mówią ,że to jak katar 4-5 dni stan podgorączkowy i nie ma o co paniki robić bo jest łagodniejsza niż zwykła

Velevit
Gość
Velevit

Na Ukrainie jest epidemia zapalenia płuc, wydaje mi się że jest wielka różnica między zapaleniem płuc a grypą. Relacje mediów jakoby u naszych wschodnich sąsiadów pojawiła się świńska grypa to 100%-we kłamstwo. Zwróćcie uwagę, że nawet w fragmentach wypowiedzi lekarzy pokazywanych w wiadomościach, Ci mówią o zapaleniu płuc, tylko redaktorzy trąbią swoje.

DanDan
Gość
DanDan

Taka prawda że w Polsce wiele osób mogło przejść świńską grypę nawet o tym nie wiedząc. Tylko przestraszone przez media osoby szły z lekką gorączką do szpitala i co jakiś czas trafił się ten właśnie wirus. Żenada po prostu, nie oglądam już TV wcale, maszynka do robienia strachu i mącenia ludziom w głowach.

Szycha
Gość
Szycha

Propaganda !!! I wszystko po to żeby sprzedać jak najwięcej szczepionek :(

mysle
Gość
mysle

Z ta świńską grypą to poprostu śmiech na sali….
TV chyba wogole przestane oglądać….