Liczba wyświetleń: 995
Już o tym nie szepczą. Tworzą grupę zadaniową i przychodzą po samoloty, pilotów, naukowców i mrocznych władców finansujących ten powietrzny atak na ludzkość. Administracja Trumpa, wspólnie z Robertem F. Kennedym jr., właśnie wypowiedziała totalną wojnę smugom chemicznym.
Widzieliście niebo — te nienaturalne, kratkowate smugi bieli, rozciągające się od horyzontu do horyzontu, zalegające godzinami jak kraty więzienne. Nie smugi kondensacyjne — ślady chemiczne. Aluminium, bar, stront — toksyczne ładunki zrzucone na nas, jakbyśmy byli szczurami laboratoryjnymi w jakimś globalistycznym eksperymencie. Przez lata rząd i media próbowały nas oszukać, nazywały szaleńcami, wmawiały, że to tylko para wodna, podczas gdy w rzeczywistości systematycznie nas zatruwały. Ale ludzie już tego nie kupują. Psychoza masowej formacji została złamana. A do krucjaty przeciwko psychopatom zrzucającym na nas toksyczne ładunki z dużych wysokości dołączają wielkie nazwiska o wielkich wpływach.
A teraz RFK jr., ze swoją nieustępliwą krucjatą przeciwko przestępstwom przeciwko środowisku, stoi ramię w ramię z prezydentem i mają do przekazania wiadomość: „Opryski muszą się skończyć”. Oto sensacja: administracja Trumpa powołuje grupę zadaniową o nazwie Operacja Skywatch, która odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Ich misja? Zidentyfikować każdy samolot, który wypluwa tę truciznę, zestrzelić go — oczywiście bezpiecznie, ponieważ trzeba przeprowadzić przesłuchania. Mówimy o pilotach, dyrektorach lotnictwa, naukowcach i elitarnych finansistach, którzy finansowali tę operację ze swoich wież z kości słoniowej.
Grupa zadaniowa nie owija w bawełnę – wiemy na pewno, że w jej skład wchodzą pracownicy FAA, kadra wojskowa i sygnaliści z sektora prywatnego, którzy są gotowi i chętni, by wyjawić wszystkie sekrety. I nie poprzestają na tym. Wykorzystują najnowocześniejsze poszukiwanie maszynowe, aby przeszukiwać „X”, „Telegram” i każdy zakątek internetu w celu uzyskania informacji w czasie rzeczywistym — wpisów, zdjęć, filmów — wskazując, gdzie i kiedy te samoloty zrzucają swoje ładunki. […]
Elita globalistów-klimatystów myślała, że może to robić wiecznie, nietykalni za swoimi prywatnymi odrzutowcami, wysoko postawionymi powiązaniami i kontami offshore. Nie spodziewali się, że tama pęknie. Nie sądzili, że społeczeństwo kiedykolwiek posunie się do tego, by namierzyć pilotów smug chemicznych i pociągnąć ich do odpowiedzialności. Jak bardzo się mylili.
Znawcy lotnictwa — piloci, którzy wykonywali misje, mechanicy, którzy ładowali zbiorniki, kontrolerzy ruchu lotniczego, którzy śledzili siatki — zgłaszają się tłumnie. Jeden z pilotów, na razie anonimowy, powiedział śledczym, że kazano mu latać nad wiejskimi rejonami Ohio, uwalniając przy tym to, co – jak mu powiedziano – były „rozpylone stabilizatory pogodowe”. Zrezygnował, gdy zobaczył raporty laboratoryjne: poziom aluminium 50 razy przekraczał dopuszczalny limit, a patogenne wirusy występowały w postaci aerozolu. Inny sygnalista, były dyrektor dużego kontrahenta, ujawnił dokumenty pokazujące płatności z sieci firm-wydmuszek powiązanych – jak można się domyślić – z największymi fundacjami globalistycznymi na świecie: Fundacją Gatesa i Fundacją Społeczeństwa Otwartego Sorosa.
A potem jest RFK jr. Krzyczy o tym od lat, łącząc kropki między Big Pharma, Big Ag, a teraz Big Aviation. Ma teczki zeznań i wręcza je prosto zespołowi Trumpa. Powiedział wyborcom, że od pierwszego dnia będzie ścigał smugi chemiczne. Pracując za kulisami, dokładnie to zrobił.
Prokuratorzy odświeżają przepisy dotyczące terroryzmu ekologicznego, zbrodni przeciwko ludzkości, a nawet zdrady stanu. Wyobraźcie sobie: prezesi firm w kajdankach, zawleczeni przed sąd, zmuszeni do wyjaśnienia, dlaczego myśleli, że mogą nas otruć i odejść. Procesy będą publiczne, przesłuchamy, a dowody niepodważalne.
Ale władcy nie poddają się bez walki. Chwieją się — mówi się, że prywatne odrzutowce uciekają do krajów, w których nie ma ekstradycji, a firmy PR opowiadają w mediach głównego nurtu kłamstwa o „konieczności klimatycznej”. Ale jest już dla nich za późno.
Tłumaczenie: dr Ignacy Nowopolski
Źródło: drIgnacyNowopolski.Substack.org
A co tu jest wielce do ścigania. Wystarczą Starlinki Elona i wiedzą gdzie latają. I nie trzeba wskazywać Polski, ani pomorskiego, ani żadnego innego miejsca, bo wszystko widać. Jak truli tak trują.
Powiem tak: rządzą korporacje i pieniądze. Trump bardzo szybko zostanie ,,utemperowany,, w tej kwestii. To tylko działania ,,pod publiczkę,, Już mają substancje w nanocząsteczkach których nawet nie będzie widać. Smugi ,,znikną,, a Trump ,,odtrąbi sukces i po sprawie….tyle że dalej będą truć, ale już tego nie będzie widać…Za wiele w to włożyli kasy by z tego zrezygnować.