Liczba wyświetleń: 485
Jak donoszą informacje prasowe, prezydent Donald Trump zwolnił trzech neokonserwatystów opowiadających się za wojną ze swojej Rady Bezpieczeństwa Narodowego wkrótce po spotkaniu z Laurą Loomer w Gabinecie Owalnym.
Prezydent spotkał się w środę z Loomerem, konserwatywną dziennikarką śledczą. Loomer publicznie oskarżyła pracowników administracji Trumpa o nielojalność i powiedział, że w NSC i innych miejscach doszło do niepowodzeń w zakresie weryfikacji za pośrednictwem różnych postów na „X”.
„New York Times” doniósł, że Loomer rozmawiała o pracownikach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którzy, jak powiedziała, byli nielojalni i których lojalność leży po stronie obozu neokonserwatywnych jastrzębi wojennych z Waszyngtonu. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz podobno był obecny na spotkaniu wraz z wiceprezydentem JD Vance’em i sekretarzem stanu Marco Rubio.
Dziennikarz i autor Glenn Greenwald zamieścił na „X” wpis: „Laura Loomer skłoniła Trumpa do zwolnienia 3 prowojennych członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego: Daniela Feitha, syna neokonserwatysty Busha/Cheneya Douglasa Feitha; wieloletniego głównego doradcy ds. polityki zagranicznej Marca Rubio i kolejnego głównego doradcy Mike’a Waltza”.
Axios poinformował, że trzech wysokich rangą urzędników Rady Bezpieczeństwa Narodowego zostało zwolnionych po spotkaniu Loomera w Białym Domu. Zwolnienia nastąpiły tydzień po wycieku grupowego czatu Signal, w którym redaktor naczelny Atlantic został dodany do grupowego czatu z Waltzem i innymi urzędnikami ds. bezpieczeństwa narodowego przez personel Waltza.
Po wycieku danych z czatu grupy Signal Loomer zaczęła publikować posty na temat domniemanych zaniedbań w zakresie weryfikacji i zaproponował weryfikację pracowników administracji Trumpa.
To ciekawy rozwój sytuacji, ponieważ największym neokonserwatywnym podżegaczem wojennym jest Mike Waltz, szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Trumpa. Waltz ma długą historię głosowania za finansowaniem niekończących się wojen za granicą podczas swojej kadencji w Kongresie.
Nie rozumiem, dlaczego Trump miałby się tym przejmować. Obsadził swoją pierwszą administrację neokonserwatystami i umieścił kilku na kluczowych stanowiskach w swojej drugiej kadencji, takich jak Marco Rubio i Waltz. Zatrudnił nawet króla neokonserwatyzmu, Johna Boltona, na jakiś czas w swojej pierwszej administracji. Nagle mamy uwierzyć, że Trump słucha kogoś takiego jak Laura Loomer i rozpoczyna czystkę neokonserwatystów w swojej administracji?
Trudno mi uwierzyć, że Trump nie wiedział, że Waltz, Rubio, Feith i inni byli neokonserwatystami. Kilka dni temu Trump udzielił entuzjastycznego poparcia najbardziej znanemu neokonserwatyście ze wszystkich, senatorowi Karoliny Południowej Lindsey Grahamowi, w wyścigu Grahama do Senatu w 2026 r.
Autorstwo: Leo Hohmann
Tłumaczenie: dr Ignacy Nowopolski
Źródło zagraniczne: https://leohohmann.substack.com/p/trump-fires-three-neocon-warmongers
Źródło polskie: drIgnacyNowopolski.Sustack.org
Teraz będzie: I żyli nędznie i krótko za to w niczym się nie zgadzali i długo wojowali.
Choćby zwolnić wszystkich jawnych podżegaczy wojennych,
rozpierducha i tak będzie.Kraju ,który zosatał przestawiony w tryb
wojenny nie da się odwrócić,w sensie zaniechać eskalacji.
Atmosfera jest coraz bardziej gęsta.
To co głosi Putain i co chce zrobić,
wg jego deklaracji jest szczytne.
Niestety czytałem „Mein Kampf”,
była to książka pełna dobrych intencji.
Ale ci głupi Anglosasi i Rosjanie zaczęli się bronić….