Liczba wyświetleń: 975
Niepewni przyszłości mieszkańcy Irlandii Północnej coraz częściej spoglądają w kierunku swojego południowego sąsiada i myślą o zjednoczeniu Wyspy. Tym samym rozpisanie referendum zjednoczeniowego po Brexicie wydaje się coraz bardziej prawdopodobne.
Możliwość przeprowadzenia referendum zjednoczeniowego zapisana jest w Porozumieniu wielkopiątkowym. Jeden z punktów umowy mówi: „Irlandia Północna pozostaje częścią Wielkiej Brytanii, ale w przyszłości społeczeństwo większością głosów będzie miało prawo zdecydować o zjednoczeniu wyspy”. Aby jednak doszło do rozpisania referendum, wiarygodne źródła muszą wskazywać na silne poparcie społeczeństw obu Irlandii w zakresie zjednoczenia.
Z badania przeprowadzonego przez Lord Ashcroft Polls wynika, że obecnie za zjednoczeniem Zielonej Wyspy opowiada się aż 44 proc. mieszkańców Irlandii Północnej. Przeciwko ustanowieniu wspólnego państwa z Irlandią jest nadal 49 proc. Irlandczyków z północy, a 7 proc. nie ma jeszcze w tej sprawie jasno sprecyzowanego stanowiska.
Wielu respondentów opowiadających się za zjednoczeniem Irlandii Północnej z Irlandią uzasadniło swój pogląd obawą przed Brexitem. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej rodzi u mieszkańców Zielonej Wyspy uzasadnione obawy o to, że po 20 latach spokoju na granicy znów zacznie wrzeć. Co jednak ciekawe, większość z 1 666 respondentów, nawet tych sprzeciwiających się zjednoczeniu, zaznaczyło, że do referendum prędzej czy później po Brexicie dojdzie.
„Ponad połowa wyborców DUP jest zdania, że referendum nigdy nie powinno mieć miejsca, ale tylko niecałe 20 proc. uważa, że do niego nie dojdzie. O tym, że w ciągu najbliższej dekady dojdzie do „sondażu dotyczącego granicy” jest przekonanych ponad 80 proc. nacjonalistów i trochę ponad 30 proc. unionistów” – czytamy w raporcie Lord Ashcroft Polls przygotowanym po przeprowadzonym badaniu.
Źródło: PolishExpress.co.uk