W ostatnich latach sinic nad Bałtykiem nie przybywa

Opublikowano: 15.07.2024 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1137

W ostatnich latach nadbałtyckie kąpieliska z powodu sinic były zamykane zazwyczaj na 1-3 dni. Nie widać też tendencji do wzrostu intensywności występowania sinic, choć w pewnym stopniu natura zawsze bywa nieprzewidywalna – wskazuje dr Justyna Kobos z Uniwersytetu Gdańskiego.

W tym sezonie sinice w strefie brzegowej Bałtyku już zaobserwowano, choć były to pojedyncze dni i przypadki. „Wprawdzie w centralnej części Bałtyku od początku lata widoczna jest strefa zakwitu sinic, jednak na razie nic nie wskazuje, aby fale i prądy miały ją przesunąć w stronę naszego wybrzeża” – podkreśla badaczka sinic z Katedry Biologii Morza i Biotechnologii na Wydziale Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.

Sinice należą do królestwa bakterii – zamieszkują morza, oceany i wody słodkie: jeziora, stawy, baseny. Gdy namnożą się gwałtownie (gdy woda osiąga wysoką temperaturę — ok. 18-20 st. C), dochodzi do zakwitów, w wyniku których może powstawać charakterystyczna piana czy kożuch z tych mikroorganizmów, a woda zmienia kolor na zielony; kąpieliska są wtedy zamykane.

Z wieloletnich analiz Justyny Kobos wynika, że zakwity sinic w strefie brzegowej Bałtyku są krótkotrwałe. „W ubiegłym roku kąpieliska były zamknięte maksymalnie na 3 dni, a dotyczyło to zaledwie 8 kąpielisk z ponad 160 wzdłuż całej linii brzegowej. Poza tym, w sumie tylko 24 kąpieliska bywały zamknięte i to głównie na jeden dzień w ciągu całego sezonu” – podała mikrobiolożka. Dodała, że w Bałtyku najczęściej zakwity występują w wodach Zatoki Gdańskiej.

W poprzednich latach – kontynuowała – sytuacja była podobna. Nie ma też reguły, czy do zakwitów dochodzi w czerwcu, lipcu czy sierpniu. „W ostatnich latach intensywność występowania zakwitów sinic w nadbałtyckich kąpieliskach nie zmieniała się i nie widać tutaj tendencji wzrostowej. Wyjątkiem od normy był rekordowy 2018 rok, gdy zamknięto kąpieliska nawet na dwa tygodnie” – powiedziała.

Naukowcy i eksperci śledzą sytuację, obserwując zdjęcia satelitarne. Jak tłumaczyła Justyna Kobos, zakwity występujące na otwartym morzu są na nich bardzo dobrze widoczne; gorzej jest z tymi przybrzeżnymi, których raczej nie widać. „Dlatego najczęściej pierwszymi osobami, które zauważają zakwity sinic, są ratownicy, albo sami plażowicze” – wskazała.

Jak rozpoznać zakwit sinic? „Przede wszystkim powinien nas zaalarmować kolor wody, który stał się mocno zielony. Czasem mówi się, że jeśli wejdziesz po kolana do wody i nie widzisz swoich stóp, to woda jest zanieczyszczona. Jeśli słabo widzisz swoje stopy – wchodzisz do wody na własną odpowiedzialność. Test można też zrobić z pomocą szklanki: jeśli wlejemy do niej taką zieloną wodę i nie będziemy w stanie wzrokowo oddzielić pływających tam glonów czy innych organizmów od samej wody, wtedy mamy do czynienia z silnym zanieczyszczeniem” – tłumaczyła badaczka.

To na podstawie koloru wody podejmowana jest decyzja o zamknięciu kąpieliska. Zmieniony kolor wody oznacza bowiem, że namnożyło się w niej dużo mikroorganizmów. „Nie wszystkie z nich są szkodliwe, jeśli jednak mówimy o Bałtyku, to tu dominują gatunki potencjalnie toksyczne. Dlatego w takich sytuacjach należy unikać kontaktu z wodą” – powiedziała.

Przypomniała, że mowa o potencjalnym ryzyku, ponieważ mało jest udokumentowanych danych, które wskazywałyby, ile osób miało problemy po zetknięciu się z sinicami; nie ma też dotychczas żadnej udokumentowanego zgonu człowieka, który rekreacyjnie korzystał z wody w kąpielisku, w której był zakwit sinic. „Nie oznacza to jednak, że kąpiel z takim zakwitem nie jest szkodliwa. To wszystko zależy od wielu czynników: jak często i jak długo ktoś ma kontakt z taką wodą, i jaka była ilość sinic w wodzie. Sinice mogą produkować związki, które podrażniają skórę i powodują wysypki, zaczerwienienia i dolegliwości pokarmowe. To są bardziej reakcje alergiczne — i tak jak z alergią, ktoś będzie uczulony na pewne związki, ktoś inny nie. Wiec tutaj należy zauważyć, że to narażenie może być potencjalne” – przypomniała.

Wciąż niezbadany pozostaje wpływ zakwitu sinic drogą kropelkową. Chodzi np. o sytuację, gdy urlopowicz z powodu zakwitu sinic siedzi na plaży, ale jest upał, więc woda paruje i te substancje unoszą się w powietrzu, które następnie on wdycha. Takie badania są obecnie prowadzone w Katedrze Biologii Morza i Biotechnologii na Wydziale Oceanografii i Geografii UG.

Justyna Kobos dodała też, że nie da się np. posypać czymś zakwitu, aby się on rozpadł. „Jest to i niemożliwe, i niewskazane, ponieważ mogłoby to prowadzić do jeszcze gorszych skutków – w momencie rozerwania ścian komórkowych uwalniają się uwięzione tam toksyny, nad którymi nie będziemy mieli żadnej kontroli” – wskazała.

Pytana, czy my, ludzie, możemy jakoś wpłynąć na polepszenie sytuacji z sinicami w Bałtyku, podkreśliła, że przede wszystkim należy dbać o jakość wody, która do niego wpływa. „Dbanie o Bałtyk zaczyna się nie w strefie przybrzeżnej, ale wcześniej – na lądzie” – podkreśliła. „Sinice nad Bałtykiem się zdarzają, ale jeśli już to na kilka dni i nie na wszystkich kąpieliskach naraz. Dlatego bądźmy świadomi potencjalnego zagrożenia, ale nie bójmy się, że zepsują nam urlop” – podsumowała badaczka.

Bieżący stan wód w kąpieliskach można sprawdzać na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Autorstwo: Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
Źródło: NaukawPolsce.pl

image_pdfimage_print

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.