Liczba wyświetleń: 855
Były minister obrony narodowej Polski Antoni Macierewicz stanie na czele podkomisji, badającej przyczyny katastrofy samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński.
Jest to decyzja nowego szefa Ministerstwa Obrony Narodowej — poinformował redaktor naczelny Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz na „Twitterze”. O nominacji na to stanowisko donoszą również inne polskie media. We wtorek Macierewicz pożegnał się z urzędem ministra. Zastąpił go Mariusz Błaszczak, który wcześniej pełnił funkcję szefa MSWiA.
Prezydencki samolot Tu-154 rozbił się w 2010 roku podczas próby lądowania na lotnisku Siewiernyj pod Smoleńskiem. Na pokładzie znajdowało się 96 osób: 88 pasażerów i 8 członków załogi, którzy lecieli na uroczystości żałobne w Katyniu. Wszyscy zginęli.
Międzypaństwowy Komitet Lotniczy rok po tragedii przedstawił raport, w którym za bezpośrednią przyczynę katastrofy uznał decyzję załogi, by pomimo gęstej mgły nie kierować się za zapasowe lotnisko, a za przyczyny systemowe — braki w organizacji lotu i przygotowaniu załogi.
Pierwsza polska komisja pod kierownictwem byłego szefa MSWiA Jerzego Millera doszła do analogicznych wniosków, uznając, że przyczyną wypadku lotniczego było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania pomimo ograniczonej widoczności.
Władze Polski nie zgodziły się z raportem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) oraz wnioskami komisji Millera i powołały jeszcze jedną, która oświadczyła, że na pokładzie doszło do eksplozji. Macierewicz przekonywał, że katastrofa była wynikiem zamachu terrorystycznego i oskarżał o to Rosję.
Źródło: pl.SputnikNews.com
W treści powinna znaleźć się informacja na początku, że zginęło 96 osób, m. in. Lech Kaczyński, a nie w późniejszych akapitach.
Macierewicz ma u mnie plusa za:
1) listę TW/agentów z 1992;
2) likwidację WSI w 2007-kto nie zna historii tej formacji, polecam poszperać-lepsza, niż historia Mossadu (bo dla Polaków bardziej kosztowna);
3) likwidację „złotego funduszu”.
Niestety, ale śledztwo Smoleńskie poszło o krok za daleko. Wystarczyło podważyć oficjalną wersję przy pomocy niepasujących faktów (zdublowane części, „śnieg”, cuda z hangarem na Okęciu). Po co mnożyć teorie?