Liczba wyświetleń: 748
Wicepremier rosyjskiego rządu, Dmitrij Rogozin oświadczył nieoczekiwanie, że od 1 czerwca zostaną wyłączone wszystkie stacje pomocnicze systemu globalnego pozycjonowania GPS, które znajdują się na terytorium Rosji. Ma to być retorsja na sankcje USA, oraz odpowiedź na brak zgody Waszyngtonu na instalację podobnych stacji naziemnych rosyjskiego systemu pozycjonowania Glonass w Ameryce Północnej.
Prawdopodobnie chodzi o stacje IGS (International GPS Service), albo DGSP. Stacje te umożliwiają kalibrację satelitów, co jest konieczne przy precyzyjnych pomiarach, bez tego system generuje błędy nawet do 1km. Bez tych stacji praktycznie nie można wykorzystać systemu GPS na przykład jako urządzenia celującego, a tak jest to rozwiązane w czołgach M1 Abrams. Dokładność sygnału GPS dla wojska jest tak wielka, że można za jego pomocą sterować rakietami i uderzać w cel z dokładnością kilku metrów.
Wyłączenie systemów wspomagających upośledzi możliwości wykorzystania pozycjonowania. Jest to więc kłopot również dla geodetów potrzebujących bardzo precyzyjnych pomiarów. Pozostaje im jeszcze rosyjski system Glonass, ale jest on często zawodny i GPS stanowił dla niego naturalne zastępstwo.
Nic na to nie wskazuje, że Amerykanie zgodzą się na instalację stacji pomocniczych dla Glonass, bo byłaby to ewentualna przewaga Rosji w krystalizującym się coraz wyraźniej ewentualnym konflikcie militarnym tych mocarstw. Oznacza to, że według słów Rogozina stacje GPS zostaną zdemontowane 1 września.
Jak wiadomo GPS jest dużo bardziej rozpowszechnionym rozwiązaniem i utrudnienie pracy systemu spowoduje, że przede wszystkim odczują to użytkownicy. Taki krok spowoduje również, że oferowanie usług monitorowania za pomocą GPS stanie się w Rosji niemożliwe.
Oprócz USA i Rosji swoje własne systemy pozycjonowania budują Chiny i Europa. Chiński system to BeiDou Navigation Satellite System (BDS) i ma być skończony do 2020 roku. Europa buduje system Galileo, który wyjątkowo nie jest tworzony przez wojsko, ale instytucje cywilną.
Źródło: Zmiany na Ziemi
należy dodać jednak że coraz powszechniejsze są jednak systemy korzystające nie tylko z gps(w tym w geodezji). Ma to wiele plusów: większa ilość dostępnych satelit zatem większa precyzja, w przypadku awarii jednego jak to niedawno miało miejsce zdaje się z glonass mamy dostęp do kolejnego a można by jeszcze wyliczać. Pisanie że Europa ma własny nieco mija się z prawdą bo z tego co mi wiadomo to delikatnie mówiąc raczkuje dopiero. o ile się nie mylę to indie też się szykują w tym kierunku.
Zasadniczo ciężko się dziwić Rosji i sądzę że to nic innego jak szantaż – pomijając zresztą już wojskowe wykorzystanie to choćby z powodu zysków z komercyjnego to oczywisty krok- tak jak powinny być wizy do Polski dla amerykanów…
Ze względu na militarne wykorzystanie zawsze pozostaje wyłączenie zasilania stacji naziemnych czy zniszczenie ich w pierwszych minutach wojny co jest oczywistym krokiem ale blokowanie komercyjnego zastosowania… cóż to już czysta ekonomia- bez tego Glonass nie może konkurować z GPS
A że Rosja bardzo mocno promuje swoje rozwiązanie było widać jak wprowadzono zakaz sprzedawania nowych urządzeń bez obsługi Glonass, nie ma się co dziwić- sporo ich ono kosztowało- te 3 ostatnie co się rozwaliły po starcie też;)