Liczba wyświetleń: 699
Podwykonawcy, którzy nie otrzymali pieniędzy za pracę przy budowie autostrad domagają się od rządu pisemnych gwarancji zapłaty, w przeciwnym wypadku zablokują drogi.
Za upominanie się o należne wynagrodzenie podwykonawców spotykają szykany, których przykłady można by mnożyć. Na „niepokorne” firmy nasyłane są masowe kontrole, od służby celnej po kontrolę skarbową.
Jednak Komitet Protestacyjny Przedsiębiorców Poszkodowanych przy Budowie Autostrad nie daje się zastraszyć i przygotowuje protest w postaci blokad dróg już w najbliższy poniedziałek.
Komitet dał czas resortowi transportu do poniedziałkowego południa.
– Jeśli nie uzyskamy przychylnej dla nas decyzji o stworzeniu możliwości prawnej do odzyskania przez nas zaległych pieniędzy, to będziemy zmuszeni rozpocząć blokadę dróg – mówi jeden z szefów komitetu Paweł Winnicki.
Jak podkreśla, chodzi o zapewnienia „w formie rządowych dokumentów”. Winnicki nie chce precyzować, jak będzie przebiegał ewentualny protest, bo mogłoby to zagrozić skuteczności blokady.
Rządzących zapewne dziwi fakt, że budowniczy autostrad nie zostali porwani wszechobecną euforią z powodu nadchodzącego euro i zamiast zrobić coś za darmo dla dobra igrzysk upominają się o zapłatę za swoją pracę. Jak na złość nie rozumieją, że priorytetem dla władzy nie jest obecnie wypłacenie ludziom należnych im pieniędzy, ale przygotowywanie się do euro i czerpanie z niego jak największych zysków. A wtedy może z tych zysków skapnie jakiś ochłap na zaległe dla pracowników pensje. Jednak póki co rząd, aby ostudzić zapał ludzi do odebrania wypracowanych przez nich pieniędzy jest zmuszony nękać ich kontrolami.
Opracowanie: Araste
Źródło: CIA
żadnych zyskow z Euro 2012 nie bedzie beda tylko straty jedynym beneficjentem bedzie UEFA.
Ja słyszałem że Polska straci 8 miliardów na Euro.
Jak się budowa przeciągnęła z winy inwestora to niech płaci inwestor.
Mimo, ze pośrednie to jakieś zyski są. Przyjeżdżający muszą mieć gdzie spać (wynajmą hotele), będą chcieli coś zjeść (restauracje) czy kupić pamiątkę (różne stragany). Problem w tym, że Państwo stworzyło chwilowy bum w budownictwie, który po euro skończy się wielkim kryzysem oraz zmarnował olbrzymie pieniądze przez złe inwestycje. No i oczywiście wydał więcej niż ci drobni przedsiębiorcy zarobią. Teoretycznie powinny zostać sprawne, dobre drogi…
No nie wiem czy będą zyski, ale na pewno będzie jeden wielki blamaż!!! Obcokrajowcy są już oburzeni cenami, jakie czekają ich w Polsce. Ostatnio była audycja w Niemczech o bazie hotelowej w Polsce na czas euro2012 i tu podano, iż pokój, w którym nocleg dziś kosztuje ok.20 Euro, na euro2012 będzie kosztować UWAGA: ok. 200 Euro, a te lepsze, które dziś kosztują po ok. 120 Euro, będą kosztować ok. 1200 Euro (a więc hotelarze dodali sobie zaledwie jedno „0” do cen!!!! Do tego trzeba będzie doliczyć, że gastronomia też będzie chciała wydoić przybyszy, a więc to nie będzie promocja naszego kraju tylko jeden wielki demotywator! Cała wieloletnia próba pokazania, że w Polsce są miejsca warte odwiedzenia – padnie w gruzach. Może ci oburzeni przyjezdni dołączą się do protestujących i strajkujących w Polsce – będzie przynajmniej współpraca międzynarodowa!
Problem polega na tym, że ludzie będą się chcieli jednorazowo obłowić, nie zwracając uwagi, że tym samym zniechęcą wielu przyszłych potencjalnych turystów!
Jakbym był przedsiębiorcą mającym niezapłaconą fakturę na 1-2mln zł to też bym był wqrwiony.Przez taki numer firma może paść a ludzie pójdą na bezrobocie.
Największy zysk dla UEFA ….yhm yhm,….zwiną asfalt i złożą stadiony ,zburzą hotele i wiadukty , taaa. A tezę że rynek budowlany zdechnie/padnie uważam za nie do końca słuszną acz mozliwą , chodzi o to …że mają jeszcze w cholerę roboty i nie skończą tego na Euro.
W temacie: http://www.wykop.pl/link/1134785/autostrady-bankrutow/