Liczba wyświetleń: 790
Od kilku dni w Argentynie dochodzi do poważnych zamieszek, w wyniku których zginęły dwie osoby, a setki trafiły do aresztu.
Pierwsze incydenty odnotowano w czwartek rano na terenie kurortu narciarskiego Bariloche, gdzie tłum mieszkańców wtargnął do kilku supermarketów, wynosząc głównie sprzęt elektroniczny i odzież. Masowa ekspropriacja znalazła swoją kontynuacje w piątek, rozprzestrzeniając się na kolejne miasta, w tym stolicę kraju Buenos Aires.
W miastach Rosario i Villa Gobernador Galvez splądrowano ponad 20 sklepów wielkopowierzchniowych. Kolejne ataki odnotowano w przemysłowych miastach Campana i Zarate (prowincja Buenos Aires), a także w miasteczku Resistencia i przed supermarketem sieci Carrefour w San Fernando, na obrzeżach stolicy.
Wszędzie przeciwko uczestnikom zamieszek użyto gazu łzawiącego i gumowych kul. Jednak władze twierdzą, że policja nie ma żadnego związku ze śmiercią dwóch uczestników zamieszek.
Zdaniem argentyńskich władz za obecne niepokoje odpowiedzialni są liderzy związków zawodowych. „Istnieją w Argentynie elementy chcące wywołać chaos i przemoc, splamiając krwią ten spokojny świąteczny czas” – powiedział sekretarz bezpieczeństwa narodowego, Sergio Berni.
Związkowcy oddalają zarzuty, wskazując na trudną sytuację materialną w jakiej znajdują się duże grupy argentyńskiego społeczeństwa.
Obecna sytuacja do złudzenia przypomina kryzys gospodarczy z lat 2001/02, który pogrążył miliony Argentyńczyków w ubóstwie i rozpętał burzę dramatycznych protestów społecznych, polegających m. innymi na wywłaszczaniu towarów w supermarketach. Doprowadziły one do upadku rządu ówczesnego prezydenta Fernando del la Rua, który złożył dymisję 20 grudnia 2001 roku.
Źródło: Grecja w Ogniu
To są skutki socjalizmu. Wiecie że a Argentynie suma wszystkich obciążeń nakładanych przez państwo na przedsiębiorców przekracza 100%? Każdy, kto chce się utrzymać, musi tam obchodzić prawo.
Socjalizmu, czy grabieży zorganizowanej przez międzynarodową finansjerę?
Jakby się jej nie nazwało, kradzież pozostanie kradzieżą.
hitlerowskie „szczury” wprowadzaja chaos w Argentynie?
Chyba nie myśleli ,że rozwiną kraj przy pomocy monokulturowych upraw soi GMO i koncernu Monsanto? Ruch matek przeciwko GMO i biedota żądająca odszkodowań za zachorowania na raka.Pani Kirchner już pewnie sprawdziła konto na Kajmanach i pilnuje aby helikopter z załogą oraz kilka drużyn komandosów najemników było ciągle gotowych do ewakuacji.Monsanto też już pewnie zwija manatki aby ogłosić rychłe bankructwo by nie płacić odszkodowań.Gdy BP tak kombinowało USA zagroziły blpkadą środków na kontach w bankach w USA oraz zajęciem aktywów na terenie USA.O bankructwie BP ,,zapomniało” ale rząd Argentyny ma mniej władzy niż USA.
A dlaczego międzynarodowa finansjera grabi lud? Bo rządzący, których ten lud wybrał, utopili kraj w długach. A lud wybrał tych rządzących, bo najwięcej rozdawnictwa naobiecywali.
poprostujakub-bardzo mocno uproszczoną wersję rzeczywistości przyjmujesz.Sam widzisz na polskim przykładzie jak się wybiera.Kogo nie wybierzesz i tak ten sam królik z kapelusza wyskoczy.Argentyńskie rządy oddały kraj jankeskim korporacjom i żydowskim bankom ,tak samo jak nasi zdrajcy i teraz zbierają plony.Finał będzie wszędzie taki sam.