Robot zabił pacjentkę podczas prostego zabiegu

Opublikowano: 11.12.2024 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 3129

66-letnia kobieta udała się do szpitala w Czerwonej Górze w woj. świętokrzyskim. Miała to być prosty zabieg usunięcia niewielkiego guza płuc, do którego użyto robota. Maszyna jednak przecięła kobiecie aortę, wskutek czego zmarła.

66-letnia pani Ewa miała zdiagnozowany niewielki guz płuca. Lekarze postanowili go od razu usunąć.

Zabieg przeprowadził specjalistyczny robot chirurgiczny. Obsługiwało go dwóch polskich lekarzy i dodatkowo nadzorował go włoski instruktor. Coś jednak poszło nie tak, bo zamiast wyciąć guza z płuc, robot przeciął kobiecie aortę. Niestety, pani Ewa zmarła.

„Dzwoniłyśmy do mamy non stop, ale nie odbierała. Myśleliśmy, że może po biopsji jest osłabiona. Jednak w pewnym momencie dostałam telefon od lekarza. Powiedział, że mama nie żyje. Zapytałam: Jak to? Usłyszałam, że podczas zabiegu doszło do krwotoku. I tyle” – powiedział w programie „Uwaga!” TVN córka pani Ewy, Klaudia. „Potraktowali moją matkę jak królika doświadczalnego” – dodała.

Jak się okazało, robot był już wcześniej wykorzystywany w szpitalu w Czerwonej Górze. Jednak używano go do operacji urologicznych. Pani Ewa była pierwszą pacjentką, wobec której próbowano wykorzystać robota do operacji na klatce piersiowej.

Obecnie sprawą zajmuje się prokuratura. Prowadzi postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. „Badamy odpowiedzialność człowieka za to, co robił i jak robił. Finalnie będziemy to pewnie wiedzieć po uzyskaniu opinii biegłych. Czy doszło do błędu w sztuce medycznej, czy winne jest samo urządzenie” – powiedział w „Uwadze!” Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Szpital nie uznaje, że popełniono błąd. Rodzinie zmarłej kobiety powiedziano tylko, że doszło do krwotoku, po czym zakończono kontakt.

Władze szpitala nie udzieliły szczegółowych informacji na ten temat ani dlaczego doszło do takiej sytuacji. Reporter „Uwagi!” próbował zdobyć komentarz szpitala, ale nie chciano go udzielić.

„Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego imienia Świętego Rafała w Czerwonej Górze w pełni rozumie trudną sytuację, w jakiej znalazła się pani Klaudia Kręcisz i jej rodzina. Jednocześnie informuje, iż w przedmiotowej sprawie Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi śledztwo. Oczekujemy na wynik postępowania” – napisano w oświadczeniu, które wydał szpital.

Autorstwo: DC
Na podstawie: TVN
Źródło: NCzas.info

image_pdfimage_print

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. lelos2 11.12.2024 14:45

    Jak znam środowisko lekarzy , gdzie każdy kryje każdego to sprawę umorzą i tyle. No ewentualnie robot dostanie zawiasy.

  2. Baba Jaga 11.12.2024 16:32

    «Czy doszło do błędu w sztuce medycznej, czy winne jest samo urządzenie»

    Idiota pisał ten artykuł. Urządzenie nie może być winne. Winny jest ten, kto zaplanował tą operację, czyli ci lekarze którzy robotem urologicznym wycinali fragment płuca. Robot nie był do tego wytrenowany. To był eksperyment, a za eksperymenty odpowiada człowiek. To powinna ta prokuratora z ID-IoT-ami na pokładzie wiedzieć.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.