Liczba wyświetleń: 2424
Wojna za miedzą, miliony uchodźców u progu, inflacja, horrendalne ceny paliw, gazu i prądu, firmy padają niszczone przez dwa lata absurdalnymi działaniami rządu walczącego z wirusem grypopodobnym, a na dodatek złotówką pikuje tracąc dzisiaj na wartości nawet w stosunku do śmieciowego wenezuelskiego boliwara. Śmiejesz się z rubla? Zobacz po ile jest złotówka…
Dzisiaj rubel staniał w stosunku do dolara amerykańskiego o 30 procent a złotówka o 15 procent a notowania jeszcze trwają! W ciągu miesiąca dolar do złotówki wzrósł o 18 procent, a przecież Polska nie prowadzi żadnej wojny. Warto podkreślić, że złotówka traci również do waluty czeskiej i chorwackiej zatem jest to prawdopodobnie nasza zasługa. Euro kosztuje już 5 złotych a w kantorach nawet 5,13 zł, funt zyskał, dolar zyskał, frank szwajcarski zyskał, nawet rubel się dźwignął z otchłani do jakiej wpadł na skutek sankcji. Za to złotówka szoruje brzuchem o dno, a wkrótce może do niego pukać od spodu.
W Polsce mamy już rekordowo wysoką inflacje, koszty energii i paliw rosną w zastraszający sposób, co wywoła kolejne bodźce inflacyjne. Złotówka jest coraz mniej warta, kurs naszej waluty wręcz pikuje, co zabija importerów. Rosnące stopy procentowe znacząco ograniczają akcje kredytową, więc cała branża budowlana i mieszkaniowa z pewnością zwolni. W lutym rok do roku udzielono o 30 procent mniej decyzji kredytowych, a ci, którzy zostali z kredytami hipotecznymi, bez względu na walutę w jakiej je zawarli, są na straconej pozycji.
Rząd PiS stracił już kontrolę na kursem złotego. Złotówka osłabia się nawet wobec wenezuelskiego boliwara, który nawet we własnym kraju jest walutą śmieciową. Jak się spojrzy na notowania wobec walut świata, to złotówka osłabia się do każdej. Można odnieść wrażenie, że złotówka jest słaba w stosunku do dolara, bo inwestorzy wycofują się z Polski jako kraju graniczącego z wojną. A może to nie wina wojny, tylko niekompetencji ekonomicznej i pompowania wydatków poza budżetem?
Skoro złotówka dramatycznie traci do innych walut, nawet do takich jak czeska korona, to może nie dzieje się tak tylko przez nasze położenie geograficzne i rozmiar, ale głównie przez nasze nadgorliwe zaangażowanie w tę wojnę i kilka miliony uchodźców, którzy znajdą się nieuchronnie na naszym garnuszku.
A gdy NBP znowu podniesie stopy procentowe (co nastąpi jutro) i poddusi kredytobiorców, to złotówka zbierze siły i kurs się ustabilizuje – ale być może na poziomie 8 złotych za euro. I wtedy wszystko zrzuci się na wojnę. A każdy kto martwi się gigantycznym wzrostem cen podstawowych produktów, paliwa, energii i rekordowo słabą złotówką od lat co przekłada się na kredyty to obecnie po prostu ruska onuca.
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
„złotówka traci również do waluty czeskiej, słowackiej” – Słowacja nie ma już swojej waluty. Przejęli euro.
” Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą „. Za sianie takich kłamstw powinny być zarzuty prokuratorskie. Żywność ma dość stabilne ceny, porównajmy do cen sprzed 10 lat, okaże się, że podrozała mniej niż wzrosły nasze pensje. Chleb zdrozal o 3zł? A ile bochenków zjadasz dziennie? D00pe ci rozerwie !! Przeżuć się na zdrowsze kasze i inne zbożowe, spójrz jak tania jest wieprzowina. Ceny odzieży są niższe, benzyna za tuska była po 6zł, 10 lat temu po 5, ceny samochodów są podobne (tylko prostaki jeżdżą niemieckimi, miej trochę klasy i kup coś normalnego). Owszem patodeweloperka podrożała bo już co druga sprzątaczka i co trzeci robotnik ma drugie mieszkanie „na wynajem” „bo szwagier tez ma”. Trzeba było siędzieć spokojnie, to by nie drozało. Tyle w temacie, ci którzy podcierają się papierem toaletowym zakupionym w 2020 i tak nie zrozumieją, oni już jadą napełniać beczki paliwem, podobno leją też do wiader i worków foliowych.
@Kufel10
Trafiłeś dokładnie w punkt.
Inflacja owszem jest wysoka, ale to nie jest tak, że za całą inflację odpowiada rząd. Inflacja wyższa niż w Polsce jest w krajach nadbałtyckich (Estonia, Łotwa i Litwa), a one mają przecież euro. Na Słowacji też jest wysoka.
Za główny wzrost inflacji odpowiada wzrost cen energii spowodowanych min. wzrostem cen surowców energetycznych.
@ Tylko Spokój
Jedno pytanie – co się bierze do obliczeń tejże inflacji, jaki rodzaj mieszkań jest odpowiedzialny za wzrost średnich cen mieszkań „w papierze”, dlaczego tłucze się gawiedzi że jest inflacja zamiast ukrywać ten fakt? 🙂 Pytanie niech będzie bez odpowiedzi, bo Ty dobrze wiesz 😉
Warto zwrócić uwagę jak długo „prąd” był w tej samej cenie. Znam gospodarstwo domowe, gdzie ~25 lat temu płacono jakieś 130zł miesięcznie a dziś płaci się 100, fakt ze mąż zmarł i juz nie „majsterkuje”. Naprawdę, ludzie muszą się nauczyć korzystać właściwie z urządzeń elektrycznych, zamienic żarówki na LED o odpowiedniej mocy (mnie bardzo długo i bezawaryjnie świecą polskie Wojnarowski spectrum led, mam tu najstarsze 7-letnie), zmniejszyc podświetlenie matrycy tv, generalnie trzeba szanować wszelkie zasoby naturalne tylko dla zasady, a rachunki przy okazji beda niskie. Jest tanio i jest dobrze, tylko trzeba myśleć co się robi. Ps. u mnie cały dom jest zasilany, ogrzewany elektrycznie i jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu. Paliwa drożeją? To d*pe na rower albo czas na spacer a nie jechać pół godziny do bajdonki po paczkę makaronu, jak leming.
@kufel10
Co z tego, że ma Pan trochę racji, jak problemy z wartościowaniem, ocenianiem, może samooceną (tylko prostaki jeżdżą niemieckimi). Wolę być prostakiem i jeździć bmw niż ąę i jeździć hmm co teraz jest modne? Hyundaiem.
Maybachy i Porsche to też dla prostaków?