Liczba wyświetleń: 755
Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzyć represje wobec osadzonych w zakładach karnych. Już niebawem placówki mają przypominać karne obozy pracy, a osoby odbywające wyroki będą pozbawione podstawowych praw.
Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny pokazuje, że „socjalny” i „wrażliwy charakter” tej formacji był jedynie elementem marketingowym kampanii wyborczej. Tym razem rząd postanowił pogorszyć warunki życia obywatelom przebywających w więzieniach. Jak podaje serwis RMF FM, plany ministerstwa zakładają utworzenie programu prac przymusowych, którym miałaby zostać objęta ponad połowa osadzonych.
PiS zamierza obniżyć koszty funkcjonowania gospodarki, dostarczając na rynek pracy ok. 45 tys. siły roboczej. Jak na razie nie wiadomo, czy więźniowie będą kierowani wyłącznie do prac w sektorze publicznym, czy też z ich pracy będą mogli korzystać również właściciele prywatnych firm. Resort poinformował jedynie, że głównymi beneficjentami takiego rozwiązania mają być samorządy. Wójtowie i starostowie zyskają możliwość sięgnięcia po więzienne brygady pracowników w razie zapotrzebowania na pracę przy budowie dróg, chodników, czy remontach infrastruktury publicznej i sprzątaniu miast. Osoby niezdolne do prac fizycznych mają opiekować się seniorami, chorymi i niepełnosprawnymi. Nie podano jednak, jakie będą kryteria orzekania takiej niezdolności.
Projekt, który powstaje pod okiem wiceministra Patryka Jakiego, zawierać będzie również szereg pomysłów na uprzykrzenie życia więźniów na terenie samych zakładów penitencjarnych. Z cel i świetlic mają zniknąć telewizory oraz odtwarzacze dvd, a osadzeni nie będą mieli prawa do prowadzenia życia seksualnego, gdyż reforma zakłada też likwidację tzw. cel miłości, w których obecnie odbywają się widzenia intymne. „Pobyt w więzieniu ma nie być przyjemny” – podaje RMF FM, cytując przedstawiciela ministerstwa.
Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu
Nie jestem zwolennikiem PiS, ale w tym akurat przypadku jestem za. Więzienie to nie mają być wakacje, tylko kara za popełnione czyny. A i poprzez pracę więźniowie zmniejszą obciążenie finansowe dla Państwa.
Skutków jeszcze nie znamy, więc nie kraczmy za nadto, w szczególności, iż jeszcze nie znamy całego planu ustawy. Określanie ew. skutków pomysłu ma sens tylko gdy ustawa jej projekt już wyjdzie. Jednakże podoba mi się decyzja PiSu. Niech pracują a nie, że za nasze pieniądze będą mieć TV i inne przyjemności. A jak całe dnie będą pracować to i mniej głupot we łbie będzie. Więzienie to nie miejsce wypoczynkowe. Co do tych ucieczek to nie jestem aż tak przekonany. A całe rozważanie należy zacząć od tego jakie kategorie przestępstw mają podlegać obowiązkowej pracy.
@bolobolo ,Nie zmniejszą, nie dostając w zamian nic , ni zapłaty ,ni rozrywki , ni odprężenia, po pracy .
Zwiększą to niebezpieczne zachowania , strajki i ucieczki z więzień , dopuszczą się samobójczych aktów, często z pojmanymi zakładnikami .
a dodatkowo miałoby szansę nauczyć takiego kogoś pracy, po dłuższym okresie bez jakichkolwiek obowiązków raczej ciężko komuś się przełamać do siedzenia w pracy po 8h. Zakładam, że nie wszyscy będą mogli pracować w terenie bo Ci z ciężkimi wyrokami to bardziej skomplikowana sprawa. Jestem też zdania że nie powinni za to dostawać pieniędzy ale np już smaczniejsze jedzenie + telewizję czy inny przywilej rozumiem. To byłby sposób na tych opornych- bo wiadomo siły zbytnio użyć nie mogą. idea słuszna acz wątpię w sensowną realizację – pewnie skończy się na odśnieżaniu i wielkich hasłach
przecież praca dla więźnia w tej chwili to przywilej, oni sami tak mówią, siedzenie i nic nie robienie jest najgorszym co może być – dodatkowo nie przynosi żadnego pożytku dla społeczeństwa, powinni dodatkowo mieć nakaz Zadośćuczynienia!!! za wyrządzone krzywdy! telewizor niech im zostawią, żeby wiedzieli jakie przyjemności na wolności ich omijają…
Też masz rację @I82.Przywileje w postaci lepszego jedzenia, TV itp. za pracę, bez prawa wynagrodzenia, to wcale nie tak głupi pomysł. Jeszcze nie znamy projektu ustawy, które jeszcze nie weszła więc nie ma sensu rysować czarnych scenariuszy. Swoją drogą takie prace dobre by były dla alimentarzy, którzy siedzą w pace, a za których na alimenty płacą specjalne instytucje z naszych zarobków, podatków.
@skyhigh,O jakiej pracy mówisz dla więźnia ,gdy tylu bezrobotnych na wolności ? :Dhehe
Akurat praca w pierdlu jest przywilejem …
osadzeni zamiast wisieć na gałęzi cały Boży dzień z radością podejmą się jakiegokolwiek zajęcia zwłaszcza takiego jak praca w zieleni gdzie mają kontakt z otwartą przestrzeniom świeżym powietrzem czy chociażby wzrokowy z kobietami …
a i chętnie coś zarobią tam kasa nie duża ale wydatki też nie wielkie – woda światło gaz odpada 😉 a nie każdemu rodzina rakiety przysyła …
o ucieczki bym się nie martwił bo do roboty na zewnątrz typuje się takich co to afer na zakładzie nie kręcą zaraz stają na wagę albo do dzwonka maja końcówkę …
ale za to jak im szkiełko z pod celi wyniosą albo dadzą blachę na patrzonko z żonką to faktycznie będzie niezły pasztet …
Jestem za, pobyt w więzieniu nie powinien wyglądać jak wakacje na koszt podatnika, niech zarabiają na siebie.
Uważam, że argumentacja, „zaczną się bunty znudzonych, pozbawionych TV i wizyt więźniów” jest tak samo poprawna politycznie jak usuwanie wszystkiego co chrześcijańskie sprzed oczu muzułmanów, by ich nie denerwować.
Pomysł z zakazem seksu jest dewiancki bez żadnej wątpliwości. W polskich więzieniach siedzi tyle niewinnych osób oraz zwykłych dłużników czy wrogów monopolu państwowego, że należy im się chociaż pamięć skoro na sprawiedliwość liczyć nie mogą. Pamiętajmy więc i o nich. Zresztą mowa tu o jakiejś dziwnej próbie „leczenia” skutków a nie przyczyny cały czas mam wrażenie.
Kara ma być karą, ale fakt faktem winna nauczyć czegoś człowieka, bo rozwój jednostki jest w interesie wszystkich.
Należy pamiętać, że więzień więźniowi nie równy. Do więzień idą niebezpieczni kryminaliści ale też ludzie, którym się w życiu nie powiodło, którzy nie są tak naprawdę gorsi od zwykłego człowieka ale los pokierował ich ścieżkami prowadzącymi do więzienia.
Ich koszt utrzymania się nie zmniejszy, poprzez zabranie telewizorów. Ale na pewno uda się utwierdzić tych ludzi w przekonaniu, że jedyny błąd jaki zrobili to to, że dali się złapać.
Zginąć za wolność to nie dać się złapać 🙂
Mnie bardziej interesuje, czy zmieni się proporcja między dziennymi normami wyżywienia w szpitalach i w więzieniach.