Liczba wyświetleń: 2529
Norwegia stanęła w obliczu bezprecedensowego kryzysu energetycznego, który może całkowicie zmienić dotychczasowe relacje z europejskimi partnerami. Postawili głównie na tzw. zieloną energię, a że od kilku dni praktycznie nie wieje, to ceny energii elektrycznej osiągnęły rekordowy poziom 13,16 koron norweskich za kilowatogodzinę – najwyższy od 2009 roku i dwadzieścia razy wyższy niż tydzień wcześniej.
Minister energii Terje Aasland określa sytuację wprost: „Jest absolutnie fatalna”.
Rządząca Partia Pracy rozważa radykalne kroki – całkowite wyłączenie interkonektorów z Danią po wygaśnięciu umowy w 2026 roku. Koalicyjna Partia Centrum idzie jeszcze dalej, postulując renegocjację umów również z Wielką Brytanią i Niemcami.
Powody gwałtownego wzrostu cen są złożone. Bezwietrzne dni na Morzu Północnym, wysokie zapotrzebowanie na energię w zimowym okresie oraz ograniczona produkcja energii znacząco wpłynęły na rynek. Krytycy obecnych rozwiązań argumentują, że Norwegia powinna w pierwszej kolejności zabezpieczać własne potrzeby energetyczne, a dopiero potem myśleć o eksporcie.
Decyzja o możliwym ograniczeniu eksportu energii wywołuje poważne zaniepokojenie w Unii Europejskiej. Unijny ambasador w Oslo wprost ostrzega, że takie posunięcie może poważnie zaszkodzić relacjom z UE. Kraje europejskie liczyły bowiem na tanią energię wodną jako sposób stabilizacji cen.
Wewnętrzna sytuacja polityczna Norwegii dodatkowo komplikuje całą sprawę. Prognozy wyborcze sugerują możliwą zmianę władzy, a prawicowa Partia Postępu, prowadząca w sondażach, otwarcie mówi o konieczności ochrony krajowego rynku energetycznego.
Sytuacja komplikuje się dodatkowo ze względu na olbrzymie dysproporcje cen energii wewnątrz samej Norwegii. Energia w północnych regionach, gdzie jest produkowana, jest znacznie tańsza niż na południu, gdzie występuje największe zapotrzebowanie. To kolejny argument za zmianą dotychczasowej polityki eksportowej.
Eksperci obserwują podobne zjawiska w sąsiedniej Szwecji, gdzie różnice cen energii między północą a południem kraju są momentami wręcz drastyczne. Obecny kryzys może więc zainicjować szersze zmiany w skandynawskim modelu współpracy energetycznej.
Autorstwo: KM
Na podstawie: Energetyka24.com
Źródło: NCzas.info
U nas to samo brak eko prądu wszystko leci ze starych elektrowni węglowych i z importu od sąsiadów. W Niemczech 3 tyg. bez wiatru i słońca i cała gospodarka stoi. Kto zainwestował 150 tys. zł w magazyn fotovoltaikę i pompę ciepła teraz siedzi przy 15*C w kurtce i dogrzewa się starym kopciuchem lub kozą wrzucajac plastik i szmaty.. To tyle na temat ekologii jeden wielki pic. Jeszcze 5 lat temu na osiedlu koło mnie dało się normalnie biegać wszyscy grzali się gazem lub drewnem niebyło dymu, porobili termomodernizację powymieniali na pompy ciepła, a teraz kiedy chłodniej i zobaczyli rachunki za prąd z kominów leci jeden wielki smog, smród niemiłosierny.
Jak się ludzie nie przebudzą i milionami nie pójdą na cały ten niszczycielski eurokołchoz razem z globalistami, to będzie pozamiatane i po Europie i po Europejczykach i po kulturze i cywilizacji europejskiej.
Gdzie te nieprzebrane bogactwa ropy, z której można robić prąd na 1000 sposobów nie emitując do środowiska niemal niczego, gdzie te nieustannie spływające z norweskich gór ogromne masy wodne?… Chyba coś się porobiło bardzo ale to bardzo źle z dzisiejszą Norwegią!
Szwęda, Norwegia była zbyt ,,stabilna,, energetycznie, utrudniając rzucenie Europy na kolana, więc globaliści uruchomili swoich agentów. I od razu widać ,,efekty,,…
Walka o kolejne hotele winnice i inne takie ośrodki dla komika co ch. grał na klawesynie jest kosztowna.
Tak, tak, wycofujmy paliwa kopalne, stawiajmy farmy fotowoltaiki, energia będzie tania, darmowa praktycznie. Właśnie widzimy jak to działa i jak to będzie działało w każdym kraju który ulegnie presji „zielonego lobby”.
No co za przypadek. Nie do pomyślenia.
jeśli nit nie widzi winnych to gratuluję spostrzegawczości:)
A mozna bylo stawiac na elektrownie na rzekach poprawic stan czystosci wod , lub na morzu od fall staly nieprzerwany doplyw czystej energi to celowo podnosza place w gore oraz energie a z tym ida w gore cenny wszystkiego tylko po to zeby zarznac drobnych i srednich przedsiebiorcow bo wszyscy maja pracowac dla wielkich korporacji podpadniesz wpisem w internecie lecisz z roboty itd.
Jak się okazuje nie tylko w Norwegii.
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/4-tys-zl-za-mwh-ceny-pradu-w-niemczech-i-danii-oszalaly/rclkm1e
A nasze sprzedajne świnie oddały duże złoża gazu na Bałtyku mafii pasożytdniczej.
https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/9601003,polska-dakota-polnocna-amerykanie-od-pazdziernika-beda-wiercic-gaz-ko.html