Liczba wyświetleń: 914
Programy indoktrynacyjne Amerykanów zbierają swoje żniwo. Kalifornia jako pierwszy stan USA wprowadziła obowiązkową edukację o społeczności LGBT we wszystkich szkołach publicznych i dosięga ona nawet dzieci uczęszczające do drugiej klasy podstawowej. Teraz naukowcy z Kalifornijskiego Uniwersytetu w Los Angeles twierdzą, że część młodzieży ma problemy z tożsamością płciową.
W badaniu uwzględnione zostały dwie ankiety przeprowadzone przez California Health Interview Survey, które dotyczą w sumie 1,594 uczniów w wieku 12-17 lat. Uczestnicy musieli wskazać swoją płeć a następnie odpowiedzieć w jaki sposób zostaliby opisani przez innych uczniów na podstawie ich ubioru, wyglądu, chodu i stylu życia. Przebadana młodzież miała do wyboru pięć odpowiedzi, a wśród nich były opcje: „bardzo kobieco”, „bardzo męsko” lub „na równi kobieco i męsko”.
Autorzy badania skategoryzowali uczestników i udzielone przez nich informacje i wywnioskowali, że dziewczyny, które wybrały opcję „bardzo męsko”, oraz chłopcy z odpowiedzią „bardzo kobieco” mają problemy z tożsamością płciową. Badacze sugerują, że mogą to być osoby, które nie zgadzają się ze swoimi fizycznymi cechami płciowymi. Co więcej młodzieży, która wybrała neutralną opcję „na równi kobieco i męsko” przypisano androgynię – zjawisko występowania cech psychicznych charakterystycznych dla obu płci. Uznano, że 27% przebadanych doświadcza zaburzeń związanych z płcią.
Naukowcy wysuwają bardzo daleko idące wnioski, które mogą być efektem indoktrynacji młodych lub nawet jej częścią. Prowadzi się ją na równi z nowymi przepisami prawnymi – Kalifornia pozwoli mieszkańcom wybrać trzecią płeć i zaznaczyć ją we wszystkich stanowych dokumentach, zaś nowa ustawa SB-219 proponuje karać za nieprawidłowe zwracanie się do osób zmiennopłciowych w stosunku to ich tożsamości płciowej przez pracowników długoterminowych zakładów opieki zdrowotnej.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: WilliamsInstitute.law.ucla.edu
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Pierwsza rzecz to można by się spytać czy to problem narasta, czy też po prostu wychodzi na jaw, przez to że powszednieje świadomość na jego temat.
Druga rzecz na podstawie pojedynczego pytania, które jest ogólnikowe i może być różnie rozumiane nie można stwierdzić ani zaburzeń tożsamości płciowej a już tym bardziej przypisać androgynii 12-latkowi bo nie czuje się super męskim macho.