Liczba wyświetleń: 642
Szef amerykańskiego Krajowego Stowarzyszenia Strzeleckiego (NRA), Wayne LaPierre, oświadczył, że jedynym sposobem zapobieżenia takim krwawym masakrom jak ta z Newtown jest umieszczenie uzbrojonych policjantów przed wszystkimi szkołami.
Przebieg konferencji prasowej NRA usiłowali zakłócić protestujący. „NRA zabija nasze dzieci” – głosił transparent jednego z przeciwników NRA. Przed kamerami telewizyjnymi przeszła też kobieta, która niosła banner: „NRA ma krew na rękach”.
„Jedyne, co powstrzyma złego faceta z bronią, to dobry facet z bronią” – mówił LaPierre. Zauważył, że w bankach i na lotniskach bezpieczeństwa strzegą uzbrojeni ochroniarze. Szef NRA wezwał Kongres, aby umieścić policjanta przed każdą szkołą w kraju. Zdaniem LaPierre’a policjanci powinni pojawić się w szkołach już po świątecznej przerwie, czyli na początku stycznia. Przywódca lobby strzeleckiego od dawna sprzeciwia się ograniczaniu prawa do posiadania broni. Jego zdaniem winę za masakrę ponoszą m.in. media i pełne przemocy gry wideo, a nie powszechny dostęp do broni.
14 grudnia 20-letni Adam Lanza w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w stanie Connecticut zastrzelił 26 osób, w tym 20 uczniów w wieku od 6 do 7 lat. W 2011 roku w wyniku przemocy z użyciem broni palnej zginęło 11,1 tys. Amerykanów.
Opracowanie: Piotr Szumlewicz
Źródło: Lewica
Może dojdą do poziomu ZSRR, czy NRD (GDR), gdzie jeden agent przypadał na 10 mieszkańców? Przypomina mi się też ballada Młynarskiego „O Dzikim Zachodzie”.
Jednego policjanta to raczej łatwo zdjąć. Nie lepiej przeszkolić cały personel i dać broń do skrytki woźnemu i portierowi?
Bycie listonoszem w USA – zawód dla prawdziwych twardzieli, uzależnionych od adrenaliny;)