Liczba wyświetleń: 3026
Trwa protest rolników, którzy powiedzieli „dość!” niszczeniu polskiego rolnictwa zalewem naszego rynku ukraińskim zbożem w imię „solidarności” oraz ustaleniom Zielonego Ładu, kreowanego przez korporacje i ich klakierów z USA, UE i Polski. Niestety, mimo mrówczej pracy wielu uczciwych publicystów, dziennikarzy i internautów, obnażających cały układ, pojawiają się również populiści i demagodzy, próbujący korzystać z okazji, by ugrać jak najwięcej dla siebie, grając na emocjach odbiorców.
Takim ludziom przyświeca jeden z dwóch celów: a) zwiększenie zasięgów i popularności lub b) niszczenie konkurencji przy jednoczesnej promocji własnych usług. Oto dwa różne przykłady…
Przykład nr 1
Etykieta: POLSKI olej rzepakowy, wyprodukowano z polskiego rzepaku, kraj pochodzenia: Polska. Jednak sugestia zdaje się być oczywista — zboże ukraińskie. W dodatku ŻADNEGO UZASADNIENIA.
Niektórzy internauci bronią autora, pisząc, że „ta firma sprowadza ukraińskie zboże”. W porządku! Jednak informacja jest tak dobitnie jasna, że można zastosować zasadę ograniczonego zaufania. Oczywiście, jeżeli ktoś prewencyjnie odpuści sobie kupno takiego produktu, nie ma w tym nic złego. Ostrożność to nie wada. Ale wyciąganie tak kategorycznych wniosków na podstawie dość ogólnych danych może być krzywdzące.
Nie wiemy, czy autor posta manipuluje, czy to jego przeoczenie albo czy informacja jest jednak prawdziwa, tylko jej forma pozostawia wiele do życzenia. Rzecz w tym, że tak nie wygląda wiarygodny, rzetelny news i by zachować w takich przypadkach zdrowy dystans.
Przykład nr 2
Ekologicznie orzechy włoskie, kraj pochodzenia: Ukraina.
Tym razem nie ma już wątpliwości. Niemniej żywność ekologiczna, czyli bez stosowania sztucznych środków ochrony roślin, to najbardziej restrykcyjnie kontrolowana żywność na świecie, a uzyskanie atestu jest bardzo kosztowne. Jasne, wszędzie zdarzają się kombinatorzy, ale nie popadajmy w paranoję na podstawie samego faktu, że coś pochodzi z Ukrainy.
Jeśli jesteś konsumenckim patriotą i wolisz wyszukać i kupić polski odpowiednik — bardzo dobrze! Jest to godne pochwały, szczególnie w obecnych czasach. Jednak gdy mowa o samej jakości, to sugerując komuś nieczyste zagrywki, wypadałoby podać zdecydowanie bardziej precyzyjne dane.
Wnioski
Tak jak w czasie „pandemii” (i nie tylko) właściwym było potępianie i uwypuklanie nieuczciwych zagrywek koncernów, tak przesadą jest podważanie wszystkich osiągnięć farmaceutyki. Jak po 22 lutego 2022 roku słusznym jest obnażanie fałszywej proukraińskiej narracji, tak nie oznacza to, że należy z miejsca wpaść w objęcia Rosji. Tak i teraz o absurd ociera się przechodzenie od bana na rosyjskie produkty, by zrobić na złość Putinowi, do demonizowania wszystkiego co ukraińskie.
Uogólnianie, upraszczanie, wyrywanie z kontekstu, wyolbrzymianie — to zawsze nas razi w propagandowej, zakłamanej narracji. Nie pozwólmy zniżyć się do tego poziomu i wymagajmy rzetelnej informacji przy nagłaśnianiu nieuczciwych procederów, nie dając się wodzić za nos poprzez tanie granie na naszych emocjach.
Autorstwo: Radek Wicherek (Polaku Dawaj z Nami)
Zdjęcia: zrzuty ekranu z „Facebooka”
Źródło: WolneMedia.net
„Jeśli jesteś konsumenckim patriotą i wolisz wyszukać i kupić polski odpowiednik — bardzo dobrze! Jest to godne pochwały”
– tak, tak – idź i znajdź ten olej „kraj pochodzenia: polska”
60 sekund w ęternetach: https://wgospodarce.pl/informacje/126332-kowalski-z-jakiego-rzepaku-jest-olej-rzekomo-polski Osobiście widziałam ten olej na półce sklepowej z taką adnotacją.
Panie autorze, nawet propagandę to trzeba umieć uprawiać.
Podobno koniec protestu rolników, co oczywiście oznaczałoby definitywny koniec Polski.
TE wszystkie strajki są ta zgrane w czasie, że niemożliwe aby to było prawdziwe. Zobaczcie co się dzieje w stanach – to samo ! Znajomi mówią, że u nich to nie ziemia jest ważna (Aby leżała odłogiem), tylko krówki, całe bydło im przeszkadza i chcą zmniejszyć drastycznie uprawę. I ten sam scenariusz – a bo klimat, a bo podatki…Szkoda że nikt się nie interesuje tym co za ocenanem sie dzieje.
@walter667, z tego wynika że globalne pasożytdy próbują jednocześnie i tu i tam – a to samo dzieje się i w Indiach – uwalić indywidualne rolnictwo i przejść na masówkę – ostatnio sporo ziemi wykupują.
Żywność, informacje i pieniądze cyfrowe pod ich kontrolą, tylko idiota może być zadowolony.
//potępianie i uwypuklanie nieuczciwych zagrywek koncernów, tak przesadą jest podważanie wszystkich osiągnięć farmaceutyki//
To co ludzie zrobili (i robią) ludzkości (na naszych oczach) z tzw. wyszczepianiem jest tak tragiczne, że zdecydowanie lepsza jest przesada w przeciwną im stronę, która zresztą jest zdrowym środkiem.
Człowiek dawał sobie radę bez tych wątpliwych wynalazków uodparniając się na patogeny i anomalie. Jeśli teraz nie nadąża to znaczy, że trzeba ograniczyć ich stwarzanie, zamiast walczyć z Panem Bogiem dostarczając organizmowi jeszcze więcej zmian, gwałtownych i mniej.
Podobnie z tym:
//słusznym jest obnażanie fałszywej proukraińskiej narracji, tak nie oznacza to, że należy z miejsca wpaść w objęcia Rosji//
A cóż to za „tajemnicze” stwierdzenie ma oznaczać? Co to te „wpadanie w objęcia Rosji”?
I czemu powoduje odruch wymiotny, niczym po obejrzeniu wiadomości cwelewizyjnych? (Oczywiście nie całych bo to wyczyn na miarę zombi raczej).
@rozrabiaka
Dokładnie tak robię! A jeżeli mam taką możliwość, a bywa i tak, że staram się dowiedzieć coś więcej o samym producencie. Gwarancji nie ma nigdy (dlatego pisałem o zasadzie „ograniczonego zaufania”), bo nie jestem obecny przy procesie pozyskiwania zboża, ale trzeba się kierować jakimiś sensownymi przesłankami, bo oskarżając wszystkich o oszustwa popadniemy w paranoję i w ogóle przestaniemy jeść.
@Katarzyna TG
Pani Katarzyno TG. W podanym przez Panią linku jest jak byk napisane „Wyprodukowane w UE i spoza UE”, więc Pani przykład jest nie tylko nieadekwatny do podanego przeze mnie, ale wręcz potwierdzający mój apel, by kierować się sprawdzoną informacją. To właśnie ta informacja. Zanim więc następnym razem mnie Pani obrazi, proszę przeczytać dokładnie ze zrozumieniem do czego zmierzam. Pozdrawiam
@Katana
Prawdopodobnie nie zrozumiałeś mojej sugestii. Moją intencją było wskazanie, że są sytuacje skrajne, w których trzeba działać szybko, szczególnie w medycynie ratunkowej, gdzie środki medyczne są niezbędne, bo inaczej natura poradzi sobie w wiadomy sposób, nie dając czasu na reakcję. Podkreślam jednak, że owe środki należy używać jako ostatnią deskę ratunku, kiedy pozostałe opcje zawiodły lub nie są możliwe do zastosowania, a stawką jest życie lub zdrowie w dłuższej perspektywie.
Nie wiem też co masz na myśli pisząc o „tajemniczym stwierdzeniu”? To dość proste: grupa ludzi, którym spadły z oczu klapki co do Ukrainy, UE i USA i którzy zdali sobie sprawę ile powszechnych informacji na temat Rosji okazuje się mitami na potrzeby politycznej propagandy idzie w drugą skrajność, sugerując, że to jednak starzy komuniści – Putin i Ławrow – są naszymi dobrodziejami i to Rosja powinna zostać naszym patronem. A nie tędy droga, bo historia już nam pokazała jak na tym wychodzimy, nabierając się na tą fasadę dobrej woli i chęci współpracy. A więc „tajemnicze zdanie” sugeruje ni mniej, ni więcej, tylko umiejętną, dojrzałą dyplomację, zamiast dawania wysługiwać się na przemian jednym i drugim, choć ani jedni, ani drudzy nie są i raczej nigdy nie będą naszymi naturalnymi sojusznikami.
Radek Wicherek, dziękuję za odpowiedź.
Przekroczyli granicę tak bardzo, że każde „zdecydowane działanie”, (nazywane przez tychże przesadnym, szurniętym) w stronę rozsądku i tak zdaje się być kroplą w morzu.
Ich narracja zdecydowanie robi szurów z normalnie (a nie zwyczajnie) myślących ludzi.
> To właśnie ta informacja. Zanim więc następnym razem mnie Pani obrazi, proszę przeczytać dokładnie ze zrozumieniem do czego zmierzam. Pozdrawiam
Panie Wicherek, twierdzi Pan że olej ten został wyprodukowany w Polsce i wyłącznie z polskiego rzepaku – tak NIE JEST, czego dowodzi link który wrzuciłam. Oczywiście może się Pan obrazić za wytknięcie błędu, Pana sprawa.
Ja wiem co widziałam w sklepie a papier, jak to mówią, przyjmie wszystko.
@ Katarzyna TG
Ale przecież olej z linku, który podesłałaś to całkiem inny niż ten z mojego zdjęcia, więc nie rozumiem analogii…
@Radek Wicherek, rozumiem. Ok. Jak jest dobra wola to tak trzymać