Liczba wyświetleń: 2073
Ponieważ Kanada dąży do legalizacji rekreacyjnej marihuany, na rynek ten zaczęły wkraczać zaskakujące grupy przedsiębiorców: policjanci i politycy.
W 2015 r. były szef policji w Toronto, Julian Fantino, był „całkowicie przeciwny” legalizacji marihuany i wspierał obowiązkowe aresztowania za drobne przestępstwa związane z konopiami indyjskimi. Pan Fantino, który był także ministrem gabinetu w byłym konserwatywnym rządzie, skrytykował plan rządzących liberałów, który zalegalizował narkotyk, mówiąc, że palenie marihuany będzie „normalną, codzienną aktywnością dla Kanadyjczyków”.
Mimo tego w listopadzie wraz z byłym zastępcą komisarza RCMP, Rafa Souccarem, otworzył Aleafię, „sieć zdrowia”, która pomaga pacjentom uzyskać dostęp do medycznej marihuany. Zmienił też swoje nastawienie w kwestii legalizacji, opowiadając gazecie Toronto Star, że teraz ją wspiera, o ile utrzyma się trawę z dala od dzieci i przestępców.
W wywiadzie dla Canadian Broadcasting Corporation powiedział, że jego komentarze z 2015 roku wypowiedział „w innej erze”. Istnieje również obawa, że kontrkultura palenia trawy, która kwitła przez dziesięciolecia, zostanie wyparta przez prawdopodobnie warty miliardy dolarów nowy sektor korporacyjny. Pan Fantino jest prawdopodobnie jednym z najbardziej kontrowersyjnych przedsiębiorców, którzy przyłączają się do “zielonej gorączki”.
W ostatnich latach do branży weszło wielu znanych funkcjonariuszy policji i polityków, w tym kolega Fantino z firmy Aleafia i były poseł Gary Goodyear, były premier Ontario Ernie Eves i były zastępca komendanta policji w Toronto Kim Derry.
Na podstawie: BBC.com
Źródło: PrisonPlanet.pl
„Politycy i policjanci kontrolują rynek legalizowanej marihuany”
To jak u nas, tylko u nas na odwrót, kontrolują rynek podczas prohibicji.