Liczba wyświetleń: 849
Umowa handlowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi przewiduje m.in. obniżenie stawek celnych i zniesienie ograniczeń w dostępie do europejskiego rynku dla tańszych, ale gorszych jakościowo produktów amerykańskiego rolnictwa. Polscy rolnicy mogą nie wytrzymać konkurencji.
Jak podaje portal wyborcza.biz, eksperci przewidują, że wprowadzenie TTIP spowoduje wzrost importu amerykańskiej żywności do Europy. Obecnie istnieją liczne bariery i ograniczenia sanitarne, które uniemożliwiają np. sprowadzanie amerykańskiego mięsa. Po ich zniesieniu europejski rynek może zostać zalany tanimi produktami z USA, a w konsekwencji nastąpić może zmniejszenie eksportu z Polski do innych krajów Unii.
Umowa wiązałaby się również z otwarciem rynku amerykańskiego dla polskich produktów. Jest jednak bardzo mało prawdopodobne, że zrekompensowałoby to straty wynikające z utraty pozycji na rynku UE, na który obecnie trafia 79% eksportowanej z Polski żywności.
Przestrogą dla Polski może być też sytuacja Meksyku. Po podpisaniu umowy o wolnym handlu z USA w 1994 roku kraj został zalany tanią żywnością z USA, i wkrótce z eksportera żywności stał się jej importerem.
Źródło: NowyObywatel.pl
Polityka Niemiec i UE pod ich batutą.
Wątpię by mięso z USA przyjęło się w Polsce. Taka tusza wołowa (200kg) zawiera średnio 120 gramów antybiotyków i ponad 2g hormonów wzrostu. Nie będę wspominał o odłożonym w mięsie gilofosat + POEA – Roundap – a to akurat dzięki paszy bogatej w soję.
Już nie mieli komu zwozić tych odpadków radioaktywnych? Po co nam jakieś śmieci zza Oceanu, skoro najlepszej jakości jedzenie mamy na swoim lokalnym podwórku?