Liczba wyświetleń: 721
Wielkie amerykańskie łąki i pastwiska szybko znikają, gdyż są przeznaczane pod produkcję biopaliw. Christopher Wright i Michael Wimberly z South Dakota State University przeanalizowali zdjęcia satelitarne pięciu środkowych stanów USA wchodzących w skład tzw. Western Corn Belt (Dakota Północna i Południowa, Nebraska, Kansas, Minnesota, Iowa, Missouri). Odkryli, że w latach 2006-2011 pod uprawy soi i kukurydzy zajęto 530 000 hektarów łąk i pastwisk. Najszybciej ich zanikanie postępuje w Południowej Dakocie i Iowa, gdzie pod uprawy na potrzeby biopaliw każdego roku zajmowanych jest kolejne 5% łąk.
Zmiana łąk w pola uprawne prowadzi do załamania się populacji ptaków gniazdujących na ziemi. Obecnie zagrożony jest jeden z najważniejszych w USA obszarów gniazdowania dzikich kaczek i gęsi – Praire Pothole Region. Uprawy znajdują się już w odległości 100 metrów od tych podmokłych terenów. Tymczasem lęgnie się tam połowa północnoamerykańskich kaczek.
Sytuacja pogarsza się, gdyż rolnicy są zachęcani przez rząd do uprawy roślin na biopaliwa.
– Powodowanie realnych zmian w środowisku naturalnym na rzecz wątpliwych korzyści z biopaliw jest niemądre. Ubiegłoroczna susza zniszczyła wszystkie uprawy – mówi Bill Henwood z kanadyjskiej organizacji Temperate Grasslands Conservation Inititive.
Opracowanie: Mariusz Błoński
Na podstawie: New Scientist
Źródła: Kopalnia Wiedzy