Liczba wyświetleń: 741
Jedzenie mięsa bez konieczności zabijania zwierząt powoli staje się realne. W Centrum Nauki Kopernik skonsumowano liść szpinaku z wyhodowanym komórkowo mięsem kurczaka.
Autorem tego eksperymentu, czyli stworzenia jadalnego mięsa, które nie wymaga zabijania zwierząt, jest Stanisław Łoboziak, szef laboratorium biologicznego Centrum Nauki Kopernik. Publiczna konsumpcja rezultatu pracy odbyła się przy okazji warszawskiego festiwalu „Przemiany” – podaje PAP.
„W przyszłości, by wyżywić ludzkość, musimy poszukiwać nowatorskich metod żywienia” – podkreślił dyrektor Centrum Nauki Kopernik Robert Firmhofer, który jako jeden z pierwszych spróbował tego mięsa.
Czy tak uzyskane mięso jest smaczne? Twórca opisuje to tak: „Konsystencją przypomina wodorosty, ma lekko słonawy posmak. Nie czuć w nim szpinaku, ale też nie smakuje jak kurczak. Jest to więc zupełnie nowy smak”. Można więc wnioskować, że… do takiego smaku trzeba się przyzwyczaić, nie wszystkim przypadnie do gustu.
Wyhodowanie mięsa zajęło dwa miesiące. Liście można na własne oczy obejrzeć w CNK do 6 października, ale możliwości skosztowania „wynalazku” niestety nie ma.
W sierpniu informowano, że w szkołach i przedszkolach na warszawskiej Ochocie może zostać wprowadzone ograniczone spożycie posiłków z mięsa. Z taką propozycją z myślą o dzieciach wegetarianach i weganach wyszły dwie radne Koalicji Obywatelskiej oraz jedna radna niezrzeszona. I wszystko po to, żeby takie dzieci „nie czuły się wykluczone”. Celem projektu, jak podkreślono w uzasadnieniu, jest kształtowanie od najmłodszych lat „postaw konsumenckich korzystnych dla środowiska”, ponieważ produkcja mięsa niekorzystnie wpływa na środowisko, m.in. zanieczyszcza wodę i prowadzi do globalnego ocieplenia – zaznaczono.
Na podstawie i zdjęcie: Festiwal Przemiany
Źródło: pl.SputnikNews.com
Jeśli ty żresz mięso, to znaczy że ja też mam je zreć albo wypi…..??? Nie obchodzi mnie twoja sekta mięsożerców. Jeśli moje dziecko nie jada mięsa, to nie będziesz go do tego zmuszać bo „wszyscy jedzo”. Tak samo nie mam prawa dyktować by twoje dziecko ograniczało mięso. Zamiast narzucać ograniczenie to trzeba dać możliwość wyboru.