Liczba wyświetleń: 2569
Osiem lat temu Wielka Brytania jako pierwszy kraj zatwierdziła metodę mitochondrialnej terapii zastępczej w celu poczęcia dziecka z trojga rodziców poprzez in vitro.
Faktyczne zastosowanie tej technologii nie było zgłaszane przez długi czas, ale obecnie wiadomo, że od maja 2023 r. w ten sposób urodziło się mniej niż pięcioro dzieci. Problem polega na tym, że wszystkie szczegóły dotyczące zdrowia dzieci w dłuższej perspektywie nie są nigdzie publikowane, więc naukowców nie można jeszcze przekonać o bezpieczeństwie i poprawności podejść do jego obecnego badania i doskonalenia.
Mitochondrialna terapia zastępcza to metoda zapłodnienia in vitro z wykorzystaniem DNA trzech osób. Terapia jest konieczna, aby zapobiec chorobom dziedzicznym związanym z mutacjami mitochondrialnymi, dlatego do zapłodnienia wykorzystuje się mitochondria zdrowych dawców.
Wielka Brytania zatwierdziła to leczenie w celu zapobiegania ciężkim chorobom dziedzicznym osiem lat temu. W zeszłym roku Australia stała się drugim krajem, który zezwolił na dawstwo mitochondriów. Tymczasem znane są przypadki wykorzystania technologii w Meksyku, Grecji i na Ukrainie, gdzie jej wykorzystanie nie jest uregulowane.
Według stanu na maj 2023 r. 32 pacjentów zostało zatwierdzonych do leczenia dawstwa mitochondriów. Jednocześnie brytyjski Urząd ds. Płodności i Embriologii Ludzkiej (HFEA) poinformował, że przy użyciu tej technologii urodziło się mniej niż pięcioro dzieci. Brak innych, dodatkowych informacji na temat zabiegu i długoterminowego stanu zdrowia dzieci. „To ekscytująca wiadomość, chociaż nie mówi nam nic o skuteczności metody. Istnieje wiele otwartych pytań, na które należy jak najszybciej odpowiedzieć” – powiedział genetyk reprodukcyjny Dagan Wells z University of Oxford.
Naukowcy są szczególnie zainteresowani wszelkimi szczegółami dotyczącymi potencjalnych wad. „Jeśli tak, to trzeba jak najwcześniej zacząć brać je pod uwagę” – podkreślają badacze.
Z drugiej strony ważne jest długoterminowe monitorowanie stanu zdrowia dzieci, aby upewnić się, że nie ma ryzyka chorób dziedzicznych. Potencjalnie istnieją, ponieważ czynniki genetyczne pozwalają matczynej linii mitochondrialnej rozmnażać się wydajniej niż linia dawcy. Należy mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości naukowcy opublikują jakieś szczegóły dotyczące wyników leczenia.
Autorstwo: tallinn
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Tylko czekać jak p….ły zaczną to wykorzystywać do ,,robienia,, sobie dzieci…