Liczba wyświetleń: 2362
Kilka dni temu, amerykańskie i japońskie siły lotnicze przeprowadziły wspólne ćwiczenia nad Morzem Japońskim i Morzem Wschodniochińskim, gdzie toczy się spór terytorialny. Chiny potraktowały to jako prowokację i postanowiły w sobotę zorganizować własne manewry wojskowe.
Amerykańskie bombowce strategiczne B-52 wspólnie ćwiczyły z japońskimi samolotami nad Morzem Wschodniochińskim. W ten sposób Stany Zjednoczone wysłały jasny sygnał, że stoją po stronie Japonii w jej sporze terytorialnym przeciwko Chinom. Podobny konflikt toczy się na Morzu Południowochińskim – Chiny zbudowały tam sztuczne wyspy, zmilitaryzowały je i roszczą sobie prawo do 90% terytoriów w tym regionie.
Chiny odpowiedziały na ostatnie manewry, organizując własne ćwiczenia nad Morzem Wschodniochińskim. Władze w Pekinie twierdzą, że Japonia i USA tworzą prowokacje pod przykrywką prawa do swobodnej żeglugi. Jedno jest pewne – kolejne tego typu zdarzenia z pewnością będą jedynie dolewać oliwy do ognia.
Konfliktom w tej części świata towarzyszy wojna handlowa, która toczy się między Chinami a USA. Tak się również składa, że Morze Południowochińskie to kluczowy szlak handlowy, a Stany Zjednoczone wielokrotnie groziły konfrontacją zbrojną o sporne wyspy.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: zerohedge.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl