Wieloryb połknął kajakarza a potem go wypluł

Opublikowano: 16.02.2025 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 832

U południowych wybrzeży Chile doszło do niezwykłego i przerażającego incydentu. 24-letni mężczyzna został na krótko połknięty przez wieloryba podczas wycieczki kajakowej w Cieśninie Magellana. Całe zdarzenie zostało uchwycone na nagraniu przez ojca kajakarza.

Adrian i Dell Simancasowie pływali kajakami w okolicy latarni San Isidro w Bahía El Águila, gdy nagle nad powierzchnię wody wyłonił się ogromny humbak. Wieloryb otworzył paszczę i momentalnie pochłonął Adriana wraz z jego żółtym dmuchanym kajakiem. „Gdy się odwróciłem, poczułem coś śliskiego na twarzy. Zobaczyłem kolory, ciemnoniebieski i biały, i coś, co nadchodziło z tyłu, zamknęło się wokół mnie i zanurzyło” – relacjonował później Adrian.

Na szczęście po kilku sekundach wieloryb wypuścił kajakarza z powrotem do wody. Dell, który znajdował się zaledwie kilka metrów dalej, nagrywał całe zdarzenie, zachęcając syna do zachowania spokoju. „Myślałem, że już nie żyję. Sądziłem, że wieloryb mnie zjadł i połknął” – powiedział Adrian agencji Associated Press.

Zdarzenie to wywołało ogromne zainteresowanie na całym świecie, a nagranie stało się prawdziwym viralem w mediach społecznościowych. Eksperci podkreślają, że takie incydenty są niezwykle rzadkie i prawdopodobnie wynikają z przypadkowego spotkania podczas żerowania wieloryba. Zapewniają, że humbaki nie są agresywne wobec ludzi.

Jak całą sytuację wyjaśnia dr Jooke Robbins, dyrektor Humpback Whale Studies w Center for Coastal Studies w Massachusetts? „Uważam, że wieloryb był równie zaskoczony, co kajakarz. Humbaki żerują, rzucając się przez ławice ryb z szeroko otwartymi ustami. Jeśli cokolwiek lub ktokolwiek przypadkowo znajdzie się w strefie karmienia, może zostać nieumyślnie (i chwilowo) połknięty” – powiedział.

Media przypominają, że do podobnego przypadku doszło w 2021 roku, kiedy pewien nurek także został na krótko połknięty przez wieloryba. Dla niego bliskie spotkanie z humbakiem skończyło się jedynie zwichnięciem kolana.

Autorstwo: KM
Źródło: NCzas.info

image_pdfimage_print

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Eryfesusz 16.02.2025 18:38

    On go wcale nie połyka. Podnosi łeb a woda wciąga go na chwilę pod powierzchnią. Ojciec z daleka spokojnie filmuje i nawet nie jest przerażony. Później spokojnie z uśmiechem o tym opowiadają.
    Rodzaj ustawki.
    Wszystkie telewizje to kupiły.
    Ciekawe ile na tym zarobili?

  2. Grohmanon 17.02.2025 17:48

    Wieloryb nurkując przy kajakarzu wciągnął go pod wodę, co sprawiało wrażenie tego połknięcia, jak to zamieszczono w tytule video.

    Widziałem ten filmik parę miesięcy temu na twiterzeX. To, że Independent (rzekomo rzetelne źródło) teraz wrzucił to u siebie, to zapewne po to, aby zamieszać kijem w garncu. A po tygodniu wydać oświadczenie, że to jednak pomyłka z komentarzem typu:
    „Także widzicie, tak łatwo się nabrać, nie możecie niczemu ufać co zobaczycie w sieci. Stąd pozostaje wam polegać na wiarygodnych ekspertach i państwowych czynnikach, które powiedzą wam, co jest prawdą a co nie.”

    Jak to leciało: Zrobimy akcję, a potem reakcję.
    Zalejemy was fejkami, aby usprawiedliwić nadzór mediów społecznych.
    Zatrudnimy terrorystów, aby ograniczyć „chwilowo” prawa ludzi.
    Będziemy promować dewiantów, abyście ochoczo wrócili pod faszystowskie skrzydła.
    Nawysyłamy wam bandziorów, vel „imigrantów”, a sami będziecie błagać o chipowanie populacji.
    Itp., itd.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.