Liczba wyświetleń: 3202
Po komercjalizacji, zgodnie z planami armii USA, systemów Starlink wysyłających z odległości 2000 km na ziemię sygnał 5G dla rozwiązań cywilnych i wojskowych, w latach 2025-2026 rozpocznie się budowanie kolejnego poziomu platform. Mają to być pierwotnie opracowywane dla armii USA stratosferyczne platformy HAPS w postaci balonów, sterowców i pojazdów latających, które będą przemieszczały się na poziomie 17-22 km nad ziemią.
Na tych ruchomych platformach będą montowane systemy komunikacyjne, optyczne do obserwacji obszarów na ziemi i cokolwiek innego co będzie możliwe do zamontowania do tych specjalnych pojazdów.
Jak podają dokumenty i twórcy tych platform na corocznych konferencjach, obecnie różne armie, instytucje rządowe, przemysł i lokalni dostawcy GSM są zainteresowani dostarczaniem usług przez te stratosferyczne platformy. Mają one być pośrednim elementem dla nawigacji i sterowania dronami, inteligentnymi czy autonomicznymi pojazdami na ziemi, wodzie i w powietrzu.
Wizualizacje dostarczane przez konsorcja budujące te platformy pokazują wiele elementów tego jak ma rozwinąć się bezprzewodowa komunikacja. Będziemy mieli naziemne anteny 5G, anteny na dronach, anteny na morzu.
Następnie w obszarze do 20 km znajduje się przestrzeń lotnicza, gdzie część dronów może też być przeznaczonych do rozprowadzania sygnału 5G. Następnie pomiędzy tą przestrzenią do 22 km ma być przestrzeń dla stratosferycznych platform. Powyżej tego na wysokości 2000 km będą satelity LEO typu Starlink, których docelowo ma być około miliona. A na wysokości 12000 km satelity meteorologiczne i geolokacyjne. Jednym słowem dąży się do pokrycia całej przestrzeni ziemi sygnałem mikrofalowym dla celów komunikacyjnych.
Wszystkie z tych systemów mają nadawać sygnał 5G przekraczający setki razy normy bezpieczeństwa dla ludzi, dodatkowo wpływający na atmosferę.
Proponowane w następnych latach rozszerzanie widma 5G i 6G do 30 THz (to jest 1000 x 3G) będzie prowadziło do trudno wyobrażanych dziś problemów środowiskowych. W tych obszarach mikrofale wchodzą w interakcję z molekułami wody i tlenu stając się zabójczymi dla życia i biosfery. Molekuły tlenu O2 zostają rozbite tworząc toksyczne stężenia ozonu O3.
Źródło: PrisonPlanet.pl
Żywy biologiczno chemiczny organizm tego nie wytrzyma. Te „atrakcje” to raczej przeznaczone są dla innego gatunku ludzkiego jakiejś mechanicznej hybrydy czy coś. Być może mi się to śniło ale pamiętam że stare pierwsze wersje mitologii Wing Makers zawierały dziwaczną opowieść pt bitwa o portal. Tam chodziło o to by zmylić lub ukryć się przed zwiadowcą wysłanym przez sztuczną inteligencje. Bo jeśli to się nie uda i to-coś mechaniczne nas znajdzie-wykryje ten zwiadowca, to on wyśle raport i przyleci tu w okolice Ziemi cała gigantyczna flota sztuczniaków i natychmiast to obce SI rozpocznie terraformacje „naszej” planety. Jak patrze na te obrazki powyżej, to mi tak właśnie się skojarzyło. SI robi sobie globalną sieć. Wystarczy dodać do tego te podejrzane zastrzyki zawierające nanotechnologię, oraz „zaczadzenie umysłowe” ludzi wpatrzonych w smartfony. Jak by na to zagadnienie nie spojrzeć; te 3 rzeczy są faktem, a nie jakąś mitologią.
Wystarczy tylko odpowiednia częstotliwość
,,Dowody na związek między chorobą koronawirusową 19 a narażeniem na promieniowanie o częstotliwości radiowej pochodzące z komunikacji bezprzewodowej, w tym 5G”
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8580522/#B47
A pieczę nad tym obejmie Skynet i ludzie staną się zbędni. Może zostawią sobie trochę hybryd, cyborgów w roli murzynów.