Liczba wyświetleń: 2154
Bart de Wever pojawi się w poniedziałek u króla Belgii Filipa, któremu przedstawi fiasko misji utworzenia rządu. Belgia obywała się 148 dni bez rządu federalnego i niewiele na tym traciła. Bez rządu obędzie się dalej…
Belgia zbliża się więc do 150 dni bez rządu. W poniedziałek, 4 listopada, Bart De Wever będzie musiał zgłosić Królowi przyznanie się do porażki. Podjęte przez niego negocjacje koalicyjne zablokowali flamandzcy socjaliści. Ci domagali się np. wyższych podatków od najbogatszych obywateli kraju.
Bart De Wever to szef partii N-VA. To Nowy Sojusz Flamandzki, partia centroprawicowa z Regionu Flamandzkiego. Ugrupowanie opowiada się za secesją Flandrii, przeprowadzoną na drodze pokojowej. Głosi także postulaty wprowadzenia regulacji wymuszających używanie wyłącznie języka niderlandzkiego jako języka urzędowego w tym regionie.
Ostatnie cztery miesiące były czasem sporu o program społeczno-gospodarczy koalicji. Trudności dotyczą nie tylko programów politycznych, ale w Belgii, także odrębnych aspiracji Walonii i Flandrii.
Koalicję miało tworzyć w sumie 5 partii, od flamandzkich socjalistów, przez N-VA, MR, centrowe Engagés i CD&V oraz lewicową Vooruit. Na niedzielę planowano jeszcze kolejne rozmowy, które miały być ostatnią szansą uniknięcia rezygnacji misji Barta De Wevera.
Na podstawie: RTBF
Źródło: NCzas.info
Może w końcu Belgowie ogarną że bez rządu centralnego jest naprawdę lepiej i zorganizują się w jakieś mniejsze autonomiczne społeczności? Jeszcze tylko Bexit z eurokołchozu i byłoby bingo..
@Katarzyna TG dobry pomysł. Wszędzie powinno tak być.
Co oni chcą pobić poprzedni rekord bez centralnej władzy?
hihihi